shingao:
raczej w swojej wypowiedzi miałem bardziej na myśli postawę Polaków do homoseksualistów (czyt. hetero), których wyjątkowe opinie, wiedzę na ten temat i podejście wiernie można obserwować na różnych forach, komentarzach do filmów o tematyce homo, w śród otaczających nas ludzi, przed którymi strach się przyznać, czy w wiadomościach gdzie wspaniałe logo "zakaz pedałowania" jest bardzo widoczny... to samo mam na myśli biorąc pod uwagę jakiś procent starszego pokolenia czy też wspaniałych rodziców, którym często ciężko się pogodzić z tą myślą że ich syn/córka jest gejem/lesbijką... jest tak i będzie na razie bo w naszym kraju nadal bardzo duży wpływ ma kościół, który wiadomo nam jakie ma stanowisko w tej sprawie....
To, że Ty i Twoi znajomi nie dorośli nie dorośli to Twoja sprawa, ale to nie jest całe "środowisko". Wypowiadaj się za siebie, i za swoje "środowisko". Akurat moje "środowisko" dawno już "dorosło".
raczej w swojej wypowiedzi miałem bardziej na myśli postawę Polaków do homoseksualistów (czyt. hetero), których wyjątkowe opinie, wiedzę na ten temat i podejście wiernie można obserwować na różnych forach, komentarzach do filmów o tematyce homo, w śród otaczających nas ludzi, przed którymi strach się przyznać, czy w wiadomościach gdzie wspaniałe logo "zakaz pedałowania" jest bardzo widoczny... to samo mam na myśli biorąc pod uwagę jakiś procent starszego pokolenia czy też wspaniałych rodziców, którym często ciężko się pogodzić z tą myślą że ich syn/córka jest gejem/lesbijką... jest tak i będzie na razie bo w naszym kraju nadal bardzo duży wpływ ma kościół, który wiadomo nam jakie ma stanowisko w tej sprawie....
algoforos:
Może to świadczyć co najwyżej o tym, że po prostu takich masz znajomych i/lub obracasz się w takich kręgach. Moje doświadczenia są zgoła odmienne, choć również znam osoby, u których z wiernością jest na bakier. Nie definiuje to jednak mnie w żaden sposób. Jestem gejem, więc muszę zdradzać? Nie sądzę, a kwestia kultury nierzadko mija się z rzeczywistością (np. mit głupiej blondynki dla tych, którzy nie mają pojęcia o genetyce).
(...)dla większości gejów, jakich poznałem, najważniejszy był seks byle gdzie, z byle kim i nieobce były im skoki w bok (spotkałem się też z takimi obrazami w kulturze, nawet tej wpisującej się w "nurt LGBT"), to chyba o czymś świadczy?(...)@ marcelq: Skoro powinno być tak, że każdy sobie rzepkę skrobie, to po co nam te organizacje i kampanie?
Może to świadczyć co najwyżej o tym, że po prostu takich masz znajomych i/lub obracasz się w takich kręgach. Moje doświadczenia są zgoła odmienne, choć również znam osoby, u których z wiernością jest na bakier. Nie definiuje to jednak mnie w żaden sposób. Jestem gejem, więc muszę zdradzać? Nie sądzę, a kwestia kultury nierzadko mija się z rzeczywistością (np. mit głupiej blondynki dla tych, którzy nie mają pojęcia o genetyce).
Nieco melodramatyczny i przesłodzony przekaz, ale przypuszczam, iż właśnie takie było założenie autorów kampanii. Jeśli reklama miała być wzruszająca dzięki udowodnieniu widzom, że przecież żyjemy podobnie i z tego tytułu oczekujemy adekwatnego traktowania... to trudno mi jednoznacznie określić, czy cel faktycznie zostanie osiągnięty. Spodziewam się rozmaitych reakcji: począwszy od euforii liberałów przez kontynuowanie ignorancji aż po furię konserwatystów. Mimo wszystko nie można zaprzeczyć, że film pod względem technicznym jest bez zarzutów i z ciekawością obejrzałabym alternatywną wersję o homoseksualnych kobietach.




















































































1
0






















