ktosajaj:
Ale co to ma do Frondy i do mnie?
Sześć niezależnych studiów identyfikacji płciowej dzieci na które się powołano to: Golombok, Spencer i Rutter - 1983, Gottman - 1990, Green - 1978, Green i in. - 1986, Kirkpatrick, Smith i Roy - 1981, McCandish - 1987.
Ale co to ma do Frondy i do mnie?
Sześć niezależnych studiów identyfikacji płciowej dzieci na które się powołano to: Golombok, Spencer i Rutter - 1983, Gottman - 1990, Green - 1978, Green i in. - 1986, Kirkpatrick, Smith i Roy - 1981, McCandish - 1987.
"W odniesieniu do identyfikacji płciowej i jej zaburzeń, w sześciu przeprowadzonych badaniach, przy zastosowaniu różnorodnych metod oceny (ustrukturalizowany wywiad z rodzicami i/lub dzieckiem, metody kwestionariuszowe, testy aktywności zabawowych, testy rysunkowe etc.) nie wykazano wśród dzieci lesbijek żadnych specyficznych problemów związanych z tym obszarem"
("Nietypowe rodziny. (...)", Przemysław Tomalski)
("Nietypowe rodziny. (...)", Przemysław Tomalski)
schuichi:
Zgadzam się całkowicie!
Poza tym, wiele rzeczy zależy od człowieka i jego postępowania a nie konkretnie od orientacji, np to:
To zależy tylko od podziały ról w związku i zaangażowania nie zależnie od tego czy to jest rodzina homo,hetero czy jeszcze coś innego. Niezaleznie od tego czy rodzice hetero ra rozwiedzeni czy są razem- to jest tylko kwestia umiejetności.
Poza tym-rodzina homo może dobrze wychować dziecko i zaspokoić wszlkie jego potrzeby emocjonalne, dobry rozwój...bla,bla,bla... ale to nigdy nie będzie ten związek,na którym człowiek się uczyć swojej tożsamości płciowej.
Powiem tak. Badania bez sensu. Nie przedstawiają żadnej wartości pod względem informacyjnym, socjologicznym, czy choćby w ramach pozytywnego oddźwięku dla społeczności LGBT. Jedynie co, to wkurzyły sporo ludzi na gazeta.pl. Jak dla mnie to fundowanie sobie dodatkowej ilości agresji.
Zgadzam się całkowicie!
Poza tym, wiele rzeczy zależy od człowieka i jego postępowania a nie konkretnie od orientacji, np to:
Dodatkowo dorastanie w domu, gdzie jest większe rodzicielskie zaangażowanie i nie ma podziału władzy, wpływa korzystniej na psychikę dzieci.
To zależy tylko od podziały ról w związku i zaangażowania nie zależnie od tego czy to jest rodzina homo,hetero czy jeszcze coś innego. Niezaleznie od tego czy rodzice hetero ra rozwiedzeni czy są razem- to jest tylko kwestia umiejetności.
Poza tym-rodzina homo może dobrze wychować dziecko i zaspokoić wszlkie jego potrzeby emocjonalne, dobry rozwój...bla,bla,bla... ale to nigdy nie będzie ten związek,na którym człowiek się uczyć swojej tożsamości płciowej.
def - częściowo się zgadzam, choć musisz wziąć pod uwagę, że każde badanie, każdę!, jest na wyselekcjonowanej w jakiś sposób grupie i żadne w ten sposób nie będzie wiarygodne. Nie jestem też pewien czy to takie dobre, że mają dzieci mniejsze ambicje. No i po trzecie to tylko jedno badanie, potrzebne są inne dla porównania.
ktosajaj:
Jaki sens ma Twój wpis i jaki jego związek z moimi poprzednimi wypowiedziami?
tongizejzonie i def - istotne by badania uwiarygadniały mądrość Frondy.
Jaki sens ma Twój wpis i jaki jego związek z moimi poprzednimi wypowiedziami?
Powiem tak. Badania bez sensu. Nie przedstawiają żadnej wartości pod względem informacyjnym, socjologicznym, czy choćby w ramach pozytywnego oddźwięku dla społeczności LGBT. Jedynie co, to wkurzyły sporo ludzi na gazeta.pl. Jak dla mnie to fundowanie sobie dodatkowej ilości agresji.
tak dokładniej: to lepiej sobie radzą w niektórych aspektach dotyczących poczucia własnej wartości i pewności siebie, osiągały lepsze wyniki w nauce i rzadziej sprawiały problemy wychowawcze. o ambicji nie znalazłem ani słowa w żadnym z dwóch tekstów źródłowych.
jednocześnie sama Gartrell wskazała, że prawdopodobną przyczyną jest świadome i zaangażowane rodzicielstwo (nie zaś kwestia orientacji).
warto też pamiętać, że lesbijki, które w latach 80. w USA zdecydowały się na wspólne życie i wychowywanie dziecka nie były osobami "przeciętnymi". zatem wychowywały swoje dzieci w duchu akceptacji samego siebie i otwartości na świat.
czyli dla dzieci i świata super, ale z drugiej strony badanie nie jest do końca miarodajne - pary heteroseksualne nie były rozpatrywane pod takim kątem.
pozdrawiam
inne źródło
http://www.care2.com/causes/civil-rights/blog/study-finds-lesbian-parents-may-benefit-a-childs-psycological-adjustment/
jednocześnie sama Gartrell wskazała, że prawdopodobną przyczyną jest świadome i zaangażowane rodzicielstwo (nie zaś kwestia orientacji).
warto też pamiętać, że lesbijki, które w latach 80. w USA zdecydowały się na wspólne życie i wychowywanie dziecka nie były osobami "przeciętnymi". zatem wychowywały swoje dzieci w duchu akceptacji samego siebie i otwartości na świat.
czyli dla dzieci i świata super, ale z drugiej strony badanie nie jest do końca miarodajne - pary heteroseksualne nie były rozpatrywane pod takim kątem.
pozdrawiam
inne źródło
http://www.care2.com/causes/civil-rights/blog/study-finds-lesbian-parents-may-benefit-a-childs-psycological-adjustment/










































0
2






















