Adam Bodnar z HFPCz przekazał uczestnikom spotkania z 24.04 swoje przemyślenia na temat instytucjonalizacji związków par tej samej płci w Polsce, w formie tekstu, który został wręczony osobom tam przybyłym.
Poniżej przedstawiam główne wątki przemyśleń Adama bodnara.
"/.../ Umowa związku partnerskiego czy administracyjny związek partnerski
[umowa] pojawia się masa wątpliwości - w jakiej formie powinna być zawierana, jaka powinna być procedura jej rozwiązania, co się dzieje jak nastąpi ubezwłasnowolnienie jesdnego z partnerów. Słowem pojawia się cała masa problemów, które będą musiały być rozwiązane i skonsultowane z prawnikami-cywilistami.
Niestety im więcej wątpliwości, tym mniejsze szanse na pomyśle przygotowanie jasnego i przejrzystego aktu prawnego. /.../
należy się raczej opowiedzieć za możliwie prostą formą regulacji, która z punktu widzenia samych konstrukcji prawnych nie bedzie budzić większych wątpliwości. Zawiazki partnerskie zawierane w formie adnimistracyjnej (przed urzędami stanu cywilnego) zdecydowanie budzą pod tym względem mniejsze emocje, tym bardziej, że jest to przeważająca forma w innych państwach, a do tego obrosła sporą praktyką. To może znacząco ułatwić proces przygotowania projektu ustawy.
[związki partnerskie] /.../ środowiska LGBT nie po to zajmują się tematem związków partnerskich, aby tworzyć alternatywną formę prawną wobec małżeństwa osób heteroseksualnych, ale przede wszystkim pomóc samym sobie. /.../ istnieje prawdopodobieństwo zakwestionowania instytucji, która wprowadza alternatywę wobec instytucji małżeństwa. /.../
Pojęcie 'rodziny' można na różny sposób interpretować (może się składać z ojca i dziecka czy babci, matki i córki). To może być argument za tym, że Konstytucja otacza "ochroną i opieką" nie tylko małżeństwo, ale takze inne formy wspólnego życia. /../ inaczej sytuacja się przedstawia jeśli chodzi o rejestrowany zwiazek partnerski ograniczony do osób tej samej płci. /.../ instytucja małżeństwa nie jest dla nich dostępna /.../. Dlatego też ustawodawca powinien stworzyć dla nich jakąś inną opcję, tak aby uwzględnić ich odmienny wybór ścieżki życiowej. Ustawodawca moze, jak to ujął Trybunał w Strasburgu w sprawie Kozak przeciwko Polsce /.../ 'brać pod uwagę zmiany społeczne oraz zmiany w postrzeganu zagadnień społecznych, statutu cywilnego czy związków pomiędzy jednostkami, w tym także fakt, że nie istnieje tylko jeden sposób czy jeden rodzaj wyboru w sferze prowadzenia czy rozwijania swojego życia pryw
Poniżej przedstawiam główne wątki przemyśleń Adama bodnara.
"/.../ Umowa związku partnerskiego czy administracyjny związek partnerski
[umowa] pojawia się masa wątpliwości - w jakiej formie powinna być zawierana, jaka powinna być procedura jej rozwiązania, co się dzieje jak nastąpi ubezwłasnowolnienie jesdnego z partnerów. Słowem pojawia się cała masa problemów, które będą musiały być rozwiązane i skonsultowane z prawnikami-cywilistami.
Niestety im więcej wątpliwości, tym mniejsze szanse na pomyśle przygotowanie jasnego i przejrzystego aktu prawnego. /.../
należy się raczej opowiedzieć za możliwie prostą formą regulacji, która z punktu widzenia samych konstrukcji prawnych nie bedzie budzić większych wątpliwości. Zawiazki partnerskie zawierane w formie adnimistracyjnej (przed urzędami stanu cywilnego) zdecydowanie budzą pod tym względem mniejsze emocje, tym bardziej, że jest to przeważająca forma w innych państwach, a do tego obrosła sporą praktyką. To może znacząco ułatwić proces przygotowania projektu ustawy.
