jayd92:
Jeśli chcesz wiedzieć to wierzę tzn. wyznaję wiarę ojców zgodnie z kanonem KKK:), ale swój rozum mam. I byłem, słyszałem na własne uszy:) Po za tym strukturę kościoła znam bardzo dobrze. Nie posuwałbym się do chybienia wskazałem jedynie ogólna tendencję:) Co prawda co parafia to inny obyczaj, a wiele księży nie jest tak homofobicznych, natomiast mam kolegę zakonu kanoników regularnych ( tak od tych od których papież ma swą białą sutannę ), który będąc 2 lata temu na praktyce u mnie w szkole, opisał czym jest homoseksualizm jako społeczne wynaturzenie itd.
Ale wiesz ludzie są różni.
causidicus20:
Byłeś w kościele i słyszałeś na wlasne uszy taką sytuację czy powtarzasz to co sądzi o Kościele większość niewierzących? Myślę, że to drugie. Albo moja parafia jest jakaś wyjątkowa bo nigdy będac na mszy nie słyszałem ani słowa o homoseksualiźmie czy polityce. Więc chybiona analiza, że w "tym" leży źródło uprzedzeń.
To bywa nie zrozumiałe. Ale patrząc teraz tak trochę na tych "czarnych z ambony" to tam jest takie źródło strachu. Szczególnie w święta. Jakie to tam piękne słowa lecą o czystości rodziny o tym ze homoseksualiści tworzą zagrożenie dla polskich rodzin. A później rodzą się uprzedzenia, różnego rodzaju mowy nienawiści.
Byłeś w kościele i słyszałeś na wlasne uszy taką sytuację czy powtarzasz to co sądzi o Kościele większość niewierzących? Myślę, że to drugie. Albo moja parafia jest jakaś wyjątkowa bo nigdy będac na mszy nie słyszałem ani słowa o homoseksualiźmie czy polityce. Więc chybiona analiza, że w "tym" leży źródło uprzedzeń.
Jeśli chcesz wiedzieć to wierzę tzn. wyznaję wiarę ojców zgodnie z kanonem KKK:), ale swój rozum mam. I byłem, słyszałem na własne uszy:) Po za tym strukturę kościoła znam bardzo dobrze. Nie posuwałbym się do chybienia wskazałem jedynie ogólna tendencję:) Co prawda co parafia to inny obyczaj, a wiele księży nie jest tak homofobicznych, natomiast mam kolegę zakonu kanoników regularnych ( tak od tych od których papież ma swą białą sutannę ), który będąc 2 lata temu na praktyce u mnie w szkole, opisał czym jest homoseksualizm jako społeczne wynaturzenie itd.
Ale wiesz ludzie są różni.
davidek:
Naturalnie art. 18 konstytucji nie da się "obejść" jest on zbyt klarownie napisany. Natomiast nie wyklucza on istnienia rejestrowych związków partnerskich czy konkubinatów. Wszystko zależy od konkretnej ustawy. Wzorowane związki np. na modelu francuskim PACS ( chyba tak się to pisze ) nie byłyby zagrożeniem dla wartości opisanej w art. 18 konstytucji:) Francuska konstytucja posiada analogiczny przepis:)
Niestety nie znam się na prawie. Czy konstytucja uniemożliwia istnienie związków partnerskich czy tylko małżeństw?
Krótko mówiąc czy dałoby się obejść konstytucje uchwalając możliwość zawierania związków partnerskich które teoretycznie byłyby czymś innym niż małżeństwa?
Krótko mówiąc czy dałoby się obejść konstytucje uchwalając możliwość zawierania związków partnerskich które teoretycznie byłyby czymś innym niż małżeństwa?
Naturalnie art. 18 konstytucji nie da się "obejść" jest on zbyt klarownie napisany. Natomiast nie wyklucza on istnienia rejestrowych związków partnerskich czy konkubinatów. Wszystko zależy od konkretnej ustawy. Wzorowane związki np. na modelu francuskim PACS ( chyba tak się to pisze ) nie byłyby zagrożeniem dla wartości opisanej w art. 18 konstytucji:) Francuska konstytucja posiada analogiczny przepis:)
causidicus20:
Byłeś w kościele i słyszałeś na wlasne uszy taką sytuację czy powtarzasz to co sądzi o Kościele większość niewierzących? Myślę, że to drugie. Albo moja parafia jest jakaś wyjątkowa bo nigdy będac na mszy nie słyszałem ani słowa o homoseksualiźmie czy polityce. Więc chybiona analiza, że w "tym" leży źródło uprzedzeń.
To bywa nie zrozumiałe. Ale patrząc teraz tak trochę na tych "czarnych z ambony" to tam jest takie źródło strachu. Szczególnie w święta. Jakie to tam piękne słowa lecą o czystości rodziny o tym ze homoseksualiści tworzą zagrożenie dla polskich rodzin. A później rodzą się uprzedzenia, różnego rodzaju mowy nienawiści.
