Reportaż IS - Nowe Hali Gali w Krakowie
Wizja lokalna
Żeby uciąć od razu łeb wszystkim plotkom, pogłoskom i niedomówieniom: Popularny w Krakowie klub "Hali Gali" żyje, istnieje i ma się dobrze. Jego nowe wcielenie przy ulicy Gertrudy 7 to nie śmierć - ale reinkarnacja w nowym, doskonalszym ciele. Inna Strona odwiedziła "Hali Gali" i przekazuje Wam pierwsze wrażenia.
Nowy lokal jest równie dogodnie położony, co stary. Mieści się tuż przy Plantach, opodal kina "Wanda" i Poczty Głównej. Blisko stąd też do klubu "Hades". Kiedy składaliśmy naszą oficjalną wizytę, nie było jeszcze wskazującego drogę szyldu czy napisu. Zawisnąć ma za kilka dni. Ale i tak warto wiedzieć, że "Hali" mieści się w przejściu na parking pomiędzy hotelem "Monopol" a barem "Wegetariańskim". Okna są szczelnie zasłonięte kolorowymi zasłonami. Z Rynku idzie się tu dosłownie kilka minut. Tuż obok są przystanki wszystkich ważniejszych linii tramwajowych i autobusowych.
Wnętrze składa się z dwóch obszernych pomieszczeń. W pierwszym jest bar (samoobsługa). W drugim, ustawiono stoliki i krzesła. W rogu zachowała się jednak wygodna kanapa z starego "salonu". Nastrój tworzą pomalowano na jasne kolory ściany i przytłumione światło. Mimo, że lokal znajduje się w starej, 100-letniej kamienicy, jest nowocześnie. Nie wszystko jeszcze jest ukończone. Właściciel Jacek (słynna Miss Jacky) wiesza jeszcze obrazki, instaluje lampy. Ale ruch jest już spory. Co chwile otwierają się drzwi i pojawiają się znajome twarze. Jak widać - wieści w Krakowie roznoszą się szybko...
Ceny w Hali Gali są umiarkowane. Za piwo z sokiem i dwa 2 drinki (żubrówka z sokiem jabłkowym) zapłaciliśmy 20,50 PLN. Krytykantom można powiedzieć: Pojedźcie do Warszawy, a potem pogadamy. Obsługa - miła. Właściciel - prawie zawsze obecny. Toaleta - czysta, ale za mała. Rychło okaże się, że jedna kabina przy wypełnionym lokalu to za mało. Obawiam się, że zdesperowani będą zanieczyszczać okolicę, co ´bądzie powodem skarg. Dodatkowy pisuar bardzo by się przydał... Przebudowa nie byłaby aż tak bardzo kosztowna. Program artystyczny nie został jeszcze ustalony. Planowane są też dyskoteki i karty wstępu (foto)... Do tych ostatnich nastawiony jestem bardzo sceptycznie...ale to na razie plany.
Na razie cieszmy się, że "Hali" istnieje i że Krakowowi nie ubyło miejsca gdzie "można pójść". A przyczyny przeprowadzki? Jacek mówi: "W starym Hali Gali na Karmelickiej nie można było grać głośno muzyki. Cięgle były skargi, komisje... Dostałem ofertę przenosin do dawnego klubu bilardowego i zaryzykowałem".
IS życzy powodzenia!
[Hali Gali w przewodniku "Sami Swoi"]
Gościem "Hali Gali" była redakcja IS
OCENA:
| Położenie: |

|
| Szatnia: |

|
| Ceny: |

|
| Wystrój: |

|
| Serwis: |

|
| Wentylacja: |

|
| Czystość: |

|
Najnowsze oferty last minute
|

|
Aspire (niezalogowany)
2001.02.20 10:31
Jak wystroj w poprzednim lokalu tworzyl jeszcze jakis klimat tak w tej chwili nie ma tam ZADNEGO. Przyciemnione swiatlo ma chyba odwrocic uwage klientow od paskunych zolto-zilonych scian i nijakiego wystroju (stan na 16 lutego) niczym z podrzednego baru. A pomyslu z kartami wstepu juz nie skomentuje...
greg (niezalogowany)
2001.02.19 20:00
szczeze mowiac jak słyszałem o przeniesieniu do nowego lokalu myslałem ze bedzie to wiekszy i leprzy lokal niestety sie rozczarowalem, brak klimatyzacji,toaleta tylko jedna i trzeba stac w długiej kolejce zeby sie dostac,zadymine tak ze$siekiere mozna wieszac (chociaz sam pale to dlugo nie moge wysiedziec w tym smrodzie), w weckendy niema poprostu gdzie usiasc jak chce sie wypic piwko to trzeba sobie go wypic na stojaco,nie wyobrazam sobie wystepow czy dyskotek w tym lokalu poprostu niema na to miejsca .
krzyh (niezalogowany)
2001.02.19 1:23
Pomieszczenie tak zadymione od papierosow ze mozna je kroic nozem. Jedna hala jak w remizie, to juz nie to samo co stare Hali - nie ma tego klimatu :(
|
|
|