aż nie chce się wierzyć, że ludzie tacy jak ten polityk istnieją. Musimy im pokazać, że i tak z nami nie wygrają :D
don_diego44:
To oczywiste, a w tej oczywistości swej żałosne.
@mrraucel Zbliżają się wybory i pewnie ten radny będzie chciał kandydować na posła i stąd ta żarliwość w obronie moralności .Pewnie chce zapunktować u swoich szefów .
To oczywiste, a w tej oczywistości swej żałosne.
@mrraucel Zbliżają się wybory i pewnie ten radny będzie chciał kandydować na posła i stąd ta żarliwość w obronie moralności .Pewnie chce zapunktować u swoich szefów .
don_diego44:
Och, bo to jest polski standard - ci tak zwani miłosierni chrześcijanie są bardziej boscy od Boga.
Księdzu nie przeszkadza uczestniczenie w takim przedsięwzięciu razem z osobą homo , a ten radny taki wielce zbulwersowany . Chyba chce być bardziej katolicki od księdza ;)
Och, bo to jest polski standard - ci tak zwani miłosierni chrześcijanie są bardziej boscy od Boga.
Księdzu nie przeszkadza uczestniczenie w takim przedsięwzięciu razem z osobą homo , a ten radny taki wielce zbulwersowany . Chyba chce być bardziej katolicki od księdza ;)
extra_marginem:
Oni uważają, że im bardziej dane stwierdzenie jest irracjonalne, tym bardziej prawdziwe musi być. Sam fakt bycia w mniejszości wywołuje w nich syndrom oblężonej twierdzy - cały świat przeciwko nim, spisek żydo-komuno-pedalsko-masoński to przecież oczywistość. To zjawisko jest bardzo ciekawe psychologicznie, wydaje mi się, że ma coś wspólnego z mnogością "niepojętych" dogmatów w chrześcijaństwie - schematy "uwierz, bo nie da się tego zrozumieć" wierni przenoszą w codzienne życie. I wyłączają myślenie...
Akurat na Frondzie jestem dość aktywny i znam to środowisko całkiem dobrze, wnioski są niestety smutne: z wyjątkiem kilku procent myślących ludzi, którzy potrafią zaakceptować fakt istnienia innych poglądów niż własne, przeważająca większość to nieedukowalny beton.
Swoją drogą to ciekawe zjawisko. Wśród konserwatystów (np fronda.pl) panuje teraz moda na tzw "niepoprawność polityczną". Swoje poglądy nazywają niezależnymi.
Oni uważają, że im bardziej dane stwierdzenie jest irracjonalne, tym bardziej prawdziwe musi być. Sam fakt bycia w mniejszości wywołuje w nich syndrom oblężonej twierdzy - cały świat przeciwko nim, spisek żydo-komuno-pedalsko-masoński to przecież oczywistość. To zjawisko jest bardzo ciekawe psychologicznie, wydaje mi się, że ma coś wspólnego z mnogością "niepojętych" dogmatów w chrześcijaństwie - schematy "uwierz, bo nie da się tego zrozumieć" wierni przenoszą w codzienne życie. I wyłączają myślenie...
Akurat na Frondzie jestem dość aktywny i znam to środowisko całkiem dobrze, wnioski są niestety smutne: z wyjątkiem kilku procent myślących ludzi, którzy potrafią zaakceptować fakt istnienia innych poglądów niż własne, przeważająca większość to nieedukowalny beton.
"Projekt "Żywa Biblioteka", oprotestowany - ze względu na udział w nim geja - przez radomskiego radnego PiS Sławomira Adamca, nie odbędzie się w podległej władzom Radomia placówce kulturalnej. Organizatorzy przenieśli go do prywatnej kawiarni artystycznej."
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Radny-PiS-nie-chcial-geja-Biblioteka-sie-przenosi,wid,13317919,wiadomosc.html?ticaid=1c1f6&_ticrsn=5
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Radny-PiS-nie-chcial-geja-Biblioteka-sie-przenosi,wid,13317919,wiadomosc.html?ticaid=1c1f6&_ticrsn=5






































1
0




















