Otóż to: to jest moim zdaniem bardzo dobry pomysł na integrację! Przyjmuję argument że warto i należy się pokazywać, ale jeszcze lepiej byłoby upowszechniać postawę otwartości pomimo różnic. Bo to pokazuje nie tylko, że istniejemy i to wcale nie jako poszkodowane przez naturę istotki, ale jako osoby otwarte na bycie częścią społeczeństwa w każdym sensie - a jednocześnie w swojej tożsamości. Jako mniejszość dobrze jest dawać przykład że mamy gdzieś różnice orientacji - w przeciwieństwie do sporej części populacji. Popieram otwartość!!!
Osoby, dla których sport nie jest ważnym elementem życia mogą mieć problem ze zrozumieniem idei Homoigrzysk, ale wierzcie mi, że sport jest homofobiczny, o czym wielokrotnie przekonałem się na własnej skórze. Dlatego też powstał klub Volup (i jemu podobne w całej Polsce), aby każdy, niezależnie od orientacji seksualnej mógł rywalizować i cieszyć się grą. Oczywiście, duża większość klubowiczów to geje, ale mamy też kilku heteryków. Nie raz przekonaliśmy się biorąc udział w warszawskich rozgrywkach siatkówki, że nie wszyscy są tolerancyjni i mają problem z graniem przeciwko gejom. Dlatego są Gay Games, gdzie wszyscy czują się swobodnie i mogą skupić się na rywalizacji sportowej. A w Kolonii zdobyliśmy srebro na poziomie A w siatkówce!!!
kurcze. z jednej strony, rozumiem tworzenie takich inicjatyw, bo geje i lesbijki nie moga sie czuc do konca swobodni w miejscach z przewazajaca iloscia hetero, dykryminacja itp... ale z drugiej strony to jest izolowanie sie od reszty swiata, obiekty, imprezy i uslugi typowo 'gay' moglyby stworzyc drugi oddzielny swiat.
def:
Parafiady to paraolimpiady dla młodzieży, która nie nadaje się na spartakiady
def:
A jak jesteś powiązany? Jesteś powiązany na takiej samej zasadzie jak heteroseksualista z Młodzieżą Wszechpolską i NOP-em?
Osobiście też wolałbym z osobami twojego pokroju nie być nijak powiązany. Nie wykluczone, że znalazłoby się więcej osób podzielających moje zdanie na twój temat. Niestety przynależności do pewnych grup ani się nie wybiera ani też nikomu zabronić nie można.
@ymoawaru
Siłą grup społecznych jest ich wyrazistość, jedność i świadomość swych racji. Umacnianiu tych cech służą imprezy takie jak ta. Oczywiście istnieją też działania zmierzające do pogłębiania integracji ale nie mogą one stanowić uzasadnienia do zaniechania społecznej promocji różnorodności. Jeśli chcemy coś osiągnąć musimy działać razem. Jeśli mamy działać razem to musimy sami sobie siebie pokazać by się jednoczyć. To mechanizm działania każdej grupy interesu i geje w niczym się tu nie wyróżniają.
hauru:
Z oczywistych względów zarówno młodzi chłopcy jak i młode dziewczęta z racji swojego wieku (rozwoju fizycznego i psychicznego, a także ze względu na to, że nie mieli jeszcze czasu się wytrenować) nie są w stanie współzawodniczyć z dojrzałymi zawodnikami na olimpiadzie. Poza tym co innego zabawy dzieci i młodzieży, a co współzawodnictwo dorosłych ludzi.
Czym jest więc "gejowska" olimpiada? Czy ktokolwiek słyszał o heteroseksualnej olimpiadzie sportowców amatorów stworzonej w celach towarzysko - zabawowych w której biorą udział osoby za słabe na startowanie w prawdziwej olimpiadzie?
To tak jak z powiedzeniem "jestem patriotą gejem", czy ktoś słyszał "jestem patriotą heteroseksualistą"? Jeśli nie dostrzegasz niedorzeczności pewnego typu twierdzeń lub imprez, to trudno.
def:
A Ty nie porównuj igrzysk dla dzieci i młodzieży z olimpiadą dla LBGTQXXXX itd. Nasza olimpiada staje się paraolimpiadą. I tyle.
Czyżby katolicka młodzież potrzebowała swojej specjalnej (para)olimpiady?Z oczywistych względów zarówno młodzi chłopcy jak i młode dziewczęta z racji swojego wieku (rozwoju fizycznego i psychicznego, a także ze względu na to, że nie mieli jeszcze czasu się wytrenować) nie są w stanie współzawodniczyć z dojrzałymi zawodnikami na olimpiadzie. Poza tym co innego zabawy dzieci i młodzieży, a co współzawodnictwo dorosłych ludzi.
Czym jest więc "gejowska" olimpiada? Czy ktokolwiek słyszał o heteroseksualnej olimpiadzie sportowców amatorów stworzonej w celach towarzysko - zabawowych w której biorą udział osoby za słabe na startowanie w prawdziwej olimpiadzie?
