Jak to już zaznaczono, znaki towarowe podlegają ochronie w zakresie wymagającym jednoznacznej identyfikacji firmy i jej produktów (tak rzecze polskie prawo o znakach towarowych, nie wiem jak jes w innych krajach europejskich). Dodatkowo otoczenie graficzne takiego powtarzalnego szczegółu jak ślad niedźwiedziej łapy jest w przypadku logo IBB wystarczająco charakterystyczne (charakterystyczne dopiski lub "tęczowe" tło), aby nie mylić go z czym innym niż ruch "niedźwiedzi".
A skoro logo Jack Wolfskin bardziej różni się od logo International Bear Brotherhood niż logo Żubrówki od logo Pekao SA, to niech każdy dośpiewa sobie resztę...
BTW, Jack Wolfskin założono w 1981 roku, a pierwszy sklep firma otworzyła pod koniec 1993, czyli niecałe 2 lata przed opatentowaniem logo IBB przez Craiga Byrnesa z Bear Manufacturing. Niestety na stronie Jack Wolfskin brak informacji na temat roku zastrzeżenia przez nią obecnego znaku firmowego/towarowego.
Ciekawe kiedy Grecy upomną się o literę "lambda", którą zapewne wynaleźli (no, chyba że z roszczeniami wyjdą Libańczycy będący spadkobiercami Fenicjan, bo litera jest przekształceniem znaku fenickiego itp. itd.)...
A skoro logo Jack Wolfskin bardziej różni się od logo International Bear Brotherhood niż logo Żubrówki od logo Pekao SA, to niech każdy dośpiewa sobie resztę...
BTW, Jack Wolfskin założono w 1981 roku, a pierwszy sklep firma otworzyła pod koniec 1993, czyli niecałe 2 lata przed opatentowaniem logo IBB przez Craiga Byrnesa z Bear Manufacturing. Niestety na stronie Jack Wolfskin brak informacji na temat roku zastrzeżenia przez nią obecnego znaku firmowego/towarowego.
Ciekawe kiedy Grecy upomną się o literę "lambda", którą zapewne wynaleźli (no, chyba że z roszczeniami wyjdą Libańczycy będący spadkobiercami Fenicjan, bo litera jest przekształceniem znaku fenickiego itp. itd.)...
azlukasz:
można zarejestrować znak towarowy przedstawiający symbol- jak widać na przykładzie wolfskina (bo ja szczególnej oryginalności w jego znaku towarowym nie widzę, ot, zwykła niedźwiedzia łapa). Mało tego, można zastrzec kolor jako znak towarowy- co nie może spowodować sytuacji, że w obrocie komercyjnym używanie tej barwy ma być zabronione.
Ideą używania przez przedsiębiorców znaków towarowych jest funkcja "intelektualnego" powiązania znaku towarowego z konkretnym przedsiębiorcą. A symbol ruchu bear jest symbolem pewnej subkultury, zaś bearwear nie używa go jako swego znaku towarowego, tylko sprzedaje produkty, na którym ten symbol się znajduje. Więc ja bym odróżnił sytuację, gdy jakiś inny przedsiębiorca nieuczciwie próbuje podszyć się pod jakiś znany znak towarowy swego konkurenta...
I jeszcze jedno: znak towarowy winien mieć zdolność odróżniającą, wykluczającą prawdopodobieństwo pomyłki. Sorry, ale ja nie widzę potencjalnej możliwości, by nabywca butów wolfskina pomylił jego znak towarowy z ruchem bear. Niedźwiedzia łapa jako symbol ruchu "miśków" jest adekwatna do tego co symbolizuje. Niedźwiedzia łapa jako znak towarowy przedsiębiorcy sprzedającego obuwie- ciśnie mi się pytanie: a co ma niedźwiedzia łapa do sprzedawania butów? Czy jest tu jakieś ryzyko pomyłki z ruchem bear?
night_wolf:
Loga są zupełnie różne? W takim razie mamy zupełnie inny sposób postrzegania świata. Oba mają jedną dużą plamkę, potem 4/5 małych plamek i plamki-pazurki. Pokaż kliku swoim znajomym oba loga i zapytaj się czy są one do siebie podobne.
Nigdzie nie wyraziłem opinii, że należałoby zakazać miśkom używania symbolu łapy niedźwiedzia. Każdy niech stosuje sobie taki symbol jaki chce. Chodzi tylko o zwykłe prawo autorskie. Przecież łapę niedźwiedzia można symbolicznie przedstawić na wiele różnorodnych sposobów. Wystarczy odrobina wyobraźni.
