Nie rozumiem tylko jednego - tego, że ktoś może być przeciwny czemuś takiemu jak legalizacja związków partnerskich czy też małżeństw osób homoseksualnych. Dziwi mnie także to, że nie tylko hetero, ale też wielu homo jest przeciwko. Zdaje mi się, że bierze to się z niewiary, ze wprowadzenie takiej ustawy coś zmieni, albo że jest to niepotrzebne i całkowicie zbędne.
Ok, może ktoś tam nie zna par homo z długim stażem (tylko czy staż związku ma tu jakieś znaczenie? - kwestia światopoglądu) albo sam nie chciałby czegoś takiego. Ale nie zapominajcie, że są ludzie, którzy chcieliby i oni powinni mieć do cholery prawo decydować o swoim życiu tak jak chcą . Czy Konstytucja RP dotyczy tylko hetero? Nie ma tam takiej adnotacji. Czy to nie właśnie Konstytucja RP przedstawia równość WSZYSTKICH obywateli wobec prawa?
Wiem, że aktualnie nie jest to respektowane. Dlatego powinno być, a zasranym obowiązkiem człowieka jest dać żyć drugiemu człowiekowi. Jeżeli para dwojga ludzi chce wziąć ślub / zalegalizować swój związek to powinni mieć do tego prawo, bez względu na orientację. Nienawidzę dzielenia świata na homo i hetero. Świat nie jest czarno - biały, tylko KOLOROWY.
Ok, może ktoś tam nie zna par homo z długim stażem (tylko czy staż związku ma tu jakieś znaczenie? - kwestia światopoglądu) albo sam nie chciałby czegoś takiego. Ale nie zapominajcie, że są ludzie, którzy chcieliby i oni powinni mieć do cholery prawo decydować o swoim życiu tak jak chcą . Czy Konstytucja RP dotyczy tylko hetero? Nie ma tam takiej adnotacji. Czy to nie właśnie Konstytucja RP przedstawia równość WSZYSTKICH obywateli wobec prawa?
Wiem, że aktualnie nie jest to respektowane. Dlatego powinno być, a zasranym obowiązkiem człowieka jest dać żyć drugiemu człowiekowi. Jeżeli para dwojga ludzi chce wziąć ślub / zalegalizować swój związek to powinni mieć do tego prawo, bez względu na orientację. Nienawidzę dzielenia świata na homo i hetero. Świat nie jest czarno - biały, tylko KOLOROWY.
euterpe:
Hmm, wiesz co, ale my jesteśmy "inni" i mamy wybór - albo będziemy tacy jacy jesteśmy, albo będziemy przemilczać, czy ściemniać o naszym życiu osobistym. Problem nie jest w nas, ale w instytucjach typu KK, partiach politycznych, ludziach, którzy podżegnują do nienawiści i wrogości.
Nowe zjawiska zawsze wzbudzają niezdrowe emocje, sory, społczeństwo sie po prostu przyzwyczai, to jest proces.
A teza, że kiedy jesteśmy kontrowersyjni i podkreślamy swoją "inność" to jeden z wielu pomysłów homofobów, żeby nam zamknąc usta, związać ręce i generalnie zdyskredytować.
I jeszcze chcę dodać, że najlepszą metodą budowania dobrego zdania o homoseksualistach jest stworzenie przez każdego z nas wizerunku normalnego, uczciwego, otwartego pracownika, studenta, sąsiada, a potem przy okazji dodania do tego wszystkiego, że jest się takiej czy innej orientacji. Jeśli jesteśmy kontrowersyjni tylko podkreślamy swoją "inność" i wzbudzamy niezdrowe emocje.
Hmm, wiesz co, ale my jesteśmy "inni" i mamy wybór - albo będziemy tacy jacy jesteśmy, albo będziemy przemilczać, czy ściemniać o naszym życiu osobistym. Problem nie jest w nas, ale w instytucjach typu KK, partiach politycznych, ludziach, którzy podżegnują do nienawiści i wrogości.
Nowe zjawiska zawsze wzbudzają niezdrowe emocje, sory, społczeństwo sie po prostu przyzwyczai, to jest proces.
A teza, że kiedy jesteśmy kontrowersyjni i podkreślamy swoją "inność" to jeden z wielu pomysłów homofobów, żeby nam zamknąc usta, związać ręce i generalnie zdyskredytować.
I jeszcze chcę dodać, że najlepszą metodą budowania dobrego zdania o homoseksualistach jest stworzenie przez każdego z nas wizerunku normalnego, uczciwego, otwartego pracownika, studenta, sąsiada, a potem przy okazji dodania do tego wszystkiego, że jest się takiej czy innej orientacji. Jeśli jesteśmy kontrowersyjni tylko podkreślamy swoją "inność" i wzbudzamy niezdrowe emocje.
