Ja też.
Szczególnie, że wszędzie słyszę komentarze o zbliżonym poziomie agresji po obu stronach, choć przypadków konkretnych incydentów jakoś nie ma...
A niech by sobie szły całe rodziny, sęk w tym, że dopóki te rodziny będą szły w manifestacji organizowanej przez ONR i MW, dopóty za forpocztę będą mieć bojówki torujące im drogi przez kordon policji z okrzykami "bić pedałów". Zawsze przestrzegam, żeby nie mylić liberalizmu z masochizmem, ale to widocznie niektórych zwyczajnie kręci.
Z jakiegoś powodu ja nie dziwie się, że media wolałby pokazywać demolkę Warszawy, niż spokojnych uczestników.
W moim rozumieniu demolka Warszawy też jest czymś bardziej kontrowersyjnym, nietypowym, godnym newsa, wykracza poza pewną dopuszczalną granicę korzystania ze sfery publicznej dla manifestowania poglądów...
Abstrahując od tego, czy w ogóle powinna mieć miejsce (niezależnie od proporcji uczestników Marszu w nią zaangażowanych),
Dla kolegów widocznie to jest niewarty wzmianki standard...
Specyfiką Marszu Niepodległości jest to, że co roku część uczestników jedzie na niego wyłącznie na rozróbę - istnienie "patriotyzmu" rozumianego przez głębokie wewnętrzne pragnienie napierdalania się, nie tylko jest faktem, ale też łatwym do wyjaśnienia naturalnym dla ludzi zjawiskiem.
W tym roku jednak organizatorzy zwyczajnie przegięli - zaprosili modne ostatnio kibolstwo, oddali klubom piłkarskim zadania zorganizowania transportu dodatkowej siły przebicia... No i zorganizowali sobie wizytówkę - kompromitującą i niemożliwą do opanowania.
Szczególnie, że wszędzie słyszę komentarze o zbliżonym poziomie agresji po obu stronach, choć przypadków konkretnych incydentów jakoś nie ma...
A niech by sobie szły całe rodziny, sęk w tym, że dopóki te rodziny będą szły w manifestacji organizowanej przez ONR i MW, dopóty za forpocztę będą mieć bojówki torujące im drogi przez kordon policji z okrzykami "bić pedałów". Zawsze przestrzegam, żeby nie mylić liberalizmu z masochizmem, ale to widocznie niektórych zwyczajnie kręci.
Z jakiegoś powodu ja nie dziwie się, że media wolałby pokazywać demolkę Warszawy, niż spokojnych uczestników.
W moim rozumieniu demolka Warszawy też jest czymś bardziej kontrowersyjnym, nietypowym, godnym newsa, wykracza poza pewną dopuszczalną granicę korzystania ze sfery publicznej dla manifestowania poglądów...
Abstrahując od tego, czy w ogóle powinna mieć miejsce (niezależnie od proporcji uczestników Marszu w nią zaangażowanych),
Dla kolegów widocznie to jest niewarty wzmianki standard...
Specyfiką Marszu Niepodległości jest to, że co roku część uczestników jedzie na niego wyłącznie na rozróbę - istnienie "patriotyzmu" rozumianego przez głębokie wewnętrzne pragnienie napierdalania się, nie tylko jest faktem, ale też łatwym do wyjaśnienia naturalnym dla ludzi zjawiskiem.
W tym roku jednak organizatorzy zwyczajnie przegięli - zaprosili modne ostatnio kibolstwo, oddali klubom piłkarskim zadania zorganizowania transportu dodatkowej siły przebicia... No i zorganizowali sobie wizytówkę - kompromitującą i niemożliwą do opanowania.
Dokładnie, w TV pokazywali tylko bandytów z zasłoniętymi twarzami, lecące w stronę policji kamienie i palące się samochody TVN'u, ale żadna ze stacji telewizyjnych nie pokazała ok 20 tysięcznego pochodu, w którym brały udział całe rodziny. Zastanawiam się, gdzie podział się w mediach obiektywizm.
w Marszu Niepodległości brały udział tysiące ludzi, wszyscy to faszyści?
wyłączcie TV, włączcie myślenie...
wyłączcie TV, włączcie myślenie...
Toż świętowali jak najbardziej legalnie i pokojowo wyrażali swój patriotyzm.
Liczenie strat i ocena zniszczeń trwa.
Liczenie strat i ocena zniszczeń trwa.
Nie wiem na jakiej podstawie nazywa się uczestników Marszu Niepodległości "faszystami". Każdy ma prawo do świętowania i wyrażania swoich poglądów, nie zabraniajmy im tego, tym bardziej w nielegalny sposób. Cieszę się, że jeszcze niektórzy Polacy, w dobie dzisiejszej zjednoczonej Europy, mają świadomość swojej narodowości i pochodzenia. Zdecydowana większość osób biorących udział w Marszu Niepodległości to zwyczajni Polacy, którzy pragną zademonstrować swój patriotyzm. Patriotyzm to nie faszyzm!
a my w Poznaniu 11 listopada będziemy jeść rogale i bawić się na festynie w super atmosferze , żadnych NOPów, Młodzieży Wszechpolskiej i innych umysłowo upośledzonych grup społecznych , zapraszamy !




































1
2






