[związki partnerskie] /.../ środowiska LGBT nie po to zajmują się tematem związków partnerskich, aby tworzyć alternatywną formę prawną wobec małżeństwa osób heteroseksualnych, ale przede wszystkim pomóc samym sobie. /.../ istnieje prawdopodobieństwo zakwestionowania instytucji, która wprowadza alternatywę wobec instytucji małżeństwa. /.../
Pojęcie 'rodziny' można na różny sposób interpretować (może się składać z ojca i dziecka czy babci, matki i córki). To może być argument za tym, że Konstytucja otacza "ochroną i opieką" nie tylko małżeństwo, ale takze inne formy wspólnego życia. /../ inaczej sytuacja się przedstawia jeśli chodzi o rejestrowany zwiazek partnerski ograniczony do osób tej samej płci. /.../ instytucja małżeństwa nie jest dla nich dostępna /.../. Dlatego też ustawodawca powinien stworzyć dla nich jakąś inną opcję, tak aby uwzględnić ich odmienny wybór ścieżki życiowej. Ustawodawca moze, jak to ujął Trybunał w Strasburgu w sprawie Kozak przeciwko Polsce /.../ 'brać pod uwagę zmiany społeczne oraz zmiany w postrzeganu zagadnień społecznych, statutu cywilnego czy związków pomiędzy jednostkami, w tym także fakt, że nie istnieje tylko jeden sposób czy jeden rodzaj wyboru w sferze prowadzenia czy rozwijania swojego życia pryw
http://www.homiki.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=3871
Dyskusja toczy sie nadal.
Swoja droga urocze, kolejny raz zostalam zaszufladkowana jako konserwatystka poniewaz apeluje o legalizacje malzenstw homo i nie mieszanie do tego teorii queer / gender i zwiazkow otwartych / poli. Tym zabawniejsze ze wielokrotnie zastrzegalam ze nie widze nic "zlego" w zwiazkach otwartych / poli i jesli ktos przedstawi mi petycje o ich legalizacje to ja ja podpisze, po prostu jestem przeciw traktowaniu tego jako pakietu i przede wszystkim pisaniu prawa pod ideologie.
Niestety najwyrazniej dla wielu osob wazniejsze jest promowanie ideologii niz rownosc wobec prawa. Czesc osob zachowuje sie tak jakby w ogole nie rozumiala pojecia "rownosc wobec prawa". A potem sie dziwia ze tylko SLD chce z nimi rozmawiac.
Dyskusja toczy sie nadal.
Swoja droga urocze, kolejny raz zostalam zaszufladkowana jako konserwatystka poniewaz apeluje o legalizacje malzenstw homo i nie mieszanie do tego teorii queer / gender i zwiazkow otwartych / poli. Tym zabawniejsze ze wielokrotnie zastrzegalam ze nie widze nic "zlego" w zwiazkach otwartych / poli i jesli ktos przedstawi mi petycje o ich legalizacje to ja ja podpisze, po prostu jestem przeciw traktowaniu tego jako pakietu i przede wszystkim pisaniu prawa pod ideologie.
Niestety najwyrazniej dla wielu osob wazniejsze jest promowanie ideologii niz rownosc wobec prawa. Czesc osob zachowuje sie tak jakby w ogole nie rozumiala pojecia "rownosc wobec prawa". A potem sie dziwia ze tylko SLD chce z nimi rozmawiac.
śluby tak ale w alimenty mają się bawić tylko hetero? chcemy równości to po całej linii... jeśli nie chcecie zobowiązań to przestańcie chcieć zlegalizowania związku...