Do huntered: To zupełnie coś innego od zakazania używania tęczy. Prawnie nie można zastrzec pospolitych nazw czy symboli. Np. firma rajstop cat nie może zastrzec wyrazu cat albo generalnie wizerunku kota. Natomiast zastrzec można konkretne oryginalne logo,nawet sam napis cat, który będzie napisany oryginalną czcionką, poszczególne litery będą miały odpowiedni kolor, wielkość itd. albo oryginalny, nowatorski rysunek przedstawiający kota, który wymyślili pracownicy danej firmy. Stąd Wolf nie mógł zastrzec ani łapy wilka, ani niedźwiedzia, tak jak nikt nie może zastrzec symbolu tęczy, bo jest to prawnie niewykonalne. Zastrzega się oryginalne, autorskie przedstawienie symbolu. Czyli właśnie sprawa rozchodzi się o te nie lubianą przez niektórych 'koncepcję artystyczną'
I nie zgadzam się z night-wolf, że nie mam prawa zabierać głosu jeśli nie wiem nic o miśkach. Po pierwsze nie wiesz, czy wiem. Po drugie i ważniejsze to nie dyskusja o miśkach tylko o prawie autorskim.
pzdr
proponowałbym by osoby, które nie mają pojęcia czym jest ruch bear, przestały pisać farmazony o łamaniu prawa autorskiego, bo jest to po prostu śmieszne. Loga są zupełnie różne i każdy sąd to wykaże.
Poza tym co bardziej pasuje do Miśków niż niedźwiedzia łapa? Może mamy się identyfikować i różową odzieżą tudzież z rozmiarami XXXXXXXXXSSSSSSS? Śmieszne.
Poza tym co bardziej pasuje do Miśków niż niedźwiedzia łapa? Może mamy się identyfikować i różową odzieżą tudzież z rozmiarami XXXXXXXXXSSSSSSS? Śmieszne.
Loga są zupełnie różne? W takim razie mamy zupełnie inny sposób postrzegania świata. Oba mają jedną dużą plamkę, potem 4/5 małych plamek i plamki-pazurki. Pokaż kliku swoim znajomym oba loga i zapytaj się czy są one do siebie podobne.
Nigdzie nie wyraziłem opinii, że należałoby zakazać miśkom używania symbolu łapy niedźwiedzia. Każdy niech stosuje sobie taki symbol jaki chce. Chodzi tylko o zwykłe prawo autorskie. Przecież łapę niedźwiedzia można symbolicznie przedstawić na wiele różnorodnych sposobów. Wystarczy odrobina wyobraźni.
Do huntered: To zupełnie coś innego od zakazania używania tęczy. Prawnie nie można zastrzec pospolitych nazw czy symboli. Np. firma rajstop cat nie może zastrzec wyrazu cat albo generalnie wizerunku kota. Natomiast zastrzec można konkretne oryginalne logo,nawet sam napis cat, który będzie napisany oryginalną czcionką, poszczególne litery będą miały odpowiedni kolor, wielkość itd. albo oryginalny, nowatorski rysunek przedstawiający kota, który wymyślili pracownicy danej firmy. Stąd Wolf nie mógł zastrzec ani łapy wilka, ani niedźwiedzia, tak jak nikt nie może zastrzec symbolu tęczy, bo jest to prawnie niewykonalne. Zastrzega się oryginalne, autorskie przedstawienie symbolu. Czyli właśnie sprawa rozchodzi się o te nie lubianą przez niektórych 'koncepcję artystyczną'
I nie zgadzam się z night-wolf, że nie mam prawa zabierać głosu jeśli nie wiem nic o miśkach. Po pierwsze nie wiesz, czy wiem. Po drugie i ważniejsze to nie dyskusja o miśkach tylko o prawie autorskim.
pzdr
można zarejestrować znak towarowy przedstawiający symbol- jak widać na przykładzie wolfskina (bo ja szczególnej oryginalności w jego znaku towarowym nie widzę, ot, zwykła niedźwiedzia łapa). Mało tego, można zastrzec kolor jako znak towarowy- co nie może spowodować sytuacji, że w obrocie komercyjnym używanie tej barwy ma być zabronione.
Ideą używania przez przedsiębiorców znaków towarowych jest funkcja "intelektualnego" powiązania znaku towarowego z konkretnym przedsiębiorcą. A symbol ruchu bear jest symbolem pewnej subkultury, zaś bearwear nie używa go jako swego znaku towarowego, tylko sprzedaje produkty, na którym ten symbol się znajduje. Więc ja bym odróżnił sytuację, gdy jakiś inny przedsiębiorca nieuczciwie próbuje podszyć się pod jakiś znany znak towarowy swego konkurenta...
