O wielka Astarte Królowo Niebios! My Ci tak wiernie służyliśmy w fenickich świątyniach, a Ty nas pokarałaś takimi rodzynkami we własnej populacji!!
jayd92:
Doprawdy?...
A takie pojęcie, jak kontrrefermacja chociażby, nie jest Ci znane?
A kiedy i w jakim celu wprowadzono celibat duchownych?
jayd92:
Z wypowiedzi na tym forum wyraźnie wynika, że dla homoseksualistów wiara chrześcijańska jest elementem nieporządanym w społeczeństwie. Nie wiem dlaczego
Pomyślmy... dlatego, że w pewnych swoich formach prowadzi do agresywnego prześladowania mniejszości homoseksualnej? Nie... to na pewno nie dlatego...
Wiara chrześcijańska jest mi w społeczeństwie jako tako obojętna - bo to zależy o jakim chrześcijaństwie mówimy. Jeśli o refleksyjnym protestantyzmie, wyrozumiałym dla LGBT, ale przede wszystkim - postrzegającą religijność, jako nierozerwalnie związaną z indywidualnym rozwojem intelektualnym jednostki - to jestem za.
Jeśli mówimy o chrześcijaństwie bezrefleksyjnym, za to silnie zinstytucjonalizowanym i skupionym na kontroli bezmyślnych wiernych - to jestem przeciw.
A jeśli mówimy o instytucjonalizacji sięgającej struktur państwowych, to ja wyjeżdżam.
Bo to najprostsza droga, żeby się ludzie w imię Boże powyrzynali w pień. Żeby z gorejącej miłości bliźniego wykrzesali nowe stosy, żeby w głębokim oddaniu swojej wierze zaczęli topić nowe (homoseksualne) czarownice. Żeby miłosiernie łamali kołem, przekuwali jądra rozpalonym prętem, biczowali. Dla dobra duszy bliźniego lali mu gorącą siarkę do ust i gotowali w oleju - w imię zbawienia.
Bo jeśli uznamy średniowiecze, czyli okres władzy Kościoła, za okres kiedy byliśmy najbliżej Królestwa Bożego na ziemi w historii - to ja sobie takiego królestwa nie życzę. Postęp technologiczny był wtedy zaiste imponujący - nigdy wcześniej ani później nie wymyślono tylu narzędzi tortur i metod obłąkańczej ascezy, torujących ludziom drogę do oczyszczenia dusz.
Nie w moim kraju.
Wiara nigdy nie miała po drodze z nauką - powiedz to heretykom spalonym za twierdzenie, że ziemia nie jest płaska.
Nauka wymaga samodzielnego krytycznego myślenia, a tego Kościół zinstytucjonalizowany boi się jak diabeł święconej wody.
jayd92:
I przepraszam bardzo, ale dlaczego ktoś dzisiaj, wyznający wiarę chrześcijańską ma być dyskryminowany, tylko dlatego, że kilkaset lat temu inny chrześcijanin dyskryminował homoseksualistę? Dlaczego Niemcy są w UE? Przecież to kraj nizistów i hitlerowców. Dlaczego nie odpowiedzą, za to co ich pobratymcy robili tak niedawno?
Niemcy finansują dziś całą UE,
Przyznali się do błędów.
KK do wielu swoich błędów wciąż się nie przyznaje.
jayd92:
Homoseksualizm w swoich założeniach ma wrogość do chrześcijaństwa.
Homoseksualizm ma ZAŁOŻENIA???
O Niebiosa...
Zdradź mi proszę jeszcze, jakie są założenia mojego koloru oczu, włosów oraz niskiego wzrostu...
Żebym mógł żyć z nimi w zgodzie, tak jak z programem politycznym mojej kiszki stolcowej.
jayd92:
Różnie widać pojmujemy moralność.
Bardzo różnie. Dla mnie moralność to kwestia wysoce osobista,
Nie życzę sobie, żeby mi się w nią w jakikolwiek sposób systemowo mieszano.
Wartości są jak pogańscy bogowie - prędzej czy później zaczynają żądać daniny ludzkiej krwi,
Trzeba bronić ludzi przed ich wartościami.
jayd92:
Uwierz mi, że nie wiesz, co mówisz. Chrześcijaństwo wytrzymało praktycznie niezachwianie 2000 lat nie dlatego, że było jak kameleon i dostosowywało się do upodobań ludności.
Doprawdy?...
A takie pojęcie, jak kontrrefermacja chociażby, nie jest Ci znane?
A kiedy i w jakim celu wprowadzono celibat duchownych?
jayd92:
Z wypowiedzi na tym forum wyraźnie wynika, że dla homoseksualistów wiara chrześcijańska jest elementem nieporządanym w społeczeństwie. Nie wiem dlaczego
Pomyślmy... dlatego, że w pewnych swoich formach prowadzi do agresywnego prześladowania mniejszości homoseksualnej? Nie... to na pewno nie dlatego...
