CSD 2005 w Berlinie

Fotorelacja z parady LGBT w niemieckiej stolicy


My tworzymy naszą Europę
motto tegorocznych obchodów CSD w Berlinie
W minioną sobotę, 25 czerwca, odbył się 27. Christopher Street Day w Berlinie. CSD organizowany jest co roku w różnych miastach świata dla upamiętnienia rozruchów w barze "Stonewall Inn" w Nowym Jorku w 1969 r. Od Berlina dzieli nas zaledwie kilkaset kilometrów (z Warszawy), ale mentalnie - cała epoka.

Już od samego przyjazdu - w piątek - byłam "atakowana" paradą. Informacje w radiu i telewizji - non-stop. Specjalny bilet na komunikację miejską - dwudniowy - z okazji CSD. Reklamy w metrze, napisy na stacjach...
W całej paradzie wzięło udział - według berlińskich mediów - około 550 tys. osób. Trudno jednakże jest tych uczestników policzyć, gdyż zwyczajem jest przyglądanie się przejazdowi i przejściu kawalkady ciężarówek-platform, motorów, rowerów i przebranych w niewyobrażalne stroje uczestników. Wtedy dopiero, w zależności od upodobań - obserwatorzy włączają się do wybranej platformy lub po prostu maszerują za wybraną "atrakcją".

Każda ważna partia polityczna miała swoją platformę - nawet partia chrześcijańska CDU. Oprócz tego oczywiście Zieloni, organizacje zajmujące się tematyką HIV/AIDS, "miśki", policja, służby oczyszczania miasta, zakład komunikacji miejskiej...Z pewnością o wszystkich nawet nie wiem. Z Polski przybyło ok. 1000 osób - przedstawiciele organizacji LGBT, portali, osoby prywatne.

Głośna muzyka, przebrani uczestnicy, bardzo bardzo kolorowi, uśmiechnięci, tańczący i pijący "sekt" czyli wino musujące - to wszystko cechuje owo święto. Nie można absolutnie porównać go do Parady Równości w Warszawie czy też Marszu Tolerancji w Krakowie. Te imprezy maja po prostu zupełnie inne cele. W Niemczech można zawierać związki partnerskie, tolerancja praktycznie funkcjonuje na bardzo wysokim poziomie. W Polsce natomiast domagamy się podstawowych praw, w mało sprzyjającej atmosferze, obrzucani inwektywami i przedmiotami ciężkimi.
Wielkim szokiem dla mnie było niezauważenie jakiegokolwiek przeciwnika owej parady, przecież chociaż jakiś jeden osobnik powinien się znaleźć! Tyle słyszy się o niemieckich neonazistach, młodych faszystach... Ale nie zobaczyłam żadnego głosu przeciw. A obserwowali nas różni ludzie: matki i ojcowie z małymi dziećmi, starsze osoby, osoby na wózkach inwalidzkich. I żadnego sprzeciwu. Być może dlatego, iż CSD stała się dla Berlina wizytówką, możliwością przyciągnięcia turystów, wreszcie - ma wymiar komercyjny. Przyjezdni muszą przecież gdzieś się przespać, coś zjeść i wydać pieniądze w licznych sklepach, knajpach, muzeach.

Na zakończeniu przemarszu, pod statuą Siegessoile, zebrały się ogromne tłumy, których końca nie było widać. Wszystkie przemówienia ważnych osobistości - burmistrza, policji, polityków - nawiązywały do zakazu Parady Równości w Warszawie, jako łamania podstawowych praw człowieka.

Dzięki uprzejmości Tomka Bączkowskiego, prezesa Fundacji Równości, miałam okazję zapoznać burmistrza Berlina - Klausa Wowereita oraz szefa policji berlińskiej.
To wszystko zrobiło na mnie ogromne wrażenie, a przede wszystkim tłumy, tłumy, tłumy...
Czy możemy na to liczyć za 30 lat w Polsce?

Yga Kostrzewa
Zdjęcia: Lambda Warszawa

Najnowsze oferty last minute 



Fotogaleria (fot. Lambda) 





































 Lambda

 CSD Berlin

artykuł IS
szukaj w hiacyncie
witryna WWW
e-mail
klip audio
klip video

podoba mi się nie podoba mi się
Jeśli chcesz określić że podoba Ci się lub nie najpierw się zaloguj.


ramzez...   (niezalogowany)   2005.07.10 19:14
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
bylem w tym roku na CSD i musze przyznac, ze bylem bardzo zawiedziony.. Z roku na rok coraz gprzej. Pomijam juz fakt, ze kolo 21.00 pod Zlota Eliza:) byl juz bez mala "polswietek" syf na ulicy.. ludzie ubzdryngoleni na umor... i chco nie che to musze prowiedziec. kilku polakow darlo sie na cale gardlo. jakis koszmar...
to chyba bylo moje ostatnie csd...
 
Wojtek (26) Warszawa   2005.07.01 16:31
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Podobają mi się Twoje zdjęcia, ale z pewnych wzgledów wolę te na Gaylife. ;-) ;-) ;-)
 
Yga Kostrzewa   (niezalogowany)   2005.07.01 9:29
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
jak widać można różnie patrzeć na te same rzeczy... było trochę golizny, ale raczej nagich torsów. widziałam 1 kobietę bez stanika, faceci byli czasem w gustownych majtkach. ale przede wszystkim było kolorowo/
 
szarykamyk   (niezalogowany)   2005.07.01 0:25
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Normalnie, no i nie ma, co na drugim zdjęciu naczelnego portalu hehehe
 
Archi   (niezalogowany)   2005.06.30 23:39
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Bylem w tym roku na CSD w Berlinie wraz z moim partnerem - było poprostu normalnie ,czyli tak jak być powinno w każdym cywilizowanym państwie prawa.Inna rzecz, że aż złość bierze kiedy można mieć porównanie parady w Berlinie i marszu(bo parada była z tego żadna) w Warszawie.Lata świetlne dzielą mentalność "Polaków" od mentalności Niemców.I pomyśleć,że jeszcze kilkadziesiąt lat temu to Niemcy byli tymi złymi.....Ech szkoda nerwów.Zapraszam na kolejne CSD w przyszłym roku.Mam nadzieję,że do tego czasu ja i mój Schatz będziemy już usankcjonowaną niemieckim prawem parą.Pozdrawiam.
 
Wojtek (26) Warszawa   2005.06.30 17:06
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Na tych zdjęciach CSD prezentuje siecałkiem grzecznie. Co innego na fotkach pokazanych na Gaylife.
 




Zaloguj się
konto:
hasło:
» logowanie

Zaloguj Zaloguj
» zarejestruj się za darmoi skorzystaj z wszystkich funkcji naszego portalu randka gej książki les gej lgbt

 
teraz wszystkich online: 455
Mamy już 79075 zarejestrowanych użytkowników.
Dołącz do największej społeczności gej&les w Polsce!

patronat




      czas generowania: 0.05 s.