W zeszłym tygodniu donosiliśmy o protestach wywołanych próbą przeforsowania w Petersburgu prawa, które za "Publiczne akcje mające na celu propagowanie sodomii, lesbianizmu, biseksualizmu, transgenderyzmu wśród nieletnich" będzie karać obywateli wysokimi grzywnami. Prawdopodobnie pod naciskiem światowej opinii publicznej miejskie władze postanowiły odroczyć debatę nad ustawą, tłumacząc swoją decyzję potrzebą sprawdzenia wszystkich "aktów prawnych". W ostatnich dniach władze miasta podjęły decyzję, że ustawa nie będzie rozpatrywana przed wyborami do Dumy, które odbędą się w niedzielę. Petersburska organizacja LGBT, "Coming Out", wraz z festiwalem filmów LGBT "Side by side", przygotowała film wzywający obywateli do opamiętania się.
W całej Rosji odbyły się liczne protesty, ponad 220 tys. oburzonych osób podpisało się pod petycją All Out przeciwko "ustawie, która uciszy miliony". "Różnorodne społeczeństwo=silne społeczeństwo" - przekonują autorzy kampanii "Razem zatrzymajmy homofobię!":
4 grudnia wybory do rosyjskiej Dumy. Żadna z siedmiu zarejestrowanych partii nie ujęła w swych programach kwestii LGBT. Największym poparciem cieszy się centrowa Jedna Rosja Władimira Putina, która ma władzę w Petersburgu.