I jeszcze jedno: znak towarowy winien mieć zdolność odróżniającą, wykluczającą prawdopodobieństwo pomyłki. Sorry, ale ja nie widzę potencjalnej możliwości, by nabywca butów wolfskina pomylił jego znak towarowy z ruchem bear. Niedźwiedzia łapa jako symbol ruchu "miśków" jest adekwatna do tego co symbolizuje. Niedźwiedzia łapa jako znak towarowy przedsiębiorcy sprzedającego obuwie- ciśnie mi się pytanie: a co ma niedźwiedzia łapa do sprzedawania butów? Czy jest tu jakieś ryzyko pomyłki z ruchem bear?
night_wolf:
Loga są zupełnie różne? W takim razie mamy zupełnie inny sposób postrzegania świata. Oba mają jedną dużą plamkę, potem 4/5 małych plamek i plamki-pazurki. Pokaż kliku swoim znajomym oba loga i zapytaj się czy są one do siebie podobne.
Nigdzie nie wyraziłem opinii, że należałoby zakazać miśkom używania symbolu łapy niedźwiedzia. Każdy niech stosuje sobie taki symbol jaki chce. Chodzi tylko o zwykłe prawo autorskie. Przecież łapę niedźwiedzia można symbolicznie przedstawić na wiele różnorodnych sposobów. Wystarczy odrobina wyobraźni.
Do huntered: To zupełnie coś innego od zakazania używania tęczy. Prawnie nie można zastrzec pospolitych nazw czy symboli. Np. firma rajstop cat nie może zastrzec wyrazu cat albo generalnie wizerunku kota. Natomiast zastrzec można konkretne oryginalne logo,nawet sam napis cat, który będzie napisany oryginalną czcionką, poszczególne litery będą miały odpowiedni kolor, wielkość itd. albo oryginalny, nowatorski rysunek przedstawiający kota, który wymyślili pracownicy danej firmy. Stąd Wolf nie mógł zastrzec ani łapy wilka, ani niedźwiedzia, tak jak nikt nie może zastrzec symbolu tęczy, bo jest to prawnie niewykonalne. Zastrzega się oryginalne, autorskie przedstawienie symbolu. Czyli właśnie sprawa rozchodzi się o te nie lubianą przez niektórych 'koncepcję artystyczną'
I nie zgadzam się z night-wolf, że nie mam prawa zabierać głosu jeśli nie wiem nic o miśkach. Po pierwsze nie wiesz, czy wiem. Po drugie i ważniejsze to nie dyskusja o miśkach tylko o prawie autorskim.
pzdr
proponowałbym by osoby, które nie mają pojęcia czym jest ruch bear, przestały pisać farmazony o łamaniu prawa autorskiego, bo jest to po prostu śmieszne. Loga są zupełnie różne i każdy sąd to wykaże.
Poza tym co bardziej pasuje do Miśków niż niedźwiedzia łapa? Może mamy się identyfikować i różową odzieżą tudzież z rozmiarami XXXXXXXXXSSSSSSS? Śmieszne.
Poza tym co bardziej pasuje do Miśków niż niedźwiedzia łapa? Może mamy się identyfikować i różową odzieżą tudzież z rozmiarami XXXXXXXXXSSSSSSS? Śmieszne.
Loga są zupełnie różne? W takim razie mamy zupełnie inny sposób postrzegania świata. Oba mają jedną dużą plamkę, potem 4/5 małych plamek i plamki-pazurki. Pokaż kliku swoim znajomym oba loga i zapytaj się czy są one do siebie podobne.
Nigdzie nie wyraziłem opinii, że należałoby zakazać miśkom używania symbolu łapy niedźwiedzia. Każdy niech stosuje sobie taki symbol jaki chce. Chodzi tylko o zwykłe prawo autorskie. Przecież łapę niedźwiedzia można symbolicznie przedstawić na wiele różnorodnych sposobów. Wystarczy odrobina wyobraźni.