Wiara chrześcijańska jest mi w społeczeństwie jako tako obojętna - bo to zależy o jakim chrześcijaństwie mówimy. Jeśli o refleksyjnym protestantyzmie, wyrozumiałym dla LGBT, ale przede wszystkim - postrzegającą religijność, jako nierozerwalnie związaną z indywidualnym rozwojem intelektualnym jednostki - to jestem za.
Jeśli mówimy o chrześcijaństwie bezrefleksyjnym, za to silnie zinstytucjonalizowanym i skupionym na kontroli bezmyślnych wiernych - to jestem przeciw.
A jeśli mówimy o instytucjonalizacji sięgającej struktur państwowych, to ja wyjeżdżam.
Bo to najprostsza droga, żeby się ludzie w imię Boże powyrzynali w pień. Żeby z gorejącej miłości bliźniego wykrzesali nowe stosy, żeby w głębokim oddaniu swojej wierze zaczęli topić nowe (homoseksualne) czarownice. Żeby miłosiernie łamali kołem, przekuwali jądra rozpalonym prętem, biczowali. Dla dobra duszy bliźniego lali mu gorącą siarkę do ust i gotowali w oleju - w imię zbawienia.
Bo jeśli uznamy średniowiecze, czyli okres władzy Kościoła, za okres kiedy byliśmy najbliżej Królestwa Bożego na ziemi w historii - to ja sobie takiego królestwa nie życzę. Postęp technologiczny był wtedy zaiste imponujący - nigdy wcześniej ani później nie wymyślono tylu narzędzi tortur i metod obłąkańczej ascezy, torujących ludziom drogę do oczyszczenia dusz.
Nie w moim kraju.
Wiara nigdy nie miała po drodze z nauką - powiedz to heretykom spalonym za twierdzenie, że ziemia nie jest płaska.
Nauka wymaga samodzielnego krytycznego myślenia, a tego Kościół zinstytucjonalizowany boi się jak diabeł święconej wody.
jayd92:
I przepraszam bardzo, ale dlaczego ktoś dzisiaj, wyznający wiarę chrześcijańską ma być dyskryminowany, tylko dlatego, że kilkaset lat temu inny chrześcijanin dyskryminował homoseksualistę? Dlaczego Niemcy są w UE? Przecież to kraj nizistów i hitlerowców. Dlaczego nie odpowiedzą, za to co ich pobratymcy robili tak niedawno?
Niemcy finansują dziś całą UE,
Przyznali się do błędów.
KK do wielu swoich błędów wciąż się nie przyznaje.
jayd92:
Homoseksualizm w swoich założeniach ma wrogość do chrześcijaństwa.
Homoseksualizm ma ZAŁOŻENIA???
O Niebiosa...
Zdradź mi proszę jeszcze, jakie są założenia mojego koloru oczu, włosów oraz niskiego wzrostu...
Żebym mógł żyć z nimi w zgodzie, tak jak z programem politycznym mojej kiszki stolcowej.
jayd92:
Różnie widać pojmujemy moralność.
Bardzo różnie. Dla mnie moralność to kwestia wysoce osobista,
Nie życzę sobie, żeby mi się w nią w jakikolwiek sposób systemowo mieszano.
Wartości są jak pogańscy bogowie - prędzej czy później zaczynają żądać daniny ludzkiej krwi,
Trzeba bronić ludzi przed ich wartościami.
jayd92:[quote} Taka, że osobom homoseksualnym nie podoba się, jak katolicy wychowują dzieci. I tej rodzinie z UK odmówiono adopcji ze względu na religię. Na pytanie pracownika opieki społecznej o stosunek do homoseksualizmu, padła odpowiedź, że ci państwo są katolikami i uważają homoseksualizm za grzech.
Zauważ, że to odosobniony przypadek i homoseksualiści nie mieli na to wpływu, bo to orzekł urzędnik a nie "lobby" homoseksualne. Trzeba byłoby bliżej poznać sprawę, bo właśnie popełniasz błąd i strasznie generalizujesz. Próbowałem Ci wytłumaczyć, dlaczego tak mogło być, ale ty nie słuchasz.
Żadna religia nie może dyktować warunków; przekonanie nie może świadczyć o wychowaniu. Zauważ też różnice między adopcją a posiadaniem dziecka. Państwo jest wrażliwe na to, gdzie trafia dziecko. W tym wypadku mogłyby być przesłanki o religijnej homofobi. Nie ważne jaka homofobia, każdy jej rodzaj jest zły i powinien być potępiany. A wiara w grzech homoseksualny powinno być zachowane dla siebie, bo właśnie krzywdzi to dziecko - sugeruje, że homoseksualizm jest zły i należny być potępiany. Podam Ci przykład dla równowagi: gdybym ja chciał adoptować dziecko w przekonaniu, iż religia jest zła, na pewno bym dziecka zaadoptować nie mógł. Albo przykład wprost z "podwórka": jako samotny "hetero" dziecko mogę zaadoptować, a być może po wejściu w życie jednej ustawy - musiałbym kłamać albo pożegnać się z myślą o dziecku.


















2
0





