Bardzo dziękuję za kulturalną odpowiedź i czuję, że się myliłem. Sam jestem przeciwny klerykalizmowi, ale akurat krzyże mnie nie denerwują, chociaż miło było by widzieć jakiś pluralizm w miejscach publicznych. Ciężko w sprawach kultorowo-ideologicznych określać co jest białe a co czarne. Pozdrawiam kulturalnych rozmówców.
.........z racji tego,że jestem trollem internetowym,proszę Pana "Gandi" oraz "Frick" o nieczytanie swojej wypowiedzi.........
.........z góry dziękuję.........
dzwoniłem dziś do pewnej firmy ubezpieczeniowej
w sprawie swojego mężczyzny
w warunkach tego ubezpieczenia było zdanie
"ubezpieczenie obejmuję ubezpieczyciela i jego małżonka/nkę,bądź partnera życiowego w przypadku nie posiadania tego pierwszego"
dzwonię tam i pytam,co według firmy znaczy "partner życiowy"
czy mój mężczyzna mógłby wpisać mnie w tą rybrykę
jest to firma europejska,z oddziałem w Polsce
powiedziano mi tak
"wie Pan,nawet ostatnio rozmawiałam z prawnikiem na ten temat
w tych rubrykach wpisywane są osoby płci przeciwnej bądź/z dziećmi
i innych przypadków dotąd nie zanotowaliśmy"
...
...
...
mimo tego,że jestem przeciwny legalizacji małżeństw,
że mam własne,oparte na doświadczeniu i obserwacji/obcowaniu zachowań innych homoseksualistów
dziś chyba nieco złagodziłem poglądy
przydałyby się pewne regulacje prawne,to fakt
ale bez przesadyzmu...
.........z góry dziękuję.........
dzwoniłem dziś do pewnej firmy ubezpieczeniowej
w sprawie swojego mężczyzny
w warunkach tego ubezpieczenia było zdanie
"ubezpieczenie obejmuję ubezpieczyciela i jego małżonka/nkę,bądź partnera życiowego w przypadku nie posiadania tego pierwszego"
dzwonię tam i pytam,co według firmy znaczy "partner życiowy"
czy mój mężczyzna mógłby wpisać mnie w tą rybrykę
jest to firma europejska,z oddziałem w Polsce
powiedziano mi tak
"wie Pan,nawet ostatnio rozmawiałam z prawnikiem na ten temat
w tych rubrykach wpisywane są osoby płci przeciwnej bądź/z dziećmi
i innych przypadków dotąd nie zanotowaliśmy"
...
...
...
mimo tego,że jestem przeciwny legalizacji małżeństw,
że mam własne,oparte na doświadczeniu i obserwacji/obcowaniu zachowań innych homoseksualistów
dziś chyba nieco złagodziłem poglądy
przydałyby się pewne regulacje prawne,to fakt
ale bez przesadyzmu...
euterpe:
Mi tez przykro, w jakims malo ciekawym towarzystwie sie widac obracasz. Wokol mnie prawie same dlugodystansowe, i mowie o polskiej rzeczywistosci.
Czy z tego powodu, ze pary hetero sie rozwodza i ze ilosc rozwodow lawinowo wzrasta, mamy zniesc jako niepotrzebna instytucje malzenstwa? Argumentacja tak samo nietrzymajaca sie kupy jak Twoja.
Inni Ci juz napisali wyczerpujaco, ja tylko dodam tyle. Nie chodzi o nietolerancje, chodzi o to, ze niewierzacym, a takze ludziom innych wyznan narzuca sie symbole jedynie slusznej religii. Mnie osobiscie krzyz w klasie szkolnej nie obraza, ale wolalabym, zeby zostal zastapiony symbolem narodowym na przyklad. Poki co, mimo pomyslow posla Gorskiego, nie koronowalismy Chrystusa na krola Polski...
Przykro mi, ale nie znam osobiście pary homo o stażu dłuższym niż rok
Mi tez przykro, w jakims malo ciekawym towarzystwie sie widac obracasz. Wokol mnie prawie same dlugodystansowe, i mowie o polskiej rzeczywistosci.
więc nie widzę sensu ustawy o związkach partnerskich.
Czy z tego powodu, ze pary hetero sie rozwodza i ze ilosc rozwodow lawinowo wzrasta, mamy zniesc jako niepotrzebna instytucje malzenstwa? Argumentacja tak samo nietrzymajaca sie kupy jak Twoja.
A co do krzyży to nie uważacie, że to hipokryzja walczyć o tolerancję w przestrzeni publicznej, a z drugiej strony nietolerować przekonań innych ludzi?
Inni Ci juz napisali wyczerpujaco, ja tylko dodam tyle. Nie chodzi o nietolerancje, chodzi o to, ze niewierzacym, a takze ludziom innych wyznan narzuca sie symbole jedynie slusznej religii. Mnie osobiscie krzyz w klasie szkolnej nie obraza, ale wolalabym, zeby zostal zastapiony symbolem narodowym na przyklad. Poki co, mimo pomyslow posla Gorskiego, nie koronowalismy Chrystusa na krola Polski...
euterpe:
Zabawne, ja znam ich wiele, rowniez dwucyfrowe. Zreszta, caly czas podkreslam, nie wazne czy skorzysta z tego jedna osoba na 10, czy jedna na 100.000, wazne ze rownosc wobec prawa jest podstawa demokracji.
