fajnie ze kosciol luteranski tak zadecydowal wrescie bedzie moznalegalnie w szwecji wziac slub oby tak nasz katolicki kosciol tak zadecydowal bylo by zajefajnie ale wiem zenigdy do tego unas w naszym katolickim prawie nie dojdzie do zalegalizowania slubu homo w kosciele oby tak dalej w innych krajach europy w kosciolach mozna bylo wziac sluby przez pary homo zycze powodzenia
justinsane:
Zawsze można pojechać do Szwecji i osbiście się przekonać.
stara-malpa:
Powiadasz więc,że Svensk Kyrkan nie ma religijnego charakteru, to jaki ma charakter??
Społeczno - kulturalny. Żeby był organizacją religijną musi posiadać kult, w którym wierni uczestniczą oraz doktrynę (dogmaty), a jak już ustaliliśmy w tym "kościele" każdy może wierzyć w co chce, kogo chce, albo też nie wierzyć w nic. Nie jest do mnie pytaniem, czy chciałbym płacić podatek kościelny gdybym był ateistą, bo, po pierwsze - owe dane pochodzą z ankiet prowadzonych w KS, a po drugie - nie ma chyba na świecie narodu bardziej wytresowanego w płaceniu podatków niż Szwedzi, więc ten 1% chyba im różnicy nie czyni. Bardzo fajnie, że KS umila ludziom wolny czas szyciem, tańcem i sprzątaniem lasu, ale znowuż: jeśli do tego sprowadza się aktywność to nie jest to wspólnota religijna. Jeśli do tego dodać, że do 1996 roku każdy nowonarodzony obywatel Szwecji od razu stawał się członkiem KS, to jasne jest, że z religią i wiarą nie ma to nic wspólnego. A jesli ma to spokojnie możemy nazwać "kościołem" Platformę Obywatelską, czy Towarzystwo Przyjaźni Polsko - Chińskiej.Zawsze można pojechać do Szwecji i osbiście się przekonać.
stara-malpa:
Powiadasz więc,że Svensk Kyrkan nie ma religijnego charakteru, to jaki ma charakter??
Społeczno - kulturalny. Żeby był organizacją religijną musi posiadać kult, w którym wierni uczestniczą oraz doktrynę (dogmaty), a jak już ustaliliśmy w tym "kościele" każdy może wierzyć w co chce, kogo chce, albo też nie wierzyć w nic. Nie jest do mnie pytaniem, czy chciałbym płacić podatek kościelny gdybym był ateistą, bo, po pierwsze - owe dane pochodzą z ankiet prowadzonych w KS, a po drugie - nie ma chyba na świecie narodu bardziej wytresowanego w płaceniu podatków niż Szwedzi, więc ten 1% chyba im różnicy nie czyni. Bardzo fajnie, że KS umila ludziom wolny czas szyciem, tańcem i sprzątaniem lasu, ale znowuż: jeśli do tego sprowadza się aktywność to nie jest to wspólnota religijna. Jeśli do tego dodać, że do 1996 roku każdy nowonarodzony obywatel Szwecji od razu stawał się członkiem KS, to jasne jest, że z religią i wiarą nie ma to nic wspólnego. A jesli ma to spokojnie możemy nazwać "kościołem" Platformę Obywatelską, czy Towarzystwo Przyjaźni Polsko - Chińskiej.
justinsane:
Powiadasz więc,że Svensk Kyrkan nie ma religijnego charakteru, to jaki ma charakter??Może bierzesz pod uwagę fakt,że do 2000go roku był on instytucją państwową i jako taki nie mieści się w kategoriach wspólnoty religijnej.
Piszesz,że połowa wiernych to ateiści ew. agnostycy,powiedz więc proszę czy jako ateista chciałbyś należeć do zboru i płacić nań podatki?