Do huntered: To zupełnie coś innego od zakazania używania tęczy. Prawnie nie można zastrzec pospolitych nazw czy symboli. Np. firma rajstop cat nie może zastrzec wyrazu cat albo generalnie wizerunku kota. Natomiast zastrzec można konkretne oryginalne logo,nawet sam napis cat, który będzie napisany oryginalną czcionką, poszczególne litery będą miały odpowiedni kolor, wielkość itd. albo oryginalny, nowatorski rysunek przedstawiający kota, który wymyślili pracownicy danej firmy. Stąd Wolf nie mógł zastrzec ani łapy wilka, ani niedźwiedzia, tak jak nikt nie może zastrzec symbolu tęczy, bo jest to prawnie niewykonalne. Zastrzega się oryginalne, autorskie przedstawienie symbolu. Czyli właśnie sprawa rozchodzi się o te nie lubianą przez niektórych 'koncepcję artystyczną'
I nie zgadzam się z night-wolf, że nie mam prawa zabierać głosu jeśli nie wiem nic o miśkach. Po pierwsze nie wiesz, czy wiem. Po drugie i ważniejsze to nie dyskusja o miśkach tylko o prawie autorskim.
pzdr
hunterd:
hunterd ma rację- znak towarowy musi mieć zdolność odróżniającą by móc być zarejestrowany. Sklep internetowy bearwear sprzedaje produkty opatrzone logo niedźwiedziej łapy, zatem nie jest to znak towarowy samego sklepu, tylko logo umieszczane na produktach, których bearwear niekoniecznie musi być producentem. Łapę jako znak towarowy przedsiębiorstwa używa tylko Wolfskin więc gdzie tu zagrożenie komercyjnego "podszycia się" pod Wolfskina, skoro bearwear sprzedaje produkty opatrzone logo subkultury? To tak, jakby Rainbow Tours zakazał organizacjom LGTB używania tęczy...
azlukasz:
Przypomnę logo obu firm wzorowane jest na tropach (śladach-dla ignorantów w temacie) jakie zwierzęta zostawiają w śniegu lub miękkim podłożu i są praktycznie żywcem skopiowane z natury, wiec nie pieprz mi tu o koncepcji artystycznej.
P.S.Uwierz prawdziwe misie rozpoznaj swoją łapę wszędzie i nie pomylą z żadną inną:D
hunterd:
Nie wchodźmy w zoologiczne szczegóły. Żaden odbiorca tak tego nie analizuje. Chodzi o wizualne podobieństwo. Podobną koncepcję artystyczną.
Przecież własnie sie róznią, niedzwiedzia jest szersza i ma 5 palców, wilcza jest węzsza i ma 4 palce, jak niby ma sie róznić bardziej? Ma mieć błonę pławną między palcami?
Nie wchodźmy w zoologiczne szczegóły. Żaden odbiorca tak tego nie analizuje. Chodzi o wizualne podobieństwo. Podobną koncepcję artystyczną.
Przypomnę logo obu firm wzorowane jest na tropach (śladach-dla ignorantów w temacie) jakie zwierzęta zostawiają w śniegu lub miękkim podłożu i są praktycznie żywcem skopiowane z natury, wiec nie pieprz mi tu o koncepcji artystycznej.
P.S.Uwierz prawdziwe misie rozpoznaj swoją łapę wszędzie i nie pomylą z żadną inną:D
hunterd ma rację- znak towarowy musi mieć zdolność odróżniającą by móc być zarejestrowany. Sklep internetowy bearwear sprzedaje produkty opatrzone logo niedźwiedziej łapy, zatem nie jest to znak towarowy samego sklepu, tylko logo umieszczane na produktach, których bearwear niekoniecznie musi być producentem. Łapę jako znak towarowy przedsiębiorstwa używa tylko Wolfskin więc gdzie tu zagrożenie komercyjnego "podszycia się" pod Wolfskina, skoro bearwear sprzedaje produkty opatrzone logo subkultury? To tak, jakby Rainbow Tours zakazał organizacjom LGTB używania tęczy...
No niestety firma ma o tyle rację, że jeśli ma zastrzeżony wzór logo, to ma prawa do niego. Faktycznie, bez względu na liczbę palców loga są bardzo podobne, a porównując z bearwear.nl to nawet identyczne. Więc gdzie tu poszanowanie prawa, o jakie wszyscy tu zwykle wołają?
Za projekt logo własnej firmy zapłaciłem kilkaset złotych, logo zostało zastrzeżone, a jego promocja kosztowała kolejne pieniądze (tym razem spore) i nie wyobrażam sobie sytuacji, że ktoś skopiuje logo dostawiając "kolejny palec" i sprzedając podobne artykuły zarabia na tym. A to, że ten ktoś ma podbuwę ruchu społecznego nie ma tu żadnego znaczenia.
