Słowa "tylko dlatego" a właściwie "tylko" podkreślają, że "tak zagłosowałbym na niego, TYLKO DLATEGO, że jest gejem". Reszta to już tylko dodatek, pewnie z resztą nie mający wpływu na racjonalność wyboru. Większość i tak głosuje po części albo i w całości identyfikując się z tym na kogo głosuje, czy to ze względu na płeć, wygląd, czy właśnie orientacje seksualną. Racjonalność jest tutaj znikoma.
Co do sondy to wynika z tego, że 47 % z was zagłosowałoby na kogoś o poglądach Giertycha czy Kaczyńskiego gdyby powiedział publicznie, że jest gejem.
Oczywiście, że orientacja może być i jest kryterium przy wyborze ale nie jedynym a w pytaniu jest "tylko dlatego"
Oczywiście, że orientacja może być i jest kryterium przy wyborze ale nie jedynym a w pytaniu jest "tylko dlatego"
Niestety masz rację, nie tylko homoseksualistów, dotyczy to uderzającej większości społeczeństwa. Na dodatek niektórzy już tutaj dają wyraz tej przykrej tendencji głosując tak a nie inaczej w tej sondzie. A później jest zdziwienie, że tyle naobiecywali a nic nie zrobili.
ingodwetrust:
ale to zupełne normalna rzecz, ludzie kierują się emocjami przy głosowaniu na wyborach , a nie rzeczową analizą oferty partii :) tak jest przynajmniej w Polsce i długo się nie zmieni i nie dotyczy to tylko homoseksualistów.
Ja to uznaję za głupotę wyborców. "Głosuję na X, bo jest gejem", "Głosuję na Y, bo ma dzieci", "Głosuję na Z, bo jest kobietą". Albo jeszcze lepiej - "Głosuję na SLD, bo na tej liście jest ten, ten i ten. A SLD przecież jest za gejami". SLD już przez 4 lata pokazało co i kto dla nich było tak naprawdę ważne...
I jak ma być lepiej w tym kraju skoro pod uwagę przy głosowaniu bierze się właśnie takie "rzeczy"?
I jak ma być lepiej w tym kraju skoro pod uwagę przy głosowaniu bierze się właśnie takie "rzeczy"?
ale to zupełne normalna rzecz, ludzie kierują się emocjami przy głosowaniu na wyborach , a nie rzeczową analizą oferty partii :) tak jest przynajmniej w Polsce i długo się nie zmieni i nie dotyczy to tylko homoseksualistów.
hmmm zastanówmy się czy takie partie nie szukają sobie poparcia za wszelką cenę...?Bo ile znajdzie się osób, które zagłosują na daną partię nie interesując się w ogóle co ona oferuje a patrząc tylko na to, że w wyborach startuje gej/les?
Ja to uznaję za głupotę wyborców. "Głosuję na X, bo jest gejem", "Głosuję na Y, bo ma dzieci", "Głosuję na Z, bo jest kobietą". Albo jeszcze lepiej - "Głosuję na SLD, bo na tej liście jest ten, ten i ten. A SLD przecież jest za gejami". SLD już przez 4 lata pokazało co i kto dla nich było tak naprawdę ważne...
I jak ma być lepiej w tym kraju skoro pod uwagę przy głosowaniu bierze się właśnie takie "rzeczy"?
I jak ma być lepiej w tym kraju skoro pod uwagę przy głosowaniu bierze się właśnie takie "rzeczy"?
Ja bym uznał, że jest to wyraz istnienia pewnej ewidentnej luki wśród polskich polityków, która jest znamienna i odróżnia nas od krajów nieco lepiej rozwiniętych.
Uznanie próby załatania tej luki za priorytet, jest zrozumiałe, biorąc pod uwagę pozytywne przykłady zza zachodniej granicy.
Uznanie próby załatania tej luki za priorytet, jest zrozumiałe, biorąc pod uwagę pozytywne przykłady zza zachodniej granicy.
Warto spojrzeć na sondaż na dole artykułu. Pytanie brzmi: Czy w wyborach zagłosowałabyś/zagłosowałbyś na kogoś TYLKO DLATEGO, że jest otwartym gejem lub lesbijką? Wyniki nie wymagają komentarza... Prawie połowa z użytkowników IS uznałaby orientację seksualną za jedyne kryterium w głosowaniu. Bez komentarza.
Żeby jednak być na liście w ogóle to trzeba jeszcze wyrazić zgodę. To nie jest jednostronny akt woli SLD, że go tam wpisze. A takie granie w stylu "chciałbym ale nie wiem, ale to, ale tamto" jest po prostu śmieszne. Powtórzę raz jeszcze: Po co nam w Sejmie kolejny nie wiedzący co tam robi?
Ich obecność w Sejmie jedynie co by przyniosła, to kolejne cyrki przed kamerami za pieniądze podatników.
Co do wierności poglądów to nie wiem akurat czy bycie kojarzonym (jako wierny swoim poglądom) z SLD to dobry pomysł...
Ich obecność w Sejmie jedynie co by przyniosła, to kolejne cyrki przed kamerami za pieniądze podatników.
Co do wierności poglądów to nie wiem akurat czy bycie kojarzonym (jako wierny swoim poglądom) z SLD to dobry pomysł...

































2
2




















