wish:
nie było mnie tam i nie wiem jak to wyglądało, ale nadal upierać się będę ze wśród tych najagresywniejszych paru studentów czy szanowanych obywateli by się znalazło, proponuje obejrzeć np "Klatkę" Latkowskiego i zobaczyć kim są uczestnicy tzw. ustawek (żeby nie było, tez mnie to zdziwiło :) ) A co do Gustawa Le Bona, z chęcią przeczytam ; dzięki :)
android:
Przypuszczam, że źle to zabrzmi - zwłaszcza w kontekście tego, że sama całe życie walczę ze stereotypizacją, ale "chłopcy" (przynajmniej ci najbardziej agresywni), którzy pojawili się w środę nie wyglądali na "studentów" bądź osoby na "wysokich stanowiskach" :) Ale przyznaję rację co do psychologii tłumu, na marginesie polecam w tym temacie ciągle aktualną książeczkę Gustawa Le Bona.
wish:
na " takie osoby" czyli jakie? Myślisz że studenci czy osoby na wysokich stanowiskach nie mogą być chamscy bezczelni i agresywni; tego typu zachowania nie są przypisane do konkretnej grupy społecznej, a jeszcze gdy zadziała 'psychologia tłumu"(to nie musi być duży tłum, 15 osób wystarczy) gdzie jedni drugich "nakręcają"; to nawet babcie w beretach robią się agresywne i niebezpieczne ;)
android:
Uwierz, że ci, którzy "eskortowali" nas wraz z policją nie wyglądali na takie osoby. Agresja, chamstwo, bezczelność i poczucie bezkarności. I chociaż to nie moje pierwsze spotkanie z "chuliganami" - pierwszy raz w życiu miałam poczucie, że gdyby nie policja to by nas chyba pozabijali... Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której musielibyśmy się rozchodzić po zmroku...
Paru młodziaków trzymało flagi z falangą, potem się zmyli (pewnie przerwa w szkole się skończyła).
danny80:
Zdziwił byś się ilu wśród nich studentów i osób na całkiem konkretnych stanowiskach, w brew pozorom to nie jest banda niedouczonych tępaków bez pracy, gdyby tak było nie było by powodu żeby się nimi przejmować.
ONR-y łatwiej nie mając pracy i nie studiując mogą sobie pozwolić na bywanie gdzie się im podoba.
Zdziwił byś się ilu wśród nich studentów i osób na całkiem konkretnych stanowiskach, w brew pozorom to nie jest banda niedouczonych tępaków bez pracy, gdyby tak było nie było by powodu żeby się nimi przejmować.
Uwierz, że ci, którzy "eskortowali" nas wraz z policją nie wyglądali na takie osoby. Agresja, chamstwo, bezczelność i poczucie bezkarności. I chociaż to nie moje pierwsze spotkanie z "chuliganami" - pierwszy raz w życiu miałam poczucie, że gdyby nie policja to by nas chyba pozabijali... Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której musielibyśmy się rozchodzić po zmroku...
Paru młodziaków trzymało flagi z falangą, potem się zmyli (pewnie przerwa w szkole się skończyła).
na " takie osoby" czyli jakie? Myślisz że studenci czy osoby na wysokich stanowiskach nie mogą być chamscy bezczelni i agresywni; tego typu zachowania nie są przypisane do konkretnej grupy społecznej, a jeszcze gdy zadziała 'psychologia tłumu"(to nie musi być duży tłum, 15 osób wystarczy) gdzie jedni drugich "nakręcają"; to nawet babcie w beretach robią się agresywne i niebezpieczne ;)
Przypuszczam, że źle to zabrzmi - zwłaszcza w kontekście tego, że sama całe życie walczę ze stereotypizacją, ale "chłopcy" (przynajmniej ci najbardziej agresywni), którzy pojawili się w środę nie wyglądali na "studentów" bądź osoby na "wysokich stanowiskach" :) Ale przyznaję rację co do psychologii tłumu, na marginesie polecam w tym temacie ciągle aktualną książeczkę Gustawa Le Bona.
nie było mnie tam i nie wiem jak to wyglądało, ale nadal upierać się będę ze wśród tych najagresywniejszych paru studentów czy szanowanych obywateli by się znalazło, proponuje obejrzeć np "Klatkę" Latkowskiego i zobaczyć kim są uczestnicy tzw. ustawek (żeby nie było, tez mnie to zdziwiło :) ) A co do Gustawa Le Bona, z chęcią przeczytam ; dzięki :)
android:
Przypuszczam, że źle to zabrzmi - zwłaszcza w kontekście tego, że sama całe życie walczę ze stereotypizacją, ale "chłopcy" (przynajmniej ci najbardziej agresywni), którzy pojawili się w środę nie wyglądali na "studentów" bądź osoby na "wysokich stanowiskach" :) Ale przyznaję rację co do psychologii tłumu, na marginesie polecam w tym temacie ciągle aktualną książeczkę Gustawa Le Bona.
wish:
na " takie osoby" czyli jakie? Myślisz że studenci czy osoby na wysokich stanowiskach nie mogą być chamscy bezczelni i agresywni; tego typu zachowania nie są przypisane do konkretnej grupy społecznej, a jeszcze gdy zadziała 'psychologia tłumu"(to nie musi być duży tłum, 15 osób wystarczy) gdzie jedni drugich "nakręcają"; to nawet babcie w beretach robią się agresywne i niebezpieczne ;)
android:
Uwierz, że ci, którzy "eskortowali" nas wraz z policją nie wyglądali na takie osoby. Agresja, chamstwo, bezczelność i poczucie bezkarności. I chociaż to nie moje pierwsze spotkanie z "chuliganami" - pierwszy raz w życiu miałam poczucie, że gdyby nie policja to by nas chyba pozabijali... Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której musielibyśmy się rozchodzić po zmroku...