To tak jak z powiedzeniem "jestem patriotą gejem", czy ktoś słyszał "jestem patriotą heteroseksualistą"? Jeśli nie dostrzegasz niedorzeczności pewnego typu twierdzeń lub imprez, to trudno.
Parafiady to paraolimpiady dla młodzieży, która nie nadaje się na spartakiady
def:
Każdy może organizować co chce i bawić się jak chce. Ale w przypadku tego typu olimpiady mamy jakieś zacięcie emancypacyjne, czyli w tym przypadku dorabianie piz..ie wąsów. A ja się dowiaduję, że wbrew moim chęcią jestem powiązany z jakąś olimpiadą specjalną.
A jak jesteś powiązany? Jesteś powiązany na takiej samej zasadzie jak heteroseksualista z Młodzieżą Wszechpolską i NOP-em?
Osobiście też wolałbym z osobami twojego pokroju nie być nijak powiązany. Nie wykluczone, że znalazłoby się więcej osób podzielających moje zdanie na twój temat. Niestety przynależności do pewnych grup ani się nie wybiera ani też nikomu zabronić nie można.
@ymoawaru
Siłą grup społecznych jest ich wyrazistość, jedność i świadomość swych racji. Umacnianiu tych cech służą imprezy takie jak ta. Oczywiście istnieją też działania zmierzające do pogłębiania integracji ale nie mogą one stanowić uzasadnienia do zaniechania społecznej promocji różnorodności. Jeśli chcemy coś osiągnąć musimy działać razem. Jeśli mamy działać razem to musimy sami sobie siebie pokazać by się jednoczyć. To mechanizm działania każdej grupy interesu i geje w niczym się tu nie wyróżniają.
def:
Parafiady to paraolimpiady dla młodzieży, która nie nadaje się na spartakiady
def:
A jak jesteś powiązany? Jesteś powiązany na takiej samej zasadzie jak heteroseksualista z Młodzieżą Wszechpolską i NOP-em?
Osobiście też wolałbym z osobami twojego pokroju nie być nijak powiązany. Nie wykluczone, że znalazłoby się więcej osób podzielających moje zdanie na twój temat. Niestety przynależności do pewnych grup ani się nie wybiera ani też nikomu zabronić nie można.
@ymoawaru
Siłą grup społecznych jest ich wyrazistość, jedność i świadomość swych racji. Umacnianiu tych cech służą imprezy takie jak ta. Oczywiście istnieją też działania zmierzające do pogłębiania integracji ale nie mogą one stanowić uzasadnienia do zaniechania społecznej promocji różnorodności. Jeśli chcemy coś osiągnąć musimy działać razem. Jeśli mamy działać razem to musimy sami sobie siebie pokazać by się jednoczyć. To mechanizm działania każdej grupy interesu i geje w niczym się tu nie wyróżniają.
hauru:
Z oczywistych względów zarówno młodzi chłopcy jak i młode dziewczęta z racji swojego wieku (rozwoju fizycznego i psychicznego, a także ze względu na to, że nie mieli jeszcze czasu się wytrenować) nie są w stanie współzawodniczyć z dojrzałymi zawodnikami na olimpiadzie. Poza tym co innego zabawy dzieci i młodzieży, a co współzawodnictwo dorosłych ludzi.
Czym jest więc "gejowska" olimpiada? Czy ktokolwiek słyszał o heteroseksualnej olimpiadzie sportowców amatorów stworzonej w celach towarzysko - zabawowych w której biorą udział osoby za słabe na startowanie w prawdziwej olimpiadzie?
To tak jak z powiedzeniem "jestem patriotą gejem", czy ktoś słyszał "jestem patriotą heteroseksualistą"? Jeśli nie dostrzegasz niedorzeczności pewnego typu twierdzeń lub imprez, to trudno.
def:
A Ty nie porównuj igrzysk dla dzieci i młodzieży z olimpiadą dla LBGTQXXXX itd. Nasza olimpiada staje się paraolimpiadą. I tyle.
Czyżby katolicka młodzież potrzebowała swojej specjalnej (para)olimpiady?Z oczywistych względów zarówno młodzi chłopcy jak i młode dziewczęta z racji swojego wieku (rozwoju fizycznego i psychicznego, a także ze względu na to, że nie mieli jeszcze czasu się wytrenować) nie są w stanie współzawodniczyć z dojrzałymi zawodnikami na olimpiadzie. Poza tym co innego zabawy dzieci i młodzieży, a co współzawodnictwo dorosłych ludzi.
Czym jest więc "gejowska" olimpiada? Czy ktokolwiek słyszał o heteroseksualnej olimpiadzie sportowców amatorów stworzonej w celach towarzysko - zabawowych w której biorą udział osoby za słabe na startowanie w prawdziwej olimpiadzie?
