Ta książka jest toksyczna, polega na oskarżaniu kolejnych narodów i tyle. Natomiast jakiegoś pomysłu lub dobrego warsztatu literackiego nie uświadczysz. To się czyta jak gorszą kopię Super Expressu lub Faktów. Żenada
Przeczytałem książkę w trakcie wrześniowych wakacji w Polsce, w Bieszczadach. To kawal bardzo dobrej literatury. Dla mnie jedna z ciekawszych rzeczy jakie przeczytałem w tym roku. Tsiolkas opowiada historie podróży młodego Australijczyka do Europy. Zaczyna się ona w jej kolebce Atenach, gdzie fotograf przybywa na wystawę zdjęć a potem wyrusza do kolejnych europejskie miast. Podróż to faktycznie dziwna. Ma w sobie cos z wariacjci na temat Odysei, w której duchy przeszłości mieszają się ze współczesnością. Mamy wiec z jednej strony wędrówkę bohatera przez łóżka kolejnych przygodnych kochanków, zużyte prezerwatywy na tle odrestaurowanych kamienic, brak moralności, krwiożerczy globalizm, antysemityzm i wreszcie terroryzm we współczesnej Europy. Z drugiej strony przeszłość, która pojawia się z chwila gdy Issak przybywa do rodzinnej wioski matki. Wtedy na jednym z wykonanych zdjęć zauważa postać dziwnego chłopca. Tak oto na karty powieści wkracza mistyczny demon starego świata i widmo holocaustu. Ja osobiście bardzo lubię takie połączenia. Sam watek holokaustu, czasem przywodził mi na myśl obrazy z " Malowanego ptaka" Kosinskiego. Oczywiście żeby dowiedzieć się kim jest demon, dlaczego pojawił się bohaterowi, i jak wpłynie to na jego życie trzeba przeczytać powieść. Na pewno nie jest to książka łatwa i przyjemna.Nie jest to panegiryk literatury gejowskiej, choć o bohatera-geja życiu, miłościach i seksie jest sporo. Duzo tam natomiast gorzkiej prawdy o nas, mieszkańcach Europy, mrocznej, brudnej. Moze dlatego ksiazka wzbudza sporo negatywnych emocji u czytelników.










Isaac, młody australijski fotografik greckiego pochodzenia, wyrusza w podróż po Europie: Ateny,Wenecja, Praga, Berlin, Paryż, Amsterdam, Londyn. Zainspirowany opowieściami ojca wyobraża sobie Stary Świat jako kolebkę cywilizacji, wyrafinowaną i dostatnią krainę pełną skarbów kultury. Współczesna Europa okazuje się jednak światem zglobalizowanym i zunifikowanym; pod fasadą nowoczesności Isaac odkrywa kontynent naznaczony przez krwawe doświadczenia historii i wyrokiem koszmarnej przeszłości skazany na wieczną udrękę. Isaaca zaczyna prześladować demon, będący nie tyle pospolitym duchem rodem z horroru, ile metaforą klątwy Holocaustu, ciążącej – jak sugeruje autor – nad całą Europą. W oczach Isaaca płaszczyk konsumpcjonizmu i kulturowej unifikacji w zjednoczonej Europie okazuje się skrywać wszechobecną nędzę, wyzysk i zbrodnie oraz głęboko zakorzenione antagonizmy rasowe i narodowościowe.







0
0


