[ Chciałam sprostować lub wyjaśnić moją ocenę- w wyniku nieszczęśliwego wypadku kliknęło mi się na pole po prawej zamiast po lewej stronie. Przepraszam za niepotrzebne zakłócenie. ;). ]
riceboy:
W każdym, gdy ustalamy winę, gdy nie rozstrzygamy tego w kategoriach winy partnerzy mogliby po prostu "wypowiedzieć umowę" i przedstawić to wypowiedzenie w USC. Ta instytucja w PL obecnie nie obowiązuje, bo w PL jedynie sądy rozwodzą, dlatego to byłoby pewnym novum.
dankelor:
prawa w każdym przypadku musi być rozstrzygana w sądzie.
sądowe może być np. w sytuacji ustalenia winy partnera/ki lub jeżeli jeden z partnerów nie chce dać "rozwodu" drugiemu.
prawa w każdym przypadku musi być rozstrzygana w sądzie.
W każdym, gdy ustalamy winę, gdy nie rozstrzygamy tego w kategoriach winy partnerzy mogliby po prostu "wypowiedzieć umowę" i przedstawić to wypowiedzenie w USC. Ta instytucja w PL obecnie nie obowiązuje, bo w PL jedynie sądy rozwodzą, dlatego to byłoby pewnym novum.
dankelor:
Aby można było ustalić winę partnera, to sprawą najpierw musi zająć się sąd, a nie odwrotnie - że najpierw ustalamy winę, a dopiero później sprawa trafia do sądu, no bo kto inny miałby o tej winie rozstrzygać? Wniosek: sprawa w każdym przypadku musi być rozstrzygana w sądzie.
sądowe może być np. w sytuacji ustalenia winy partnera/ki lub jeżeli jeden z partnerów nie chce dać "rozwodu" drugiemu.
Aby można było ustalić winę partnera, to sprawą najpierw musi zająć się sąd, a nie odwrotnie - że najpierw ustalamy winę, a dopiero później sprawa trafia do sądu, no bo kto inny miałby o tej winie rozstrzygać? Wniosek: sprawa w każdym przypadku musi być rozstrzygana w sądzie.
Dlaczego punkty gdzie 56% jest za, 25 lub 23% przeciwko sa okreslane jako "sporne" lub "niewesole"? Ponad dwukrotna przewaga glosow "za" to nie jest "sporne" tylko "jednoznaczne".
Wyniki sa do bolu jednoznaczne, cieszy mnie ze jednak wiekszosc nie jest sklonna isc na jakies groteskowe kompromisy. Mam nadzieje ze dzialacze wyciagna wnioski i przestana nam wciskac na sile propozycje jakis potworkow prawnych typu PACS.
Wyniki sa do bolu jednoznaczne, cieszy mnie ze jednak wiekszosc nie jest sklonna isc na jakies groteskowe kompromisy. Mam nadzieje ze dzialacze wyciagna wnioski i przestana nam wciskac na sile propozycje jakis potworkow prawnych typu PACS.
Jak dla mnie ankieta była trochę źle zrobiona. Po pierwsze w pyt. dot. rejestracji związku ( USC czy okienko) można było zaznaczyć tylko jedną opcję, a ja np. dopuszczam obie- do wyboru przez nupturientów. Tak samo z tym rozwiązaniem związku (umowne czy przez sąd)- jak dla mnie jedno drugiego nie wyklucza, sądowe może być np. w sytuacji ustalenia winy partnera/ki lub jeżeli jeden z partnerów nie chce dać "rozwodu" drugiemu.
Świetnie. :) W większości nasze odpowiedzi - z żoną moją - pokrywają się z oczekiwaniami innych osób.
Teraz jedynie starania o wprowadzenie ustawy (po jej napisaniu oczywiście :]).
Oby jak najszybciej do tego doszło!
Teraz jedynie starania o wprowadzenie ustawy (po jej napisaniu oczywiście :]).
Oby jak najszybciej do tego doszło!
Z całej ankiety szczególną uwagę zwróciłem na "możliwość ustalenia obowiązków, w tym wyłączenia punktów 2,3,4,5" - jestem bardzo na tak, za tym by nie narzucano mi czegoś, a bym mógł swobodnie wybierać jak chcę by wyglądało moje życie i mój związek.
strony: 1 2



























1
0






