To tak jak z powiedzeniem "jestem patriotą gejem", czy ktoś słyszał "jestem patriotą heteroseksualistą"? Jeśli nie dostrzegasz niedorzeczności pewnego typu twierdzeń lub imprez, to trudno.
Parafiady to paraolimpiady dla młodzieży, która nie nadaje się na spartakiady
def:
Każdy może organizować co chce i bawić się jak chce. Ale w przypadku tego typu olimpiady mamy jakieś zacięcie emancypacyjne, czyli w tym przypadku dorabianie piz..ie wąsów. A ja się dowiaduję, że wbrew moim chęcią jestem powiązany z jakąś olimpiadą specjalną.
A jak jesteś powiązany? Jesteś powiązany na takiej samej zasadzie jak heteroseksualista z Młodzieżą Wszechpolską i NOP-em?
Osobiście też wolałbym z osobami twojego pokroju nie być nijak powiązany. Nie wykluczone, że znalazłoby się więcej osób podzielających moje zdanie na twój temat. Niestety przynależności do pewnych grup ani się nie wybiera ani też nikomu zabronić nie można.
@ymoawaru
Siłą grup społecznych jest ich wyrazistość, jedność i świadomość swych racji. Umacnianiu tych cech służą imprezy takie jak ta. Oczywiście istnieją też działania zmierzające do pogłębiania integracji ale nie mogą one stanowić uzasadnienia do zaniechania społecznej promocji różnorodności. Jeśli chcemy coś osiągnąć musimy działać razem. Jeśli mamy działać razem to musimy sami sobie siebie pokazać by się jednoczyć. To mechanizm działania każdej grupy interesu i geje w niczym się tu nie wyróżniają.
hauru:
Ja na prawdę się nie przejmuję tym co ludzie o mnie myślą. Pewnie nie napisałbym że to nie jest wcale taki "supcio" pomysł. ^^
Ale trzeba mieć troszkę instynktu samozachowawczego. Nie można ciągle robić parad równości, homoolimpiad i innych homozabaw. Bo chyba chcemy się bawić ze wszystkimi prawda? Równość tolerancja, i takie tam.. od czasu do czasu można zrobić imprezę we własnym gronie. I nie chodzi tu o to, żeby martwić się tym co myślą inni, ale jakie ujemne korzyści z tego wynikają. Np. to że ewentualne związki partnerskie się oddalają, bo opinia publiczna nie lubi homo. Bo homo się lanszą na tych paradach.
Twoim problemem jest to, że zbytnio się przejmujesz tym co pomyśli ciemny lud...
Ja na prawdę się nie przejmuję tym co ludzie o mnie myślą. Pewnie nie napisałbym że to nie jest wcale taki "supcio" pomysł. ^^
Ale trzeba mieć troszkę instynktu samozachowawczego. Nie można ciągle robić parad równości, homoolimpiad i innych homozabaw. Bo chyba chcemy się bawić ze wszystkimi prawda? Równość tolerancja, i takie tam.. od czasu do czasu można zrobić imprezę we własnym gronie. I nie chodzi tu o to, żeby martwić się tym co myślą inni, ale jakie ujemne korzyści z tego wynikają. Np. to że ewentualne związki partnerskie się oddalają, bo opinia publiczna nie lubi homo. Bo homo się lanszą na tych paradach.
kochani antagonisci, zeby moc cokolwiek wyegzekwowac od tak zwanego spoleczenstwa ( ustawy o zwiazkach io tak dalej) musimy sie najpierw jako grupa ludzi okreslic - inicjatywy typu gay olimpiady sa znakomita okazja, zeby geje z roznych mioejsc swiata mogli spojrzec razem na rozne niedorzecznosci w krajach w ktorych na co dzien mieszkamy .
nikt nie zwoluje jakiejs agresywnej miedzynarodowki, tylko wspaniala imporeze, dzieki ktorej poprawiamy "nasz" wizerunek - ludzie nie beda na "nas" patrzec tylko pod katem torebek, lokciow, badgarstkow i seksu analnego.
Takie imprezy to nie odcinanie sie od spoleczenstwa, tylko pokazywanie, tu jestesmym, tacy jestesmy w zasadzie normalni.. tylko troszke inni a mamy takie same potrzeby na codzien :)
pozdrawiam serdecznie :)
nikt nie zwoluje jakiejs agresywnej miedzynarodowki, tylko wspaniala imporeze, dzieki ktorej poprawiamy "nasz" wizerunek - ludzie nie beda na "nas" patrzec tylko pod katem torebek, lokciow, badgarstkow i seksu analnego.
Takie imprezy to nie odcinanie sie od spoleczenstwa, tylko pokazywanie, tu jestesmym, tacy jestesmy w zasadzie normalni.. tylko troszke inni a mamy takie same potrzeby na codzien :)
pozdrawiam serdecznie :)














































1
0



















