Grupa Inicjatywna nie raczyła poinformować opini publicznej, że zanim SLD raczyło się z nimi spotkać ( a nawet publicznie przyznać sie, że cyt. NIE MIELI POJĘCIA O CO CHODZI GEJOM I LESBIJKOM) to odbyło się wcześniej spotkanie między grupą a SDPL. SDPL poparło postulaty grupy. Posłowie i Posłanki SDPL nie zostali też zaproszeni na konferencje w sejmie, dzięki czemu grupa inicjatywna sama zraziła do siebie osoby wcześniej przychylne.
Obserwator, też uważam, ze to wielka ściema. nie od wczoraj politycy manipulują nas nadzieją. projekt? po tylu latach i wciąż w g*wnie? "niedowartosciowane i sfrustrowane srodowisko LGBT" slucham? sorry, ale wiekszosc teraz woli grzebac w szmatach, byc trendy i zrec w mcdolaldsie, niz miec wplyw na polityke. marsz tolerancji... super. bedzie w tv, pare gęb sie pokaze i tyle z "klawo!".
Wielka "ściema" - jedna z tych, które mają na celu podbicie punktów sondażowych.
SLD-UP i "odpryski" miały szansę przyjąć ustawę o rejestrowanych związkach partnerskich prof. Szyszkowskiej, np. po referendum unijnym w 2003 r. - między 2003., a 2005 r. Wystarczyło w tym celu wprowadzić dyscyplinę klubową i wykorzystać głosy chociażby części posłów Samoobrony (m.in. Lepper wstępnie poparł ustawę). Zabrakło jednak woli politycznej ze strony większości przywódców tzw. lewicy (pisałem kiedyś o tym m.in. tutaj - http://www.innastrona.pl/bq_odrzucenie.phtml i tutaj - http://www.innastrona.pl/bq_lewica.phtml ). Gdyby ponownie uzyskali władzę, co jest i tak nierealne, można by się spodziewać tego samego...
SLD-UP i "odpryski" miały szansę przyjąć ustawę o rejestrowanych związkach partnerskich prof. Szyszkowskiej, np. po referendum unijnym w 2003 r. - między 2003., a 2005 r. Wystarczyło w tym celu wprowadzić dyscyplinę klubową i wykorzystać głosy chociażby części posłów Samoobrony (m.in. Lepper wstępnie poparł ustawę). Zabrakło jednak woli politycznej ze strony większości przywódców tzw. lewicy (pisałem kiedyś o tym m.in. tutaj - http://www.innastrona.pl/bq_odrzucenie.phtml i tutaj - http://www.innastrona.pl/bq_lewica.phtml ). Gdyby ponownie uzyskali władzę, co jest i tak nierealne, można by się spodziewać tego samego...
geishakungfu:
Słusznie zrobiłaś z wodzami, marzyć piękna rzecz. Tak jak jest problem słabej KPH, tak i pozostaje problem bezideowej SLD. Właśnie wróciłem z Manify, na której szwendał się rozpromieniony pan Kalita, a Napieralski wprost opędzał się przed kamerami, a czasem zasłaniał trzymanym na ręku dzidziusiem. Było pięknie prawie, tylko gdzieś za panem Grzegorzem, pozującym z tym swoim potomkiem do kolejnej kamery, mignęła mi postać niosąca postulat rzetelnej edukacji seksualnej. No i słowo daje... nie potrafię już się przekonać do tej organizacji, bo w tym momencie uświadomiłem sobie, że za czasów Łybackiej jako ministry, straszyły po szkołach podręczniki, nazywające fiuta narządem-sanktuarium do poczęcia dzieci, czy jakoś tak w podobie, może nie dosłownie ale równie patetycznie. Gdyby mi prali mózg takimi terminami, mając świadomość co nosze ze sobą w gatkach, zostałbym impotentem.
C.D.
To dobre dla nszych przedstawicieli jak KPH, ciczyc pisanie wnioskow bo to sie kiedys napewno przyda.
Problem nie jest SLD tylko niedowartosciowane i sfrustrowane srodowisko LGBT. Gdybysmy byli silni ,KPH sama moglaby byc partia polityczna i to do niej dolaczaly by inne partie.... puscilam wodze wyobrazni.
