Umarł król - niech żyje król
Wspomnienia po klubie Paradise

Pavarotti w klubie Paradise
Nie tak dawno gejowskim środowiskiem w całym kraju wstrząsnęła informacja iż kultowa i najdłużej istniejąca dyskoteka gejowska Paradise, została zamknięta. Ten istniejący od 9 lat klub, jeszcze 3-4 lata temu przeżywający okres swojej świetności dziś jest już trupem. Dzisiaj patrząc już z boku na zaistniałe zdarzenia, zastanawiam się dlaczego tak się stało? Czemu kultowy klub - miejsce szczęścia wielu, narodzin nowych miłości i związków został zamknięty. Wspominam Paradise z sentymentem, pracowałem tam przeszło 4 lata prowadząc karaoke,bale, imprezy charytatywne, koncerty i sylwestry. Paradise tętnił przecież życiem będąc żelaznym punktem clubbingu wekeendowego nie tylko dla mieszkańców Warszawy, ale i napływowców. Paradise był miejscem pielgrzymek, zorganizowanych grup gej-les przyjeżdzających z najodleglejszych miejscowości Polski z nadzieją na wspólną zabawę i poznanie tego jedynego, jedynej. Środowe, piątkowe i sobotnie dyskoteki tętniły życiem do maja 2004 roku. Właśnie wtedy rozpoczęła się agonia klubu. I choć lokal reanimowano wszelkimi sposobami to klientów było coraz mniej. Zostali ci najwierniejsi.
Na pewno otwarcie konkurencyjnego Toro, przyśpieszyło śmierć Raju. Cóż - gospodarka wolnorynkowa rządzi się swoimi niezmiennymi prawami: "wygrywa ten, kto zaproponuje lepszą i tańszą ofertę". Nie mam tutaj znaczenia czy docelowa grupą są geje, lesbijki, blokersi czy inni. Po prostu, rynek dyktuje warunki. Dziś zostały tylko wspomnienia. Na scenie Paradise, występowały największe gwiazdy polskiej sceny Drag Queen: Marylin i Żaklina. Tutaj karierę zaczynała Lola Lou, występując w dziurawych rękawiczkach - dziś wielka gwiazda i piosenkarka. Bywały tutaj wielkie gwiazdy polskiej sceny rozrywkowej: Alicja Majewska, Andrzej Piaseczny, Ewa Bem, Waldemar Kocoń i inni. W Paradise była tez Jolanta Kwaśniewska. Dzisiaj to już wspomnienia. Szanujmy wsopmnienia - jak mówi piosenka.
Klub Toro pęka w szwach. Te same twarze co w Paradise za czasów świetności. No cóż. Swiat się kręci dalej. Niebawem otworzy się nowa gejowska dyskoteka... Umarł król niech zyje król!
Pavarotti
Najnowsze oferty last minute
|

|
blondi i bruni (niezalogowany)
2005.11.15 20:42
Macie racje, mit, klatka do tańczenia nie wszystko zrobią. W Paradise brak było pomysłu na to coś, co przyciąga ludzi. Właściciele zapomnieli o zmianach wystroju, jakichś nowościach, środkach czyszczących wszechobecny brud, no i ta obsługa przy wejściu - nieuprzejma, arogancka, niby wpuszczali do willi brada pit'a w malibu
dick_powers (niezalogowany)
2005.08.28 17:04
Bez przesady. Nie ma po czym ronic lez. Paradise byl obrzydliwym, brudnym, zasyfionym miejscem, przypominajacym mi niedokonczona remize strazacka.
Moze kiedys rzeczywiscie byl "kultowym" klubem.
Tylko "kult" czego w tym klubie panowal?
Moze kult smierdzacego kibla???
Akurat zupełnie się z Tobą nie zgadzam – Majewska jest nadal wielka gwiazdą dla ogromnej części środowiska gejowskiego, o czym świadczą chociażby tłumy na jej koncertach w klubach gejowskich (nie tylko w Paradise).
sport (niezalogowany)
2005.08.23 21:28
Para padło z bardzo prostego powodu: muza, która niezmieniła się od lat; fatalny syf w kiblach; zbyt duzo heteryków.
Mmm (niezalogowany)
2005.08.23 13:37
A czy para nie padł właśnie dlatego, że zaczęły tam bywać Majewska i Kwaśniewska? :)) Powiedzmy sobie szczerze, ludzie chodzą do takich lokali nie po to, by oglądać przebrzmiałe gwiazdy i promujących się polityków.
http://dumnyzeswejorientacjigej.blox.pl
|
|
|