Twoim zdaniem jedyną metodą zapełnienia budynków kościelnych są organizowane kursy np.szydełkowania.No cóż tradycja organizowania czasu wolnego wiernych przez rady parafialne jest w Szwecji baaaardzo długa,faktycznie,że w krajach zachodnich a także na północy od lat notuje się spadek wiernych,kościół szwedzki doskonale to rozumie i między innymi takimi metodami czyli organizując kursy,koncerty,szkolenia,angażując się w pracę społeczną,stara się zatrzymać wiernych przy sobie.Oczywiście decyzja w jaki sposób prowadzić politykę społeczną należy do rad parafialnych,bo w różnych miejscach są różne potrzeby a wierni mają bardzo duży wpływ na politykę prowadzoną przez kościół.I tak na prowincji sporym zainteresowaniem cieszą się własie wspomiane przez Ciebie kursy i zajęcia fitness w dużych miastach gdzie znacznie częściej występuje problem np.narkomanii,zgromadzenia nastawiają się np. na pracę z uzależnionymi.Potrzeb jest wiele,więc i duży wachlarz organizowanych przez parafie zajęć.
Co 4 lata w kościele szwedzkim odbywają się wybory powszechne do rad parafialnych,diecezjalnych i synodu,w wyborach tych biorą udział wierni pow.16tu lat a kandydować mogą np.partie polityczne czy kandydaci niezależni.Ja wiem,że w Polsce to może budzić kontrowersje ale by w pełni zrozumieć zasady jakimi rządzi się kościół szwedzki trzeba najpierw zrozumiec zasady jakimi od lat rządzi się państwo szwedzkie i jak wyglądają stosunki społeczne w tym państwie.Kościół szwedzki chociaż już nie jest kościołem państwowym będzie się rządził demokratycznymi zasadami szwedzkiego państwa i społeczeństwa to się u nich nazywa volkhemmet(domem ludu) a Svesk Kyrkan jest częścią tego domu.
Jeśli twierdzisz, że nie mam pojęcia to powiedz, co w mojej pisaninie jest niezgodne z prawdą. Bo, zbierając od 10 lat dane na temat najróżniejszych wspólnot wyznaniowych na świecie, nie spotkałem się z niczym dotyczącym Kościoła Szwecji, co by wskazywało na religijny charakter tej organizacji. Btw nie jestem katolikiem.
Powiadasz więc,że Svensk Kyrkan nie ma religijnego charakteru, to jaki ma charakter??Może bierzesz pod uwagę fakt,że do 2000go roku był on instytucją państwową i jako taki nie mieści się w kategoriach wspólnoty religijnej.
Piszesz,że połowa wiernych to ateiści ew. agnostycy,powiedz więc proszę czy jako ateista chciałbyś należeć do zboru i płacić nań podatki?
Twoim zdaniem jedyną metodą zapełnienia budynków kościelnych są organizowane kursy np.szydełkowania.No cóż tradycja organizowania czasu wolnego wiernych przez rady parafialne jest w Szwecji baaaardzo długa,faktycznie,że w krajach zachodnich a także na północy od lat notuje się spadek wiernych,kościół szwedzki doskonale to rozumie i między innymi takimi metodami czyli organizując kursy,koncerty,szkolenia,angażując się w pracę społeczną,stara się zatrzymać wiernych przy sobie.Oczywiście decyzja w jaki sposób prowadzić politykę społeczną należy do rad parafialnych,bo w różnych miejscach są różne potrzeby a wierni mają bardzo duży wpływ na politykę prowadzoną przez kościół.I tak na prowincji sporym zainteresowaniem cieszą się własie wspomiane przez Ciebie kursy i zajęcia fitness w dużych miastach gdzie znacznie częściej występuje problem np.narkomanii,zgromadzenia nastawiają się np. na pracę z uzależnionymi.Potrzeb jest wiele,więc i duży wachlarz organizowanych przez parafie zajęć.
Co 4 lata w kościele szwedzkim odbywają się wybory powszechne do rad parafialnych,diecezjalnych i synodu,w wyborach tych biorą udział wierni pow.16tu lat a kandydować mogą np.partie polityczne czy kandydaci niezależni.Ja wiem,że w Polsce to może budzić kontrowersje ale by w pełni zrozumieć zasady jakimi rządzi się kościół szwedzki trzeba najpierw zrozumiec zasady jakimi od lat rządzi się państwo szwedzkie i jak wyglądają stosunki społeczne w tym państwie.Kościół szwedzki chociaż już nie jest kościołem państwowym będzie się rządził demokratycznymi zasadami szwedzkiego państwa i społeczeństwa to się u nich nazywa volkhemmet(domem ludu) a Svesk Kyrkan jest częścią tego domu.
