Stowarzyszenie "Pracownia Różnorodności" kolejny raz "wychodzi" na ulice Torunia by walczyć z homofobią. Tym razem za pomocą
billboardów oraz
10 citylightów na przystankach, rozsianych w różnych częściach miasta. "Geje, lesbijki i osoby biseksualne "kochają inaczej" - kłamstwo!", "Homoseksualność się leczy - kłamstwo!", "Jest lesbijką, bo nie poznała właściwego mężczyzny - kłamstwo!" - głoszą billboardy. Citylighty natomiast mają przekonać mieszkańców Torunia, że praca organizacji takich jak SPR jest ważna i potrzebna.
Przemek Szczepłocki z SPR podkreślił w rozmowie z nami, że są to dwie osobne akcje, ale cel mają taki sam:
"Uderzyć w stereotypy dotyczące lesbijek, gejów i osób biseksualnych. We wszystkie bzdurne, krzywdzące i obraźliwe wyobrażenia i skojarzenia dotyczące osób LGB, które ludzie trzymają w głowach. SPR ma też serdecznie dosyć tego, że tym stereotypom niemal nikt się nie przeciwstawia, że są wzmacniane i utrwalane. I to nie tylko przez homofobiczne kłamstwa takich ludzi, jak toruński pedagog Aleksander Nalaskowski, ale przez codzienną homofobiczną 'pracę u podstaw', nawet przez coś takiego, jak notoryczne i powszechne używanie wyzwisk i przekleństw nawiązujących do homoseksualności. Akcja dopiero się rozkręca, billboardy i citilighty są instalowane w Toruniu". Szczepłocki dodaje, że pieniądze na akcję pochodzą z trzech źródeł:
"Citilighty są finansowane po 50% ze składek członkowskich SPR oraz z Funduszu Stonewall, utworzonego przez Lambdę Warszawa; billboardy sfinansowała holenderska federacja branżowych organizacji COC Netherlands".
Citylighty będą wisieć na przystankach do
15 listopada, billboardy - do końca roku, ale będą się przemieszczać. Ponieważ to pierwsza akcja w Toruniu na taką skalę - SPR zachęca do udokumentowania wydarzenia i robienia billboardom oraz citylightom zdjęć oraz dzielenia się nimi na Facebooku.
Więcej o miejscach, w których można zobaczyć citylighty oraz billboardy.
(md)
Dodano: 04. listopada 2011