Paru młodziaków trzymało flagi z falangą, potem się zmyli (pewnie przerwa w szkole się skończyła).
danny80:
Zdziwił byś się ilu wśród nich studentów i osób na całkiem konkretnych stanowiskach, w brew pozorom to nie jest banda niedouczonych tępaków bez pracy, gdyby tak było nie było by powodu żeby się nimi przejmować.
ONR-y łatwiej nie mając pracy i nie studiując mogą sobie pozwolić na bywanie gdzie się im podoba.
Zdziwił byś się ilu wśród nich studentów i osób na całkiem konkretnych stanowiskach, w brew pozorom to nie jest banda niedouczonych tępaków bez pracy, gdyby tak było nie było by powodu żeby się nimi przejmować.
Uwierz, że ci, którzy "eskortowali" nas wraz z policją nie wyglądali na takie osoby. Agresja, chamstwo, bezczelność i poczucie bezkarności. I chociaż to nie moje pierwsze spotkanie z "chuliganami" - pierwszy raz w życiu miałam poczucie, że gdyby nie policja to by nas chyba pozabijali... Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której musielibyśmy się rozchodzić po zmroku...
Paru młodziaków trzymało flagi z falangą, potem się zmyli (pewnie przerwa w szkole się skończyła).
na " takie osoby" czyli jakie? Myślisz że studenci czy osoby na wysokich stanowiskach nie mogą być chamscy bezczelni i agresywni; tego typu zachowania nie są przypisane do konkretnej grupy społecznej, a jeszcze gdy zadziała 'psychologia tłumu"(to nie musi być duży tłum, 15 osób wystarczy) gdzie jedni drugich "nakręcają"; to nawet babcie w beretach robią się agresywne i niebezpieczne ;)
Przypuszczam, że źle to zabrzmi - zwłaszcza w kontekście tego, że sama całe życie walczę ze stereotypizacją, ale "chłopcy" (przynajmniej ci najbardziej agresywni), którzy pojawili się w środę nie wyglądali na "studentów" bądź osoby na "wysokich stanowiskach" :) Ale przyznaję rację co do psychologii tłumu, na marginesie polecam w tym temacie ciągle aktualną książeczkę Gustawa Le Bona.
danny80:
eh... jak już pisałem nie podejmę się próby zrozumienia i ewentualnego przekierowania twojego toku myślowego
Androidzie. Nie zachowuj się tak jakbyś był tu od przedwczoraj. To nie była twoja pierwsza wypowiedź. Można powiedzieć, że masz już wyrobioną "markę".
eh... jak już pisałem nie podejmę się próby zrozumienia i ewentualnego przekierowania twojego toku myślowego
Androidzie. Nie zachowuj się tak jakbyś był tu od przedwczoraj. To nie była twoja pierwsza wypowiedź. Można powiedzieć, że masz już wyrobioną "markę".
A ja wyjatkowo popre Androida: NOPowcy czy nacjonalisci-konserwatysci nie pochodza wylacznie z jakiejs konkretnej grupy spolecznej. Demonstruja w wiekszosci faktycznie glownie mlodzi i bez perspektyw, ale juz np. na debatach podsylaja swoich think-tankowych bossow (mizeria), ktorzy jednak nie wygladaj na palkarzy z blokowiska. Po prostu wygodnie miec idiotow, ktorzy beda ryzykowac wlasne karki dla zle pojetego interesu spolecznego, a Ci lepiej usytuowani (zarowno pod wzgledem kapitalu finansowego, jak i kulturowego) nie beda zazwyczaj wystawiac sie na szwank.
wish:
na " takie osoby" czyli jakie? Myślisz że studenci czy osoby na wysokich stanowiskach nie mogą być chamscy bezczelni i agresywni; tego typu zachowania nie są przypisane do konkretnej grupy społecznej, a jeszcze gdy zadziała 'psychologia tłumu"(to nie musi być duży tłum, 15 osób wystarczy) gdzie jedni drugich "nakręcają"; to nawet babcie w beretach robią się agresywne i niebezpieczne ;)
android:
Uwierz, że ci, którzy "eskortowali" nas wraz z policją nie wyglądali na takie osoby. Agresja, chamstwo, bezczelność i poczucie bezkarności. I chociaż to nie moje pierwsze spotkanie z "chuliganami" - pierwszy raz w życiu miałam poczucie, że gdyby nie policja to by nas chyba pozabijali... Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której musielibyśmy się rozchodzić po zmroku...
