To nie dzięki paradom na Zachodzie jest tak wspaniale. To zasługa "ciepłych prądów" w polityce, a i tak zdarzają się nieprzyjemne sytuacje. Podczas berlińskiej parady '09 momentami robiło się wręcz niebezpiecznie. Poza tym ludzie komentowali tą imprezę w dość nieprzychylny sposób. Podobnie było kiedyś w Wiedniu - moja znajoma lesbijka uciekała do metra przed naziolami.
Co do oficjalnej debaty publicznej - negatywne opinie nt gejów rzeczywiście tam przycichły, ale to raczej sprawa nagonek, urządzanych na każdego, kto ma w tej sprawie krytyczne stanowisko (patrz artykuł o belgijskim biskupie i jego książce).
Uważaj, bo ta fala tolerancji może opaść równie szybko, jak się wzniosła.
Co do oficjalnej debaty publicznej - negatywne opinie nt gejów rzeczywiście tam przycichły, ale to raczej sprawa nagonek, urządzanych na każdego, kto ma w tej sprawie krytyczne stanowisko (patrz artykuł o belgijskim biskupie i jego książce).
Uważaj, bo ta fala tolerancji może opaść równie szybko, jak się wzniosła.
". Po prostu doszedłem do wniosku, że kwestie, o których wspomniałeś można załatwić np poprzez umowę cywilno - prawną u notariusza."
Nieprawda. Pewnych spraw nie da się załatwić takimi umowami, na co wskazał wyrok ETS w sprawie o prawo do wynajmu mieszkania po zmarłym partnerze.
A nawet jeśli można takie rzeczy załatwiać, to jest to kwestia sporządzenia kilkudziesięciu rożnych umów. Dlaczego nie moznaby tego zrobić jednym prostym papierkiem w USC tak jak to robią heterycy?
" Bez żebrania o przywileje"
Homoseksualiści nie domagają sie przywilejów tylko normalnego traktowania. chcemy tych samych praw co osoby hetero. Nie domagamy sie praw specjalnych.
"bez wku*wiania społeczeństwa tymi wiecznymi marszami"
A widzisz na Zachodzie parady LGTB to świetne imprezy, na których bawią się tłumy. Tam temat homoseksualizmu zniknął z debaty politycznej, od kiedy homoseksualiści dostali te same prawa co heterycy.
Nieprawda. Pewnych spraw nie da się załatwić takimi umowami, na co wskazał wyrok ETS w sprawie o prawo do wynajmu mieszkania po zmarłym partnerze.
A nawet jeśli można takie rzeczy załatwiać, to jest to kwestia sporządzenia kilkudziesięciu rożnych umów. Dlaczego nie moznaby tego zrobić jednym prostym papierkiem w USC tak jak to robią heterycy?
" Bez żebrania o przywileje"
Homoseksualiści nie domagają sie przywilejów tylko normalnego traktowania. chcemy tych samych praw co osoby hetero. Nie domagamy sie praw specjalnych.
"bez wku*wiania społeczeństwa tymi wiecznymi marszami"
A widzisz na Zachodzie parady LGTB to świetne imprezy, na których bawią się tłumy. Tam temat homoseksualizmu zniknął z debaty politycznej, od kiedy homoseksualiści dostali te same prawa co heterycy.
Nie chcę tych związków nie dlatego, że nie chcę się na razie wiązać. Po prostu doszedłem do wniosku, że kwestie, o których wspomniałeś można załatwić np poprzez umowę cywilno - prawną u notariusza. Bez żebrania o przywileje, bez rozgłosu i przede wszystkim - bez wku*wiania społeczeństwa tymi wiecznymi marszami, pozwami za homofobię i robienia z siebie ofiary.
Czy Ty nie słyszysz, co ludzie mówią o homoseksualistach? Już nie słychać żadnych pseudonaukowych teorii - teraz geje są postrzegani jako krzykacze. Nie wydaje mi się, by małpowanie strategii z Zachodu przyjęło się na naszym gruncie. Czy wielu z nas chce tych regulacji prawnych? Przypomnij sobie frekwencję na ostatnim marszu we Wro :P To wszystko durna, lewacka polityka. Kiedyś to robotnicy byli ofiarami, teraz to z nas próbuje się zrobić nowy proletariat :/
P.S. Uważaj z tym podgrzewaniem atmosfery, bo możesz się sparzyć :P
Czy Ty nie słyszysz, co ludzie mówią o homoseksualistach? Już nie słychać żadnych pseudonaukowych teorii - teraz geje są postrzegani jako krzykacze. Nie wydaje mi się, by małpowanie strategii z Zachodu przyjęło się na naszym gruncie. Czy wielu z nas chce tych regulacji prawnych? Przypomnij sobie frekwencję na ostatnim marszu we Wro :P To wszystko durna, lewacka polityka. Kiedyś to robotnicy byli ofiarami, teraz to z nas próbuje się zrobić nowy proletariat :/
P.S. Uważaj z tym podgrzewaniem atmosfery, bo możesz się sparzyć :P
Masz 17 lat... niby czemu miałbyś chcieć w tym wieku związku partnerskiego? Tu jednak przechodzimy do sedna sprawy: są tacy co chcą związków i niestety świat nie kończy się tylko na jednej osobie. Związki partnerskie są potrzebne 150kłodzko, chyba nie zdajesz sobie sprawy co takiego dają? Ano np. to, że gdy twój partner zachoruje poważnie, będzie w szpitalu, tylko rodzina może go odwiedzać - ty też będziesz mógł, że kiedy nie daj Boże coś się twojemu partnerowi stanie to tobie się też należy spadek, itd, itd.
