labryska89:
popieram w 100%. w mediach zawsze podkreślano wieź, więc czemu by teraz mieli tego nie robić?
gdyby to była jedna osoba, to zrozumiałe, że nie musiało by być napisane "lesbijka uratowała dzieci" tylko po prostu nazwisko. ale gdy są to dwie osoby, które łączą jakieś więzi, to zwykle się o tym wspomina - małżeństwo, para, rodzeństwo. więc w tym przypadku powinno być wspomniane, iż jest to małżeństwo dwóch kobiet. pominięcie tego faktu świadczy o niechęci dziennikarzy.
popieram w 100%. w mediach zawsze podkreślano wieź, więc czemu by teraz mieli tego nie robić?
gdyby to była jedna osoba, to zrozumiałe, że nie musiało by być napisane "lesbijka uratowała dzieci" tylko po prostu nazwisko. ale gdy są to dwie osoby, które łączą jakieś więzi, to zwykle się o tym wspomina - małżeństwo, para, rodzeństwo. więc w tym przypadku powinno być wspomniane, iż jest to małżeństwo dwóch kobiet. pominięcie tego faktu świadczy o niechęci dziennikarzy.
Ironiczna prawda - chodziło mi o to, że to że są lesbijkami nie ma najmniejszego znaczenia w całej tej historii. Doceniam to że uratowały tyle osób - mało kto by się na to zdecydował. Należy im się pochwała za czyn a nie za orientację seksualną.
remunen:
A zdajesz sobie sprawę z tego,że te kobiety/lesbijki narażały SWOJE własne życie,żeby pomóc innym ? Mogły równie dobrze ratować swoje cztery litery i uciekać jak najdalej od tego miejsca . Tym ludziom ,których nie uratowały życia się nie zwróci . Więc ogarniaj z lekka .
Najśmieszniejsze w powyższym tekście jest to, że nie liczy się to że ludzie zginęli, czy że na świecie są pojebani ludzie, ale też ci z kręgosłupem moralnym - najważniejsze, że to lesbijki. Żal
A zdajesz sobie sprawę z tego,że te kobiety/lesbijki narażały SWOJE własne życie,żeby pomóc innym ? Mogły równie dobrze ratować swoje cztery litery i uciekać jak najdalej od tego miejsca . Tym ludziom ,których nie uratowały życia się nie zwróci . Więc ogarniaj z lekka .
Redaktorzy 'Plotka' się nie popisali. Jeśli już rzeczywiście chcieli wzbudzić falę podniecenia/rozpalić kurwiki w oczach/doprowadzić do eksplozji wścibstwa/dostarczyć temat do rozmów na imieninach Andrzejów i Krystyn/whtevr wśród tysięcy gospodyń wiejskich czytujących 'Plotka', mogli wspomnieć o swojsko brzmiącym nazwisku Pracoń Adrian, który to udzielił setek wywiadów polskim mediom, był pokazywany na czołówkach 'Wiadomości' i 'Faktów' jako 'polski bohater' ocalały z norweskiego piekła, którego to już prawie przymierzano do gry w reprezentacji Polski w piłce nożnej i do występu w 'Jak oni śpiewają?'... To by był dopiero bulwers w Wolsce, gdyby wspomnieli, że to słodkie polskie blond ciacho, tak godnie reprezentujące narodowe barwy za granicą, jest, ekhm, gejem. Ale redaktorzyny poszły na łatwiznę, wygrzebały sobie w brytyjskich bulwarówkach newsa o paniach Toril i Hage i myślOM, że błyszczOM, bo lesby, bo żony (nie do pomyślenia!), uratowane dzieci, bo same na łódce, bo piły kawę, bo prawie jak Irena Sendler, bo pewnie ojca nie miały, może krzywdzone w dzieciństwie(?), bo na wyspie komuna, a psychol z prawicy etc.
Redaktorzy 'Plotka', wstyd i do roboty! ;C
Redaktorzy 'Plotka', wstyd i do roboty! ;C
remunen:
Z jednej strony masz rację - nie powinno być ważne, czy te kobiety są rude, zielone, niskie, wysokie, hetero czy homo. Ważne, że uratowały ludzi.
Jest jednak i druga strona medalu. Gdyby na przykład okazało się, że wśród osób ratujących był Polak/Polka, to jestem pewien (chociaż oczywiście mogę się mylić), że polskie media dudniłyby o tym. I znowu - czy ważne byłoby, że to byłby Polak, Chińczyk, Rosjanin czy Żyd?
Taka jest świadomość grupowa - potrzebuje "pożywki" w postaci pozytywnych przedstawicieli z danej grupy. Ważne jest, żeby nie popadać w związku z tym w schematy - skoro te lesbijki były tak odważne, to wszyscy homo są super i naj..., bo oczywiście tak nie jest.
Dywagacje, czy nikłe zainteresowanie tematem ma związek z orientacją seksualną kobiet jest faktycznie nie na miejscu. Lepiej byłoby "honorowo" nie zwrócić uwagi na przemilczenie tej sprawy (i samemu ją dokładnie opisać) niż wypłakiwać, że media nie interesują się tym faktem pewnie dlatego, że to lesbijki.
Najśmieszniejsze w powyższym tekście jest to, że nie liczy się to że ludzie zginęli, czy że na świecie są pojebani ludzie, ale też ci z kręgosłupem moralnym - najważniejsze, że to lesbijki. Żal
Z jednej strony masz rację - nie powinno być ważne, czy te kobiety są rude, zielone, niskie, wysokie, hetero czy homo. Ważne, że uratowały ludzi.
Jest jednak i druga strona medalu. Gdyby na przykład okazało się, że wśród osób ratujących był Polak/Polka, to jestem pewien (chociaż oczywiście mogę się mylić), że polskie media dudniłyby o tym. I znowu - czy ważne byłoby, że to byłby Polak, Chińczyk, Rosjanin czy Żyd?
Taka jest świadomość grupowa - potrzebuje "pożywki" w postaci pozytywnych przedstawicieli z danej grupy. Ważne jest, żeby nie popadać w związku z tym w schematy - skoro te lesbijki były tak odważne, to wszyscy homo są super i naj..., bo oczywiście tak nie jest.
Dywagacje, czy nikłe zainteresowanie tematem ma związek z orientacją seksualną kobiet jest faktycznie nie na miejscu. Lepiej byłoby "honorowo" nie zwrócić uwagi na przemilczenie tej sprawy (i samemu ją dokładnie opisać) niż wypłakiwać, że media nie interesują się tym faktem pewnie dlatego, że to lesbijki.
Najśmieszniejsze w powyższym tekście jest to, że nie liczy się to że ludzie zginęli, czy że na świecie są pojebani ludzie, ale też ci z kręgosłupem moralnym - najważniejsze, że to lesbijki. Żal
Podejrzewam,że gdyby napastnikiem był gej,lub lesbijka,to od razu by matoły napisali obszerny artykuł . A tak to co? Mają napisać,że lesbijki uratowały komuś życie ?;o Nieee,to by było niewybaczalne ;-)
strony: 1 2
























































0
0






