Najlepszym dowodem sa slowa mlodych ludzi ktorzy oglaszaja ze wiekszosci nie interesuja zwiazki partnerskie. Przciez nie o to chodzi abysmy wszycy zyli w zwiazkach partnerskich tylko abysmy mieli do tego zagwarantowane prawo. To co prywatne jest polityczne....... itd
To dobre dla nszych przedstawicieli jak KPH, ciczyc pisanie wnioskow bo to sie kiedys napewno przyda.
Problem nie jest SLD tylko niedowartosciowane i sfrustrowane srodowisko LGBT. Gdybysmy byli silni ,KPH sama moglaby byc partia polityczna i to do niej dolaczaly by inne partie.... puscilam wodze wyobrazni.
Najlepszym dowodem sa slowa mlodych ludzi ktorzy oglaszaja ze wiekszosci nie interesuja zwiazki partnerskie. Przciez nie o to chodzi abysmy wszycy zyli w zwiazkach partnerskich tylko abysmy mieli do tego zagwarantowane prawo. To co prywatne jest polityczne....... itd
Słusznie zrobiłaś z wodzami, marzyć piękna rzecz. Tak jak jest problem słabej KPH, tak i pozostaje problem bezideowej SLD. Właśnie wróciłem z Manify, na której szwendał się rozpromieniony pan Kalita, a Napieralski wprost opędzał się przed kamerami, a czasem zasłaniał trzymanym na ręku dzidziusiem. Było pięknie prawie, tylko gdzieś za panem Grzegorzem, pozującym z tym swoim potomkiem do kolejnej kamery, mignęła mi postać niosąca postulat rzetelnej edukacji seksualnej. No i słowo daje... nie potrafię już się przekonać do tej organizacji, bo w tym momencie uświadomiłem sobie, że za czasów Łybackiej jako ministry, straszyły po szkołach podręczniki, nazywające fiuta narządem-sanktuarium do poczęcia dzieci, czy jakoś tak w podobie, może nie dosłownie ale równie patetycznie. Gdyby mi prali mózg takimi terminami, mając świadomość co nosze ze sobą w gatkach, zostałbym impotentem.
C.D.
To dobre dla nszych przedstawicieli jak KPH, ciczyc pisanie wnioskow bo to sie kiedys napewno przyda.
Problem nie jest SLD tylko niedowartosciowane i sfrustrowane srodowisko LGBT. Gdybysmy byli silni ,KPH sama moglaby byc partia polityczna i to do niej dolaczaly by inne partie.... puscilam wodze wyobrazni.
Najlepszym dowodem sa slowa mlodych ludzi ktorzy oglaszaja ze wiekszosci nie interesuja zwiazki partnerskie. Przciez nie o to chodzi abysmy wszycy zyli w zwiazkach partnerskich tylko abysmy mieli do tego zagwarantowane prawo. To co prywatne jest polityczne....... itd
To dobre dla nszych przedstawicieli jak KPH, ciczyc pisanie wnioskow bo to sie kiedys napewno przyda.
Problem nie jest SLD tylko niedowartosciowane i sfrustrowane srodowisko LGBT. Gdybysmy byli silni ,KPH sama moglaby byc partia polityczna i to do niej dolaczaly by inne partie.... puscilam wodze wyobrazni.
Najlepszym dowodem sa slowa mlodych ludzi ktorzy oglaszaja ze wiekszosci nie interesuja zwiazki partnerskie. Przciez nie o to chodzi abysmy wszycy zyli w zwiazkach partnerskich tylko abysmy mieli do tego zagwarantowane prawo. To co prywatne jest polityczne....... itd
gauloises:
Jest bardzo wiele racji w tym co mowisz. SLD zawiodlo moje zaufanie 1997 roku kiedy prezydent Kwasniewski zapomnial wspomniec o zwiazkach innych niz malzenswo oraz dodac zakaz dyskryminaji ze wzgledu na orientacje do tego dokumentu. Glosowalam na Kwasniewskiego ze wzgledu na te obietnice. SLD jest takim polskim tworem ktory ma mniej wspolnego z ideowoa Lewica niz wpolnego z kosciolem, ale wielu ludzi stara sie uzyc SLD do wprowadzenia potrzebnych polsce zmian.
