Grodzka ma rzadką umiejętność mówienia w prosty sposób o trudnych sprawach. Moim zdaniem zarówno jej rozmowa z Jackiem Kochanowskim jak i występ (na żywo!) w "Kropce..." były majstersztykami. Za każdym razem bije od niej z ekranu ciepło i optymizm, szalenie rzadki wśród polityków. To zdecydowanie najlepsza twarz Ruchu Poparcia poza samym Palikotem.
Baba przeszla duzo cierpienia i teraz w sejmie jest wysmiewana......ale sa ludzie ktorzy sa po jej stronie i niech o tym pamieta, nie jest sama!
Oglądałem ten program z Grodzką - i przyznam że wywarło to na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Grodzka spokojna, wyważona - jest w niej coś ujmującego. Fakt, że Olejnik nie naciskała.
Owszem, dostosowuje - dlatego poprawnym terminem jest "korekta płci".
Natomiast "operacja zmiany płci" jest błędem także dlatego, że większość zmian w ciele danej osoby załatwiają hormony, nie chirurgia, a ponadto transmężczyźni (K/M) przechodzą do trzech operacji, nie jedną. Korygowanie płci to proces, a nie zabieg.
Zaś coś takiego jak "płeć biologiczna" istnieje, ale manifestuje się na ośmiu płaszczyznach (płeć jako taka - na dziesięciu), genitalia to jeden z nich. Stąd właśnie Ania Grodzka użyła sformułowania "genitalia to nie płeć".
Natomiast "operacja zmiany płci" jest błędem także dlatego, że większość zmian w ciele danej osoby załatwiają hormony, nie chirurgia, a ponadto transmężczyźni (K/M) przechodzą do trzech operacji, nie jedną. Korygowanie płci to proces, a nie zabieg.
Zaś coś takiego jak "płeć biologiczna" istnieje, ale manifestuje się na ośmiu płaszczyznach (płeć jako taka - na dziesięciu), genitalia to jeden z nich. Stąd właśnie Ania Grodzka użyła sformułowania "genitalia to nie płeć".
Sądzę, że posłanka nie neguje istnienia płci biologicznej - chodzi jej raczej o to, że "operacja zmiany płci" nie zamienia magicznie chłopaka w dziewczynę (czy też na odwrót), tylko po prostu dostosowuje fizyczność do płci psychicznej operowanej osoby.
strony: 1 2


































2
0






















