przeprosiny chociaż z mocnym opóźnieniem czasowym i trochę mało oficjalne (dla Turinga mogliby chociaż pofatygować się z oficjalnym oświadczeniem albo przemówieniem z okazji którejśtam rocznicy śmierci przy grobie) to trafiony pomysł. tak wybitnemu matematykowi ("Maszyna Turinga" o której uczą się wszyscy studenci informatyki, złamanie kodu Enigmy czy przytoczony w "Łowcy Androidów" Test Turinga pozwalający określić doskonałość sztucznej inteligencji) należy się zwrócenie honoru. a pomysł autorów petycji o wystosowaniu do Królowej postulatu o pośmiertne przyznanie mu tytułu szlacheckiego jest jeszcze lepszy. komu jak komu, ale jemu się należy. odkrycia w dziedzinie nauki to nie jakieś idiotyczne wycieczki na Moun Everest (za które bez problemu ktośtam dostał ów tytuł).
Wydaje mi się, że "nawracanie" w tytule tego newsa jest troszkę niefortunnym sformułowaniem. Ostatecznie chodziło o uporczywe serwowanie mu zastrzyków, które zrujnowały jego organizm i psychikę. Warto też pamiętać, że kiedy Brown za to przeprasza, inny premier europejskiego kraju sugerował niedawno wprowadzenie podobnej "kary" do kodeksu.
Tak na marginesie, Turing nie pracował już wtedy w rządowym ośrodku badawczym w Bletchley Park, tylko na Uniwersytecie Manchesterskim, gdzie dokonał swoich największych osiągnięć.
Tak na marginesie, Turing nie pracował już wtedy w rządowym ośrodku badawczym w Bletchley Park, tylko na Uniwersytecie Manchesterskim, gdzie dokonał swoich największych osiągnięć.
tak się zastanawiam co by dała kastracja np. innym ludziom którzy żyją w homo związkach od długich lat. przecież homoseksualizm to nie tylko seks. no, ale gratuluję prostego myślenia tamtej władzy.
Małe szanse. W Posce już w 1936 r. zniesiono odpowiedzialność karną za kontakty homoseksualne. To był ewenement jak na tamte czasy!!! W innych krajach podobne przepisy wprowadzono 20-30 lat później, a w niektórych krajach Europy Zach. dopiero w latach 80. XX w.
Przeprosiny nie są pozbawione sensu, bo z całą pewnością przypomniały ludziom o tragicznym losie Turinga. Ale jemu samemu nie zrobi to już chyba różnicy.
Przeprosiny po takim czasie są bez sensu. To trochę tak, jakby przepraszano Jezusa za zabicie go (wybaczcie głupie porównanie).
Generalnie chodzi o to, że to ignorancja ówczesnych ludzi prowadziła do takich wydarzeń. Do dyskryminacji, moralizowania. Musiało minąć ponad 50 lat, zanim ktokolwiek w ogóle spostrzegł się, że z tym okresem również należy się rozliczyć. Warto nadmienić, że niejedno życie zostało w ten sposób zniszczone; np. Oscar Wilde, również został wtrącony do więzienia za "niemoralne zachowania". I zapewne setki innych, bezimiennych, o których nie wiemy tyle jak o w/w, ponieważ nikt się tym nie zajął, oprócz samych zainteresowanych.
Inicjatywa jest dobra- ale w czasach "obowiązku" respektowania praw wszystkich mniejszości nie jest to żadna zasługa; każdy polityk powiedziałby coś takiego, aby nie być zdyskredytowany. Więc tutaj ważne są szczere intencje, których nikt nie może ocenić. Tyle.
Generalnie chodzi o to, że to ignorancja ówczesnych ludzi prowadziła do takich wydarzeń. Do dyskryminacji, moralizowania. Musiało minąć ponad 50 lat, zanim ktokolwiek w ogóle spostrzegł się, że z tym okresem również należy się rozliczyć. Warto nadmienić, że niejedno życie zostało w ten sposób zniszczone; np. Oscar Wilde, również został wtrącony do więzienia za "niemoralne zachowania". I zapewne setki innych, bezimiennych, o których nie wiemy tyle jak o w/w, ponieważ nikt się tym nie zajął, oprócz samych zainteresowanych.
Inicjatywa jest dobra- ale w czasach "obowiązku" respektowania praw wszystkich mniejszości nie jest to żadna zasługa; każdy polityk powiedziałby coś takiego, aby nie być zdyskredytowany. Więc tutaj ważne są szczere intencje, których nikt nie może ocenić. Tyle.
Nie wyobrażam sobie tego dramatu, jaki musiał przeżywać Alan Turing, gdy skazali go za to, kim był...
Piękne umysły, nie pojmowane przez innych.
Piękne umysły, nie pojmowane przez innych.
s24:
Zawstydzanie homofobów z racji ich niemoralnego zachowania to obowiązek, którego realizacji nigdy dość.
u jak pompatycznie ;))))))
Zawstydzanie homofobów z racji ich niemoralnego zachowania to obowiązek, którego realizacji nigdy dość.
u jak pompatycznie ;))))))
sergiej:
Tak, za każdym razem gdy ktoś bredzi o tym jak to można leczyć gejów warto przypominać o męczennikach takich jak Turing; gdy ktoś pieprzy o niemoralności homoseksualizmu należy przypominać o moralnym wieszaniu nastolatków w Iranie itd...
Zawstydzanie homofobów z racji ich niemoralnego zachowania to obowiązek, którego realizacji nigdy dość.
A jest sens w szukaniu męczenników?
Tak, za każdym razem gdy ktoś bredzi o tym jak to można leczyć gejów warto przypominać o męczennikach takich jak Turing; gdy ktoś pieprzy o niemoralności homoseksualizmu należy przypominać o moralnym wieszaniu nastolatków w Iranie itd...
Zawstydzanie homofobów z racji ich niemoralnego zachowania to obowiązek, którego realizacji nigdy dość.
strony: 1 2


































1
0





















