marta_grzechu_warta:
każdy się rodzi ze swoją orientacją, tylko w różnych okresach życia się ją odkrywa, ktoś w liceum, ktoś na studiach, a ktoś jeszcze inny po 30-tce na przykład. to oznacza tylko, że była ona wcześniej tłumiona przez presję heteronormatywności i strach przed byciem "innym" i nieakceptacją. moim zdaniem ktoś, kto niby najpierw "jest hetero, a potem homo" (lub na odwrót) jest po prostu biseksualny, a jak opisał to Kinsey, są różne stopnie biseksualności.
Masakra!!!!! Nienawidzę takiego "biologicznego" podejścia! Czyli ktoś, kto nie był homo od urodzenia, jest gorszy???? Won z takim starodawnym podejściem, vivat queer!!!!!!
każdy się rodzi ze swoją orientacją, tylko w różnych okresach życia się ją odkrywa, ktoś w liceum, ktoś na studiach, a ktoś jeszcze inny po 30-tce na przykład. to oznacza tylko, że była ona wcześniej tłumiona przez presję heteronormatywności i strach przed byciem "innym" i nieakceptacją. moim zdaniem ktoś, kto niby najpierw "jest hetero, a potem homo" (lub na odwrót) jest po prostu biseksualny, a jak opisał to Kinsey, są różne stopnie biseksualności.
fajnie jest poczytać takie historie z dzieciństwa innych osób LGBT, już się wciągnęłam w ten blog :) świetna inicjatywa!






































0
0





