Nie, nie uwazam. Gdyby w aferze o krzyze chodzilo o wiare to nie mieliby nic przeciwko wieszaniu obok krzyzy symboli innych religii. Ale nie, "profanacja" i "atakiem na wiare, kosciol i historie" jest tak samo zdjecie krzyza jak powieszenie obok niego np. Gwiazdy Dawida (byly takie propozycje - wysuwajacy je zostali praktycznie wdeptani w bloto), chodzi o zwykle za przeproszeniem obsikiwanie terenu. Przy okazji przypominam ze sa odlamy chrzescijanstwa dla ktorych krzyz nie jest swietym symbolem, tylko czyms porownywalnym z fotografia krzesla elektrycznego. Potomkom pomordowanych "heretykow" i wyznawcom religii poganskich i neopoganskich tez nie kojarzy sie zbyt pozytywnie.
Przykro mi, ale nie znam osobiście pary homo o stażu dłuższym niż rok więc nie widzę sensu ustawy o związkach partnerskich. A co do krzyży to nie uważacie, że to hipokryzja walczyć o tolerancję w przestrzeni publicznej, a z drugiej strony nietolerować przekonań innych ludzi?
Zabawne, ja znam ich wiele, rowniez dwucyfrowe. Zreszta, caly czas podkreslam, nie wazne czy skorzysta z tego jedna osoba na 10, czy jedna na 100.000, wazne ze rownosc wobec prawa jest podstawa demokracji.
Nie, nie uwazam. Gdyby w aferze o krzyze chodzilo o wiare to nie mieliby nic przeciwko wieszaniu obok krzyzy symboli innych religii. Ale nie, "profanacja" i "atakiem na wiare, kosciol i historie" jest tak samo zdjecie krzyza jak powieszenie obok niego np. Gwiazdy Dawida (byly takie propozycje - wysuwajacy je zostali praktycznie wdeptani w bloto), chodzi o zwykle za przeproszeniem obsikiwanie terenu. Przy okazji przypominam ze sa odlamy chrzescijanstwa dla ktorych krzyz nie jest swietym symbolem, tylko czyms porownywalnym z fotografia krzesla elektrycznego. Potomkom pomordowanych "heretykow" i wyznawcom religii poganskich i neopoganskich tez nie kojarzy sie zbyt pozytywnie.
euterpe:
Kiedy beda prawne zwiazki partnerskie to poznasz pary o dlugim stazu:-) Trudno jest tworzyc zwiazek w kraju, gdzie trzeba totalnie sciemniac na kazdym kroku. Ja jestem z moim chlopakiem od 8 lat, to tak przykladowo.
Nie chodzi o wiszenie krzyza czy wiszenie czegokolwiek innego, chodzi o wszechobecna polityke panstwa Watykanu, ktora dyktuje co kto moze, co kto nie moze w moim wlasnym kraju, bez wzgledu, czy jestes katolikiem czy nie.
Przykro mi, ale nie znam osobiście pary homo o stażu dłuższym niż rok więc nie widzę sensu ustawy o związkach partnerskich. A co do krzyży to nie uważacie, że to hipokryzja walczyć o tolerancję w przestrzeni publicznej, a z drugiej strony nietolerować przekonań innych ludzi?
Kiedy beda prawne zwiazki partnerskie to poznasz pary o dlugim stazu:-) Trudno jest tworzyc zwiazek w kraju, gdzie trzeba totalnie sciemniac na kazdym kroku. Ja jestem z moim chlopakiem od 8 lat, to tak przykladowo.
Nie chodzi o wiszenie krzyza czy wiszenie czegokolwiek innego, chodzi o wszechobecna polityke panstwa Watykanu, ktora dyktuje co kto moze, co kto nie moze w moim wlasnym kraju, bez wzgledu, czy jestes katolikiem czy nie.
euterpe:
To, że nie znasz takich par, nie oznacza od razu, że takich nie ma bądź że jest ich niewiele.
Zgadzam się.
Przykro mi, ale nie znam osobiście pary homo o stażu dłuższym niż rok więc nie widzę sensu ustawy o związkach partnerskich.
To, że nie znasz takich par, nie oznacza od razu, że takich nie ma bądź że jest ich niewiele.
A co do krzyży to nie uważacie, że to hipokryzja walczyć o tolerancję w przestrzeni publicznej, a z drugiej strony nietolerować przekonań innych ludzi?
Zgadzam się.
















































































































6
1





