Paru młodziaków trzymało flagi z falangą, potem się zmyli (pewnie przerwa w szkole się skończyła).
danny80:
Zdziwił byś się ilu wśród nich studentów i osób na całkiem konkretnych stanowiskach, w brew pozorom to nie jest banda niedouczonych tępaków bez pracy, gdyby tak było nie było by powodu żeby się nimi przejmować.
ONR-y łatwiej nie mając pracy i nie studiując mogą sobie pozwolić na bywanie gdzie się im podoba.
Zdziwił byś się ilu wśród nich studentów i osób na całkiem konkretnych stanowiskach, w brew pozorom to nie jest banda niedouczonych tępaków bez pracy, gdyby tak było nie było by powodu żeby się nimi przejmować.
Uwierz, że ci, którzy "eskortowali" nas wraz z policją nie wyglądali na takie osoby. Agresja, chamstwo, bezczelność i poczucie bezkarności. I chociaż to nie moje pierwsze spotkanie z "chuliganami" - pierwszy raz w życiu miałam poczucie, że gdyby nie policja to by nas chyba pozabijali... Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której musielibyśmy się rozchodzić po zmroku...
Paru młodziaków trzymało flagi z falangą, potem się zmyli (pewnie przerwa w szkole się skończyła).
na " takie osoby" czyli jakie? Myślisz że studenci czy osoby na wysokich stanowiskach nie mogą być chamscy bezczelni i agresywni; tego typu zachowania nie są przypisane do konkretnej grupy społecznej, a jeszcze gdy zadziała 'psychologia tłumu"(to nie musi być duży tłum, 15 osób wystarczy) gdzie jedni drugich "nakręcają"; to nawet babcie w beretach robią się agresywne i niebezpieczne ;)
android:
Uwierz, że ci, którzy "eskortowali" nas wraz z policją nie wyglądali na takie osoby. Agresja, chamstwo, bezczelność i poczucie bezkarności. I chociaż to nie moje pierwsze spotkanie z "chuliganami" - pierwszy raz w życiu miałam poczucie, że gdyby nie policja to by nas chyba pozabijali... Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której musielibyśmy się rozchodzić po zmroku...
Paru młodziaków trzymało flagi z falangą, potem się zmyli (pewnie przerwa w szkole się skończyła).
danny80:
Zdziwił byś się ilu wśród nich studentów i osób na całkiem konkretnych stanowiskach, w brew pozorom to nie jest banda niedouczonych tępaków bez pracy, gdyby tak było nie było by powodu żeby się nimi przejmować.
ONR-y łatwiej nie mając pracy i nie studiując mogą sobie pozwolić na bywanie gdzie się im podoba.
Zdziwił byś się ilu wśród nich studentów i osób na całkiem konkretnych stanowiskach, w brew pozorom to nie jest banda niedouczonych tępaków bez pracy, gdyby tak było nie było by powodu żeby się nimi przejmować.
Uwierz, że ci, którzy "eskortowali" nas wraz z policją nie wyglądali na takie osoby. Agresja, chamstwo, bezczelność i poczucie bezkarności. I chociaż to nie moje pierwsze spotkanie z "chuliganami" - pierwszy raz w życiu miałam poczucie, że gdyby nie policja to by nas chyba pozabijali... Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której musielibyśmy się rozchodzić po zmroku...
Paru młodziaków trzymało flagi z falangą, potem się zmyli (pewnie przerwa w szkole się skończyła).
danny80:
hmm,widzę że mój komentarz uznałeś za próbę obrony tych ludzi przed pomówieniami, i że identyfikuje się z tymi ludźmi... gratulacje; jednak nie podejmę się próby wyjaśnienia Ci jaki był sens mojej wypowiedzi
No tak. Witamy frondę. :]
hmm,widzę że mój komentarz uznałeś za próbę obrony tych ludzi przed pomówieniami, i że identyfikuje się z tymi ludźmi... gratulacje; jednak nie podejmę się próby wyjaśnienia Ci jaki był sens mojej wypowiedzi
zagubionyxchaos:
O, ja jestem z kolei za tym, zeby narzekac. Niech bedzie wiadomo, ze cos nam nie pasuje. Ale zgadzam sie - trzeba sie ruszyc i cos z tym, co nam nie pasuje zrobic. Nikt za nas nie bedzie walczyl ani pracowal, nie liczmy na to.
To może przestańmy narzekać jak to nam źle, jak o nas nikt nie szanuje i - zróbmy coś. Zorganizujmy się. Razem. Solidarnie. Ni pozwalajamy się zastraszyć. Walczmy.
O, ja jestem z kolei za tym, zeby narzekac. Niech bedzie wiadomo, ze cos nam nie pasuje. Ale zgadzam sie - trzeba sie ruszyc i cos z tym, co nam nie pasuje zrobic. Nikt za nas nie bedzie walczyl ani pracowal, nie liczmy na to.



































1
0






















