Władze
Moskwy odrzuciły jednak wniosek o zorganizowanie parady w stolicy, która miała odbyć się
28 maja. Liudmiła Szewcowa, wicemer Moskwy, poinformowała dziennikarzy, że głównym powodem takiej decyzji były
protesty oraz zagrożenie porządku publicznego. "Cała odpowiedzialność za potencjalne zamieszki spoczywa na władzach miasta i na merze Sobjaninie" - skomentował decyzję miasta rosyjski działacz LGBT oraz organizator parady,
Nikołaj Aleksiejew.
Pod koniec kwietnia Aleksiejew
poinformował media, że Liudmiła Szewcowa potwierdziła wydanie zgody na Moscow Pride. Byłaby to pierwsza w historii Moskwy legalna parada mniejszości seksualnych. Poprzednik Sobjanina, Jurij Łużkow, przez lata kategorycznie
sprzeciwiał się wszelkim inicjatywom środowisk LGBT, a same parady nazywał "szatańskimi". Co roku nielegalne parady były pacyfikowane.
W październiku zeszłego roku Europejski Trybunał Praw Człowieka
orzekł, że Rosja łamała prawa środowisk LGBT poprzez zakazywanie parad.
Aleksiejew zapowiedział, że parada i tak się odbędzie.
(md)
Dodano: 19. maja 2011