Bierne czekanie jest kiepskim pomysłem, aby doszło do odwilży najpierw musi wzrosnąć temperatura... :P
Bierne czekanie jest kiepskim pomysłem, aby doszło do odwilży najpierw musi wzrosnąć temperatura... :P
shydevil: A Czego ty się po PO spodziewałeś? To chyba logiczne, że taka para prawicowa, konserwatywna banda nie lubi kontrowersyjnych tematów. Wstawili Radziszewską na stołek pełnomocnika, żeby nie Unia nie krzyczała, że nic się u nas nie zmienia w zakresie równości i mają gdzieś to, czy coś konkretnego robi. Ja wolałbym poczekać na odwilż obyczajową, niż szczekać i strzelać focha na starą konserwę.
Przy okazji bardzo się cieszę, że KPH nie bierze w tym udziału. Im mniejsza aktywność tych karierowiczów, tym lepiej dla takich jak ja, czyli dla osób, które nie potrzebują żadnych związków partnerskich, a chcą żyć w spokoju. Minusujcie mnie ile wlezie, ale takie mam zdanie na ten temat.
Przy okazji bardzo się cieszę, że KPH nie bierze w tym udziału. Im mniejsza aktywność tych karierowiczów, tym lepiej dla takich jak ja, czyli dla osób, które nie potrzebują żadnych związków partnerskich, a chcą żyć w spokoju. Minusujcie mnie ile wlezie, ale takie mam zdanie na ten temat.
Kłodzko, trochę nie w temacie jesteś... nie chodzi o aferę ze szkołami, która przelała czarę goryczy, ale o całokształt pracy pani Radziszewskiej. Od początku objęcia swojej pozycji neguje tematykę homoseksualności i problematykę z nią związaną, koncentruje się na tym jak to określiła "zwiększeniu zaufania obywateli do organów prawa w przypadku dyskryminacji", czy jakoś tak, czyli na PR. Co nie dziwi gdyż miała zostać ministrem zdrowia, ale Tusk dał tę pozycję komuś innemu, a że trzeba było jej coś dać to dali tę pozycję, uważając że i tak nie jest to zbyt ważna pozycja i niewiele tam zamiesza. Niestety, ale afera ze szkołą to nie pierwsza taka sytuacja z panią Radziszewką, chyba nawet do związków partnerskich odnosiła się negatywnie, chcąc konsultować tę sprawę z biskupami polskimi.
Jednak decyzja Lambdy i KPH jest nieco kontrowersyjna. To ciężka sytuacja polityczna. Przyjmując zaproszenie zaakceptowaliby stanowisko Radziszewskiej, odmawiając pokazali, że to oni nie są skłonni do dialogu, nie ona. To bardzo dobrze przemyślana akcja polityczna obecnego rządu, z której nie ma dobrego wyjścia.
Jednak decyzja Lambdy i KPH jest nieco kontrowersyjna. To ciężka sytuacja polityczna. Przyjmując zaproszenie zaakceptowaliby stanowisko Radziszewskiej, odmawiając pokazali, że to oni nie są skłonni do dialogu, nie ona. To bardzo dobrze przemyślana akcja polityczna obecnego rządu, z której nie ma dobrego wyjścia.
Co wam w ogóle ta Radziszewska zrobiła? Ta afera ze szkołami katolickimi to jakaś paranoja! Przecież pracodawca ma prawo wymagać, by pracownik spełniał jakieś kryteria. Wiadomo, co myślą na nasz temat katolicy... Z takich szkół wywala się też osoby, które wzięły rozwód - takie zasady i już.
P.S. Jak wam się coś nie podoba to załóżcie gejowską budę i nie przyjmujcie do pracy chrześcijan :)
P.S. Jak wam się coś nie podoba to załóżcie gejowską budę i nie przyjmujcie do pracy chrześcijan :)
Niestety, ale prawdą jest, że nieobecni nie mają racji. Taka postawa do niczego nie prowadzi, ponieważ jeśli KPH i SLW chcą naprawdę udowodnić, że z minister Radziszewską dialogu nie ma, niech same dadzą przykład, że z nimi akurat dialog jest możliwy. W tym wypadku oba stowarzyszenia postąpiły w iście radziszewskim tonie.






























0
0





