Wydaje mi sie ze kiedy polskie srodowisko LGBT jest slabe i sfrustrowane nie ma wielkiego wyboru i musi popierac takie ryzykowne partie jak SLD. Dobrym przykladem jest to video z youtuby, na dole artykulu, ktore moim zdaniem Tomasz Szypula moglby zakonczyc zdaniem : Ciebie prosimy wysluchaj nas panie. Ale to dobre dla naszych przedstawicieli ja
geishakungfu
Ciesze się, że pan Olejniczak, spełnia swoje obowiązki wobec wyborców, szkoda że moim między innymi kosztem. Sam głosowałem na SLD w 2001 i owszem, ciesze się, że za sprawą tej partii mimo wielu prób przerwania akcesji przez wielu nieodpowiedzialnych ludzi, jednak tam trafiliśmy. Pragnę przypomnieć Ci pewną chronologię tamtych wydarzeń, bo zdaje się, z całym szacunkiem, trochę już zapomniałaś; otóż, do SLD wygrało wybory któregoś tam września, potem, jakoś tam w maju chyba 2003 roku podpisano akcesję Polski i już miesiąc później odbyło się w tej sprawie referendum. Wygrane przez zwolenników akcesji oczywiście. I na dobrą sprawę już byliśmy w UE, a tak na prawdę wstąpiliśmy oficjalnie 1 maja 2004. Ponieważ kilka szkół kończyłem, może i ch... ale jednak , to wartko policzyłem sobie, że od 1 maja do wyborów parlamentarnych na jesieni 2005 był ponad rok na to aby spróbować przepchnąć ustawę autorstwa Szyszkowskiej przez Sejm. Została ona właśnie wtedy , w tym okresie, złożona do laski marszałka. I to był ten moment w którym była szansa, jak już nie na przegłosowanie tej ustawy, to chociaż wkroczenia jej na ścieżkę legislacyjną. Nie zrobiono tego, gdyż albowiem jak tłumaczyli się prominentni działacze SLD, czy jak to wprost powiedział pan Cimoszewicz - nie ma czasu na takie rzeczy.
A odnośnie naszej obecności w UE; ostrą jazdę po bandzie zafundowała nam PO, z siłą przewodnią niejakiego Jana Marii, w gestami iście rejtanowskimi, głoszeniem jakiś bzdurnych, ksenofobicznych "Nicea albo śmierć" godnych członków LPRu, sprowokował dyskusję w starej części UE o Europie dwóch prędkości.
PS
Zabawnym jest również fakt, że obecnie w szeregi PO wstępują działacze małopolskiej LPR.
Ciesze się, że pan Olejniczak, spełnia swoje obowiązki wobec wyborców, szkoda że moim między innymi kosztem. Sam głosowałem na SLD w 2001 i owszem, ciesze się, że za sprawą tej partii mimo wielu prób przerwania akcesji przez wielu nieodpowiedzialnych ludzi, jednak tam trafiliśmy. Pragnę przypomnieć Ci pewną chronologię tamtych wydarzeń, bo zdaje się, z całym szacunkiem, trochę już zapomniałaś; otóż, do SLD wygrało wybory któregoś tam września, potem, jakoś tam w maju chyba 2003 roku podpisano akcesję Polski i już miesiąc później odbyło się w tej sprawie referendum. Wygrane przez zwolenników akcesji oczywiście. I na dobrą sprawę już byliśmy w UE, a tak na prawdę wstąpiliśmy oficjalnie 1 maja 2004. Ponieważ kilka szkół kończyłem, może i ch... ale jednak , to wartko policzyłem sobie, że od 1 maja do wyborów parlamentarnych na jesieni 2005 był ponad rok na to aby spróbować przepchnąć ustawę autorstwa Szyszkowskiej przez Sejm. Została ona właśnie wtedy , w tym okresie, złożona do laski marszałka. I to był ten moment w którym była szansa, jak już nie na przegłosowanie tej ustawy, to chociaż wkroczenia jej na ścieżkę legislacyjną. Nie zrobiono tego, gdyż albowiem jak tłumaczyli się prominentni działacze SLD, czy jak to wprost powiedział pan Cimoszewicz - nie ma czasu na takie rzeczy.
A odnośnie naszej obecności w UE; ostrą jazdę po bandzie zafundowała nam PO, z siłą przewodnią niejakiego Jana Marii, w gestami iście rejtanowskimi, głoszeniem jakiś bzdurnych, ksenofobicznych "Nicea albo śmierć" godnych członków LPRu, sprowokował dyskusję w starej części UE o Europie dwóch prędkości.
PS
Zabawnym jest również fakt, że obecnie w szeregi PO wstępują działacze małopolskiej LPR.
