Nie ma co się dziwić skoro żyją jeszcze tacy ludzie co myślą że Związek Radziecki jeszcze istnieje, więc dopóki nie rozpocznie się cywilizowanie tego społeczeństwa związki homoseksualne będą uważane za coś złego i nienormalnego.
Rosja to kraj w którym prawdopodobnie połowa mieszkańców przywróciłaby rządy Stalina, wiec rozmowa o związkach homo konczy się tak jak widać powyżej. nie ma co się dziwić.tam świat( oprócz newralgicznych miejsc jak moskwa st.petersburg)zatrzymał się w latach 80' XX w.choć i tu nie zawsze.
jednkaże...będąc w rosji moje zdziwienie było przeogromne kiedy widziałam niejednokrotnie pary homo,trzymające się za ręce,okazując sobie przy tym czule uczucia.w polsce -nie przeszłoby to.
bądzmy dobrej myśli.
jednkaże...będąc w rosji moje zdziwienie było przeogromne kiedy widziałam niejednokrotnie pary homo,trzymające się za ręce,okazując sobie przy tym czule uczucia.w polsce -nie przeszłoby to.
bądzmy dobrej myśli.
mamika:
badanie opinii publicznej polega na tym, że do próby bierze się grupę reprezentatywną, więc choćby i USA były prostą kreską podzielone na TAK i NIE to nie ma to znaczenia. 1000 to wystarczająco dużo do zbadania tego typu problemu nawet jak na USA. pamiętaj, że - mimo zróżnicowania pod wieloma względami - dzięki kulturze masowej społeczeństwo się ujednolica
309 milionowe USA...
Do tego dodaj podzial na poludnie i polnoc, potem podziel przykladowo samo poludnie na pld zachod i pld wschod, a tu, na wschodzie mamy wlasnie region Bible Belt gdzie taka ankieta mialaby zupelnie inne proporcje.
Rosja - w kraju gdzie dominuje 'zamordyzm' nie mozna oczekiwac zbyt wiele tolerancji.
Do samej Polski sie nie odniose ;)
Do tego dodaj podzial na poludnie i polnoc, potem podziel przykladowo samo poludnie na pld zachod i pld wschod, a tu, na wschodzie mamy wlasnie region Bible Belt gdzie taka ankieta mialaby zupelnie inne proporcje.
Rosja - w kraju gdzie dominuje 'zamordyzm' nie mozna oczekiwac zbyt wiele tolerancji.
Do samej Polski sie nie odniose ;)
badanie opinii publicznej polega na tym, że do próby bierze się grupę reprezentatywną, więc choćby i USA były prostą kreską podzielone na TAK i NIE to nie ma to znaczenia. 1000 to wystarczająco dużo do zbadania tego typu problemu nawet jak na USA. pamiętaj, że - mimo zróżnicowania pod wieloma względami - dzięki kulturze masowej społeczeństwo się ujednolica
cieszy, że w tak bardzo lewicowych Stanach Zjednoczonych, więcej niż połowa obywateli opowiada się przeciw pseudomałżeństwom homoseksualnym
309 milionowe USA...
Do tego dodaj podzial na poludnie i polnoc, potem podziel przykladowo samo poludnie na pld zachod i pld wschod, a tu, na wschodzie mamy wlasnie region Bible Belt gdzie taka ankieta mialaby zupelnie inne proporcje.
Rosja - w kraju gdzie dominuje 'zamordyzm' nie mozna oczekiwac zbyt wiele tolerancji.
Do samej Polski sie nie odniose ;)
Do tego dodaj podzial na poludnie i polnoc, potem podziel przykladowo samo poludnie na pld zachod i pld wschod, a tu, na wschodzie mamy wlasnie region Bible Belt gdzie taka ankieta mialaby zupelnie inne proporcje.
Rosja - w kraju gdzie dominuje 'zamordyzm' nie mozna oczekiwac zbyt wiele tolerancji.
Do samej Polski sie nie odniose ;)
Domyślam się, że wyszli z takiego założenia... Ale to głupie założenie. Zwłaszcza przy badaniach w USA, gdzie... no wiadomo jaki jest stan wiedzy przeciętnego mieszkańca kraju. Zresztą te badania też tego dowodzą ;)
Niemniej, dla poprawności powinni zapytać o same-sex marriage. No i więcej niż 1000 osób, bo tysiąc to może wystarczyć na 40milionową Polskę ale nie na 309milionowe USA.
Niemniej, dla poprawności powinni zapytać o same-sex marriage. No i więcej niż 1000 osób, bo tysiąc to może wystarczyć na 40milionową Polskę ale nie na 309milionowe USA.
Też tak pomyślałam początkowo :) Może wyszli z założenia, że "wiadomo o co chodzi" w sformułowaniu "their marriage", na CNN pisali o wynikach w kontekście par jednopłciowych.



















0
0





