Jeśli twierdzisz, że nie mam pojęcia to powiedz, co w mojej pisaninie jest niezgodne z prawdą. Bo, zbierając od 10 lat dane na temat najróżniejszych wspólnot wyznaniowych na świecie, nie spotkałem się z niczym dotyczącym Kościoła Szwecji, co by wskazywało na religijny charakter tej organizacji. Btw nie jestem katolikiem.
justinsane:
Sorry ale pojęcia o Kościele Szwecji to Ty nie masz.
Na marginesie dodam,że Twoja wypowiedź jest doskonałym dowodem jak Was katolików uczy się szacunku do innych wyznań.
lilianne_blaze:
Jakim "demokratycznym glosowaniu"? KRK to kombinacja feudalizmu i totalitaryzmu. Glosowania, owszem, ale zobacz _kto_ glosuje i na jakich zasadach.
Moja wypowiedź dotyczyła instytucji omawianej w artykule, czyli Kościoła Szwecji. Najwyższy zwierzchnik tego "kościoła" powiedział kilka lat temu: "Nie trzeba wierzyć w coś konkretnego, żeby być chrześcijaninem. Wystarczy, jeśli powiesz, że chcesz się przyłączyć. Kto mi dał prawo, żeby to zakwestionować?" Jak już wspomniałem - połowa "wiernych" to ateiści lub agnostycy, a to oni w demokratycznym głosowaniu wybierają przedstawicieli zasiadających w synodzie, czyli najwyższym organie decyzyjnym. Jedyną metodą choćby częściowego zapełnienia budynków kościelnych jest organizowanie zajęć fitness, lekcji spiewu, czy kursów szydełkowania. Biorąc pod uwagę powyższe fakty określenie tej wspólnoty "kościołem" wydaje się groteskowe i szczerze wolę KRK. To gremium przynajmniej nie robi z siebie pajaców.Sorry ale pojęcia o Kościele Szwecji to Ty nie masz.
Na marginesie dodam,że Twoja wypowiedź jest doskonałym dowodem jak Was katolików uczy się szacunku do innych wyznań.
lilianne_blaze:
Jakim "demokratycznym glosowaniu"? KRK to kombinacja feudalizmu i totalitaryzmu. Glosowania, owszem, ale zobacz _kto_ glosuje i na jakich zasadach.
Moja wypowiedź dotyczyła instytucji omawianej w artykule, czyli Kościoła Szwecji. Najwyższy zwierzchnik tego "kościoła" powiedział kilka lat temu: "Nie trzeba wierzyć w coś konkretnego, żeby być chrześcijaninem. Wystarczy, jeśli powiesz, że chcesz się przyłączyć. Kto mi dał prawo, żeby to zakwestionować?" Jak już wspomniałem - połowa "wiernych" to ateiści lub agnostycy, a to oni w demokratycznym głosowaniu wybierają przedstawicieli zasiadających w synodzie, czyli najwyższym organie decyzyjnym. Jedyną metodą choćby częściowego zapełnienia budynków kościelnych jest organizowanie zajęć fitness, lekcji spiewu, czy kursów szydełkowania. Biorąc pod uwagę powyższe fakty określenie tej wspólnoty "kościołem" wydaje się groteskowe i szczerze wolę KRK. To gremium przynajmniej nie robi z siebie pajaców.
Zaznaczam, że tutaj mowa jest o Luterańskim Kościele Szwecji. Protestanci wyrośli z reformacji, samo to predestynuje ich do otwarcia na zmiany, nowości. Kościół Katolicki to zupełnie inna bajka. Nie da się zmienić ot tak wielowiekowych tradycji, poglądów, przyzwyczajeń. I myślę, że nie warto. Bo obiektywnie homoseksualistom w KK nie jest tak źle, nie są piętnowani, ich orientacja jest problemem, z którym trzeba sobie poradzić, cierpieniem ("krzyżem") takim samym jak geniusz, czy niepełnosprawność.
Jakim "demokratycznym glosowaniu"? KRK to kombinacja feudalizmu i totalitaryzmu. Glosowania, owszem, ale zobacz _kto_ glosuje i na jakich zasadach.
strony: 1 2
































0
0





