Jest bardzo wiele racji w tym co mowisz. SLD zawiodlo moje zaufanie 1997 roku kiedy prezydent Kwasniewski zapomnial wspomniec o zwiazkach innych niz malzenswo oraz dodac zakaz dyskryminaji ze wzgledu na orientacje do tego dokumentu. Glosowalam na Kwasniewskiego ze wzgledu na te obietnice. SLD jest takim polskim tworem ktory ma mniej wspolnego z ideowoa Lewica niz wpolnego z kosciolem, ale wielu ludzi stara sie uzyc SLD do wprowadzenia potrzebnych polsce zmian.
Wydaje mi sie ze kiedy polskie srodowisko LGBT jest slabe i sfrustrowane nie ma wielkiego wyboru i musi popierac takie ryzykowne partie jak SLD. Dobrym przykladem jest to video z youtuby, na dole artykulu, ktore moim zdaniem Tomasz Szypula moglby zakonczyc zdaniem : Ciebie prosimy wysluchaj nas panie. Ale to dobre dla naszych przedstawicieli ja
szaba:
Uważam, że jest to spowodowane tym, że większość ludzi nie interesują związki partnerskie.
albo myślą, że nie ma z nich korzyści albo po prostu nigdy nie zalegalizują swojego związku bo jak niby ''brać ślub'' co miesiąc.
Skoro jest nas tak dużo... to czemu http://www.wszyscynatak.pl/ podpisało się niecałe 14 tysięcy?
Uważam, że jest to spowodowane tym, że większość ludzi nie interesują związki partnerskie.
albo myślą, że nie ma z nich korzyści albo po prostu nigdy nie zalegalizują swojego związku bo jak niby ''brać ślub'' co miesiąc.
geishakungfu
Ciesze się, że pan Olejniczak, spełnia swoje obowiązki wobec wyborców, szkoda że moim między innymi kosztem. Sam głosowałem na SLD w 2001 i owszem, ciesze się, że za sprawą tej partii mimo wielu prób przerwania akcesji przez wielu nieodpowiedzialnych ludzi, jednak tam trafiliśmy. Pragnę przypomnieć Ci pewną chronologię tamtych wydarzeń, bo zdaje się, z całym szacunkiem, trochę już zapomniałaś; otóż, do SLD wygrało wybory któregoś tam września, potem, jakoś tam w maju chyba 2003 roku podpisano akcesję Polski i już miesiąc później odbyło się w tej sprawie referendum. Wygrane przez zwolenników akcesji oczywiście. I na dobrą sprawę już byliśmy w UE, a tak na prawdę wstąpiliśmy oficjalnie 1 maja 2004. Ponieważ kilka szkół kończyłem, może i ch... ale jednak , to wartko policzyłem sobie, że od 1 maja do wyborów parlamentarnych na jesieni 2005 był ponad rok na to aby spróbować przepchnąć ustawę autorstwa Szyszkowskiej przez Sejm. Została ona właśnie wtedy , w tym okresie, złożona do laski marszałka. I to był ten moment w którym była szansa, jak już nie na przegłosowanie tej ustawy, to chociaż wkroczenia jej na ścieżkę legislacyjną. Nie zrobiono tego, gdyż albowiem jak tłumaczyli się prominentni działacze SLD, czy jak to wprost powiedział pan Cimoszewicz - nie ma czasu na takie rzeczy.
A odnośnie naszej obecności w UE; ostrą jazdę po bandzie zafundowała nam PO, z siłą przewodnią niejakiego Jana Marii, w gestami iście rejtanowskimi, głoszeniem jakiś bzdurnych, ksenofobicznych "Nicea albo śmierć" godnych członków LPRu, sprowokował dyskusję w starej części UE o Europie dwóch prędkości.
PS
Zabawnym jest również fakt, że obecnie w szeregi PO wstępują działacze małopolskiej LPR.