Byłeś w kościele i słyszałeś na wlasne uszy taką sytuację czy powtarzasz to co sądzi o Kościele większość niewierzących? Myślę, że to drugie. Albo moja parafia jest jakaś wyjątkowa bo nigdy będac na mszy nie słyszałem ani słowa o homoseksualiźmie czy polityce. Więc chybiona analiza, że w "tym" leży źródło uprzedzeń.
Niestety nie znam się na prawie. Czy konstytucja uniemożliwia istnienie związków partnerskich czy tylko małżeństw?
Krótko mówiąc czy dałoby się obejść konstytucje uchwalając możliwość zawierania związków partnerskich które teoretycznie byłyby czymś innym niż małżeństwa?
Krótko mówiąc czy dałoby się obejść konstytucje uchwalając możliwość zawierania związków partnerskich które teoretycznie byłyby czymś innym niż małżeństwa?
To bywa nie zrozumiałe. Ale patrząc teraz tak trochę na tych "czarnych z ambony" to tam jest takie źródło strachu. Szczególnie w święta. Jakie to tam piękne słowa lecą o czystości rodziny o tym ze homoseksualiści tworzą zagrożenie dla polskich rodzin. A później rodzą się uprzedzenia, różnego rodzaju mowy nienawiści. Co z tego nawet jeśli nie dotyczą one ich samych. Czasem myślę, że niektórzy po prostu nie chcą by inni byli też równi i szczęśliwi - pewnie ze zazdrości, że im samym się nie udało. To takie głupie zaglądanie komuś do życia, łóżka, wtrącanie się, zamiast uczciwości i zrozumienia faktu, że nikomu nie chcemy przeszkadzać, a zatem wyrządzać jakiś krzywdy czy innych wymyślnych paranoi, bo to nie ma znaczenia dla ich hetero życia...:)
Wracając do naszego politycznego życia to nie mamy czego oczekiwać w ciągu kilkunastu lat obecny układ polityczne z wodzem Tuskiem i miłą panią Radziszewską niczego sensownego nie wnosi. Ale fakt małżeństwo par jednopłciowych wiązałoby się ze zmianą konstytucji, na którą miała wpływ prawica:)
Wracając do naszego politycznego życia to nie mamy czego oczekiwać w ciągu kilkunastu lat obecny układ polityczne z wodzem Tuskiem i miłą panią Radziszewską niczego sensownego nie wnosi. Ale fakt małżeństwo par jednopłciowych wiązałoby się ze zmianą konstytucji, na którą miała wpływ prawica:)
Dla mnie niezrozumiałe jest czemu niektórym ludziom (nie tylko w Polsce) tak bardzo zależy na tym aby pary jednopłciowe nie mogły zawierać małżeństw/związków partnerskich skoro w żadne sposób nie wpływa to na ich życie.
Bardzo często mówi się o zagrożeniu związanym z umożliwieniem zawierania związków partnerskich, niektórzy powinni sobie zadać następujące pytania: Jakim zagrożeniu? Jaki by to miało wpływ na życie heteryka? Co by to zmieniło dla przeciętnego heteryka? Oczywiście nic by się w jego życiu nie zmieniło, więc po co ta wrogość i strach?
Przykre jest to że wielu ludzi opiera swoje poglądy na durnych uprzedzeniach nie mających żadnego potwierdzenia w rzeczywistości.
Każdemu człowiekowi należy się równe traktowanie a stawianie przeszkód na drodze do szczęścia drugiej osoby ze względu na jej orientacje jest wyrazem zaściankowości i zacofania danego państwa.
Bardzo często mówi się o zagrożeniu związanym z umożliwieniem zawierania związków partnerskich, niektórzy powinni sobie zadać następujące pytania: Jakim zagrożeniu? Jaki by to miało wpływ na życie heteryka? Co by to zmieniło dla przeciętnego heteryka? Oczywiście nic by się w jego życiu nie zmieniło, więc po co ta wrogość i strach?
Przykre jest to że wielu ludzi opiera swoje poglądy na durnych uprzedzeniach nie mających żadnego potwierdzenia w rzeczywistości.
Każdemu człowiekowi należy się równe traktowanie a stawianie przeszkód na drodze do szczęścia drugiej osoby ze względu na jej orientacje jest wyrazem zaściankowości i zacofania danego państwa.
Próbuje sobie to wyobrazić w Polskich realiach: Jacyków, Poniedziałek, Bieroń, Konarzewska, Piróg i inni wysyłają taki list, a Komorowski swoim typowym głosem mówi: "Taka ustawa jest konieczna. Oczywiście ją podpiszę....". Niestety prędzej zobaczymy takie oświadczenie w kolejnej polskiej komedii niż na kanale informacyjnym.






































1
0



















