sssd:
Przecież to można połączyć :) Walka o równe prawa to dłuższy proces i trzeba działać na kilku płaszczyznach :)
dopiero, uswiadomienie innym, ze jestesmy normalnymi ludzmi, takimi jak cala reszta daje jedyna nadzieje.
Przecież to można połączyć :) Walka o równe prawa to dłuższy proces i trzeba działać na kilku płaszczyznach :)
optymizm nie ma tutaj nic do rzeczy. lepiej, by ludzie naszej orientacji zaczeli pracowac na najwyzszych stanowiskach, wtedy jest szansa, ze mozna cos zmienic. dopiero, uswiadomienie innym, ze jestesmy normalnymi ludzmi, takimi jak cala reszta daje jedyna nadzieje.
sssd:
A kiedy dotrze do Ciebie, że nie masz racji? Gdyby nie sufrażystki, to kobiety do dziś nie miałyby praw wyborczych, więc trochę więcej optymizmu :)
nic sie nie zmieni. nie zmienicie mentalnosci innych ludzi. zastanawia mnie, kiedy dotrze do was, ze takie akcje to tylko rozpaczliwe proby walki z wiatrakami.
A kiedy dotrze do Ciebie, że nie masz racji? Gdyby nie sufrażystki, to kobiety do dziś nie miałyby praw wyborczych, więc trochę więcej optymizmu :)
nic sie nie zmieni. nie zmienicie mentalnosci innych ludzi. zastanawia mnie, kiedy dotrze do was, ze takie akcje to tylko rozpaczliwe proby walki z wiatrakami.
jiz:
Też to znam. Szedłem z kolegą, on nie miał białych spodni, nie trzymaliśmy się za ręce... Zdarzyło mi się to nie tylko w Poznaniu. Racja, że jest też szara codzienność, a nie tylko marsze. Ale jeśli się nie zjednoczymy, nie pokażemy społeczeństwu i politykom, że jest nas wielu, że się nie poddamy i będziemy walczyć, to nigdy nic się nie zmieni. Nie można biernie czekać na to, co przyniesie los. Trzeba podnieść głowę i walczyć, choć to niełatwe.
"W mieście Poznań gdy idziesz z kolegą który włożył białe, ulicą w centrum miasta o 19 słyszysz za sobą słowa "PEDAŁY" przyznam, że nie czuję się wtedy człowiek dobrze...podejrzewam, że ok 24 gdy towarzystwo chodzi pod wpływem alkoholu mogłoby być gorzej. Wiem to widziałem.
Też to znam. Szedłem z kolegą, on nie miał białych spodni, nie trzymaliśmy się za ręce... Zdarzyło mi się to nie tylko w Poznaniu. Racja, że jest też szara codzienność, a nie tylko marsze. Ale jeśli się nie zjednoczymy, nie pokażemy społeczeństwu i politykom, że jest nas wielu, że się nie poddamy i będziemy walczyć, to nigdy nic się nie zmieni. Nie można biernie czekać na to, co przyniesie los. Trzeba podnieść głowę i walczyć, choć to niełatwe.
"Poznań po raz kolejny udowodnił, że jest miastem tolerancji i otwartości" Do tych słów Biedronia nie podchodziłbym za nadto entuzjastycznie. W mieście Poznań gdy idziesz z kolegą który włożył białe, ulicą w centrum miasta o 19 słyszysz za sobą słowa "PEDAŁY" przyznam, że nie czuję się wtedy człowiek dobrze...podejrzewam, że ok 24 gdy towarzystwo chodzi pod wpływem alkoholu mogłoby być gorzej. Wiem to widziałem.
"Poznań po raz kolejny udowodnił, że jest miastem tolerancji i otwartości." Co do zacytowanych tu słów Biedronia to mam nie małe wątpliwości. Nie chodzi o spacerowanie za rękę po tym mieście z chłopakiem -niby banał co - w Poznaniu gdy idziesz z kolegą który ma białe spodnie ok 19 w centrum miasta słyszysz za uszami "PEDAŁY" to nie jest miłe na pewno to wiecie. Marsze zawsze pozostaną marszami poza tym jest jeszcze normalne życie.
"Pokażmy Polsce inny świat?"
Tsaaa... Pokażcie, jak to ciekawie uprawiacie seks... Pewnie to błędne myślenie, ale o jaki inny świat chodzi?
Tsaaa... Pokażcie, jak to ciekawie uprawiacie seks... Pewnie to błędne myślenie, ale o jaki inny świat chodzi?
fakt, było nas trochę mało i wybacz mi, że nie mam różowej kurtki tylko czarną.
Swoją drogą graliście geniealnie :D jak się nazywacie?
Swoją drogą graliście geniealnie :D jak się nazywacie?
strony: 1 2

















































0
0





