Ciesze się, że pan Olejniczak, spełnia swoje obowiązki wobec wyborców, szkoda że moim między innymi kosztem. Sam głosowałem na SLD w 2001 i owszem, ciesze się, że za sprawą tej partii mimo wielu prób przerwania akcesji przez wielu nieodpowiedzialnych ludzi, jednak tam trafiliśmy. Pragnę przypomnieć Ci pewną chronologię tamtych wydarzeń, bo zdaje się, z całym szacunkiem, trochę już zapomniałaś; otóż, do SLD wygrało wybory któregoś tam września, potem, jakoś tam w maju chyba 2003 roku podpisano akcesję Polski i już miesiąc później odbyło się w tej sprawie referendum. Wygrane przez zwolenników akcesji oczywiście. I na dobrą sprawę już byliśmy w UE, a tak na prawdę wstąpiliśmy oficjalnie 1 maja 2004. Ponieważ kilka szkół kończyłem, może i ch... ale jednak , to wartko policzyłem sobie, że od 1 maja do wyborów parlamentarnych na jesieni 2005 był ponad rok na to aby spróbować przepchnąć ustawę autorstwa Szyszkowskiej przez Sejm. Została ona właśnie wtedy , w tym okresie, złożona do laski marszałka. I to był ten moment w którym była szansa, jak już nie na przegłosowanie tej ustawy, to chociaż wkroczenia jej na ścieżkę legislacyjną. Nie zrobiono tego, gdyż albowiem jak tłumaczyli się prominentni działacze SLD, czy jak to wprost powiedział pan Cimoszewicz - nie ma czasu na takie rzeczy.
A odnośnie naszej obecności w UE; ostrą jazdę po bandzie zafundowała nam PO, z siłą przewodnią niejakiego Jana Marii, w gestami iście rejtanowskimi, głoszeniem jakiś bzdurnych, ksenofobicznych "Nicea albo śmierć" godnych członków LPRu, sprowokował dyskusję w starej części UE o Europie dwóch prędkości.
PS
Zabawnym jest również fakt, że obecnie w szeregi PO wstępują działacze małopolskiej LPR.
szaba:
Moze dlatego ze czlonkowie spolecznosci LGBT czesto myla swoje prywatne decyzje i wybory z zagwarantowana w konstytucji albo ustawie mozliwoscia ich dokonywania.
Skoro jest nas tak dużo... to czemu http://www.wszyscynatak.pl/ podpisało się niecałe 14 tysięcy?
Moze dlatego ze czlonkowie spolecznosci LGBT czesto myla swoje prywatne decyzje i wybory z zagwarantowana w konstytucji albo ustawie mozliwoscia ich dokonywania.
Drogi gauloises
SLD reprezentuje Lewice postkomunistyczna. Niejeden postkomunista jest katolikiem i Pan Olejniczak stara sie tych ludzi reprezentowac, bo oni sa ich glownym elektoratem. Gdyby nie SLD wygralo wybory w 2001, Polska bylaby w Uni z Iranem albo Watykanem a nie w Uni Europejskiej. Dzieki wejsciu do Uni, polskie srodowiska LGBT, sa wsperane przez organizacje unijne i unijne ustawodawstwo a wywierana na polskie centro-prawicowe wladze, presja przynosi skutki. Moj tok myslenia wskazuje ze najslabszym punktem polskiego srodowiska LGBT jest brak wyraznosci a jego najwiekszym dylematem jest wyjsc czy nie wyjsc z szafy.
Dopuki polskie LGBT nie zaczna istniec jako sila wyborcza nikt nie bedzie sie z nami liczyl. Do tego sa potrzebni odwazni ludzie, ktorzy chca aby zmiany w Polsce dokonaly sie za ich zycia.
SLD reprezentuje Lewice postkomunistyczna. Niejeden postkomunista jest katolikiem i Pan Olejniczak stara sie tych ludzi reprezentowac, bo oni sa ich glownym elektoratem. Gdyby nie SLD wygralo wybory w 2001, Polska bylaby w Uni z Iranem albo Watykanem a nie w Uni Europejskiej. Dzieki wejsciu do Uni, polskie srodowiska LGBT, sa wsperane przez organizacje unijne i unijne ustawodawstwo a wywierana na polskie centro-prawicowe wladze, presja przynosi skutki. Moj tok myslenia wskazuje ze najslabszym punktem polskiego srodowiska LGBT jest brak wyraznosci a jego najwiekszym dylematem jest wyjsc czy nie wyjsc z szafy.
Dopuki polskie LGBT nie zaczna istniec jako sila wyborcza nikt nie bedzie sie z nami liczyl. Do tego sa potrzebni odwazni ludzie, ktorzy chca aby zmiany w Polsce dokonaly sie za ich zycia.




































































































1
0






