Za projekt logo własnej firmy zapłaciłem kilkaset złotych, logo zostało zastrzeżone, a jego promocja kosztowała kolejne pieniądze (tym razem spore) i nie wyobrażam sobie sytuacji, że ktoś skopiuje logo dostawiając "kolejny palec" i sprzedając podobne artykuły zarabia na tym. A to, że ten ktoś ma podbuwę ruchu społecznego nie ma tu żadnego znaczenia.
azlukasz:
Przypomnę logo obu firm wzorowane jest na tropach (śladach-dla ignorantów w temacie) jakie zwierzęta zostawiają w śniegu lub miękkim podłożu i są praktycznie żywcem skopiowane z natury, wiec nie pieprz mi tu o koncepcji artystycznej.
P.S.Uwierz prawdziwe misie rozpoznaj swoją łapę wszędzie i nie pomylą z żadną inną:D
hunterd:
Nie wchodźmy w zoologiczne szczegóły. Żaden odbiorca tak tego nie analizuje. Chodzi o wizualne podobieństwo. Podobną koncepcję artystyczną.
Przecież własnie sie róznią, niedzwiedzia jest szersza i ma 5 palców, wilcza jest węzsza i ma 4 palce, jak niby ma sie róznić bardziej? Ma mieć błonę pławną między palcami?
Nie wchodźmy w zoologiczne szczegóły. Żaden odbiorca tak tego nie analizuje. Chodzi o wizualne podobieństwo. Podobną koncepcję artystyczną.
Przypomnę logo obu firm wzorowane jest na tropach (śladach-dla ignorantów w temacie) jakie zwierzęta zostawiają w śniegu lub miękkim podłożu i są praktycznie żywcem skopiowane z natury, wiec nie pieprz mi tu o koncepcji artystycznej.
P.S.Uwierz prawdziwe misie rozpoznaj swoją łapę wszędzie i nie pomylą z żadną inną:D
W takim razie skoro żaden odbiorca tego tak nie analizuje to o co firma się wścieka? W tym cały ambaras że tropy zwierząt na których logo każdej z firm jest wzorowane różnią się właśnie szczegółami zoologicznymi i bo niby jakimi mają się różnić? Kolorem lakieru na pazurach???
Chodzi o zwierzęta i właśnie różnice zoologiczne bo gdyby ich nie było to równie dobrze mogli by dać w logo Wolfskin odcisk stopy kury domowej(łac. Gallus gallus domesticus) i twierdzić że to stopa wilka- no przecież to drobny zoologiczny szczegół, którego przeciętny zjadacz chleba nie wyłapie:D
Chodzi o zwierzęta i właśnie różnice zoologiczne bo gdyby ich nie było to równie dobrze mogli by dać w logo Wolfskin odcisk stopy kury domowej(łac. Gallus gallus domesticus) i twierdzić że to stopa wilka- no przecież to drobny zoologiczny szczegół, którego przeciętny zjadacz chleba nie wyłapie:D
Ja bym proponował, żeby przestać się zajmować pierdołami w stylu "wizja artystyczna", oraz proponowałbym by osoby, które nie mają pojęcia czym jest ruch bear, przestały pisać farmazony o łamaniu prawa autorskiego, bo jest to po prostu śmieszne. Loga są zupełnie różne i każdy sąd to wykaże.
Poza tym co bardziej pasuje do Miśków niż niedźwiedzia łapa? Może mamy się identyfikować i różową odzieżą tudzież z rozmiarami XXXXXXXXXSSSSSSS? Śmieszne.
Poza tym co bardziej pasuje do Miśków niż niedźwiedzia łapa? Może mamy się identyfikować i różową odzieżą tudzież z rozmiarami XXXXXXXXXSSSSSSS? Śmieszne.
hunterd:
Nie wchodźmy w zoologiczne szczegóły. Żaden odbiorca tak tego nie analizuje. Chodzi o wizualne podobieństwo. Podobną koncepcję artystyczną.
Przecież własnie sie róznią, niedzwiedzia jest szersza i ma 5 palców, wilcza jest węzsza i ma 4 palce, jak niby ma sie róznić bardziej? Ma mieć błonę pławną między palcami?
Nie wchodźmy w zoologiczne szczegóły. Żaden odbiorca tak tego nie analizuje. Chodzi o wizualne podobieństwo. Podobną koncepcję artystyczną.
Przecież własnie sie róznią, niedzwiedzia jest szersza i ma 5 palców, wilcza jest węzsza i ma 4 palce, jak niby ma sie róznić bardziej? Ma mieć błonę pławną między palcami?
strony: 1 2
























0
0





















