Polska twarz i polski ryj

Krakowski marsz tolerancji


Czoło pochodu (© GAYLIFE)
Gdybyśmy żyli w normalnym, demokratycznym kraju, o wydarzeniu takim jak piątkowa manifestacja gejów i lesbijek w Krakowie nie byłoby co pisać. Jak słusznie zauważył korespondent dziennika Rzeczpospolita, pochód "w niczym nie przypominał głośnych parad gejów i lesbijek pokazujących się w krzykliwych strojach i całujących się publicznie" (choć tego właśnie najbardziej oczekiwała krakowska czarna sotnia). Po prostu: O wyznaczonej godzinie zebrało się około półtora tysiąca osób, którym przyglądało się kilkakrotnie więcej mieszkańców Krakowa i pod flagami i transparentami wyruszyło spokojnie wyznaczoną trasą. Niestety - nie żyjemy w normalnym kraju i dlatego jest co pisać.

Krakowski marsz tolerancji stał się konfrontacją. Stało się tak na przekór wszystkim planom organizatorów i wbrew woli uczestników pochodu. Już na dwa tygodnie przed rozpoczęciem festiwalu "Kultura dla Tolerancji", w mieście zawiązała się szeroka koalicja protestu "przeciw demoralizacji i wynaturzeniom" z udziałem władz samorządowych, Ligi Polskich Rodzin, PiS, Platformy Obywatelskiej i fundamentalistycznych organizacji katolickich. Protestującym błogosławieństwa udzielił metropolita krakowski kardynał Macharski. Wyłamał się tylko SLD. Jeśli ktoś z Czytelników sądzi, że takie ponadpartyjne koalicje są zjawiskiem dziwnym - myli się głęboko. Kiedy chodzi o obskurantyzm, prywatę i wstecznictwo, krakowskie elity polityczne doskonale z sobą współpracują. Prasa odkryła właśnie, że istnieje tajne porozumienie dotyczące obsady intratnych stanowisk komunalnych wypracowane w pocie czoła przez protagonistów LPR, PiS i PO.

To właśnie dzięki temu ponadpartyjnemu porozumieniu, skinole i kibole mogli w Krakowie do woli rzucać kamieniami i jajkami (oberwało mi się zaraz na początku marszu), wrzeszczeć "wypierdalać", "pedały" i "zboczeńcy" a policja, pomimo wielkiej koncentracji sił i środków dała pokaz bierności i bezradności nie potrafiąc ochronić spokojnie demonstrujących ludzi przed zwierzęcą agresją łysych bandytów z Młodzieży Wszechpolskiej i krakowskich szalikowców.

Krakowski marsz tolerancji pokazał, że ogromna większość polskich polityków nie pojmuje na czym polega demokracja. Nie przyjmuje do wiadomości że prawa człowieka przysługują wszystkim obywatelom - bez wyjątku. Nie rozumie, że bierność w obliczu zagrożenia ze strony faszystowskich bojówek uderza nie tylko w nielubianych przez nich homoseksualistów - ale w państwo, w jego system i stabilność. Kiedy przyglądałem się działaczom Wszechpolaków i LPR, dowodzącym karnymi grupami szturmowymi łysoli pod Wawelem ("wy na prawo - wy na lewo, ci tutaj, położyć się, wstać, walić ich") pomyślałem że tak musiały wyglądać początki hitlerowskiej SA, która sterroryzowała całe Niemcy, umożliwiając dojście do władzy narodowych socjalistów. Do tego brunatnego bagna weszli z lubością krakowscy politycy, którzy na codzień wycierają sobie gębę frazesami o "świętościach", "wartościach", "demokracji" i "swobodach obywatelskich" a także aspirują do najwyższych stanowisk w państwie.

Krakowski marsz tolerancji pokazał polską twarz. Szli w pochodzie politycy, którzy nie boją się głośno manifestować swych poglądów "w drażliwych kwestiach". Były tłumy młodzieży. Szli dziennikarze, artyści i pracownicy naukowi krakowskich wyższych uczelni. Byli na trasie przemarszu ludzie, którzy uśmiechali się, machali przyjaźnie rękami, albo po prostu przyglądali się z ciekawością. Ten właśnie widok wywarł na mnie - uczestniku przemarszu największe wrażenie.

Pokazał się też polski ryj - karykaturalnie zniekształcony nienawiścią, tępy i prymitywny. Ryj nie tylko agresywnych i chamskich dresiarzy, ale starszych osób, które swą nienawiść celebrowały z modlitewnym namaszczeniem, zapluwając się wręcz w potoku obelg.

Miało być niewielkie wydarzenie, zorganizowane przez grupę młodych, idealistycznych działaczy. Wyszło wielkie malowidło, zwierciadlane odbicie obrazu naszego kraju, Polski. Kiedy widziałem, jak toczący pianę chuligani gonią po ulicach młodych gejów, żeby ich zniszczyć, pobić, zabić - przypomniały mi się sceny z filmów wojennych, łapanki Żydów, wszystkich którzy wyglądają inaczej, którzy nie są za a nawet przeciw.
Nie wiem dlaczego każda próba publicznej dyskusji o naszej zakłamanej obyczajowości wywołuje taką lawinę agresji, nienawiści i hipokryzji. Ta reakcja świadczy jednak o tym, że to nie homoseksualiści są chorzy, ale społeczeństwo polskie. I wymaga odważnej terapii.

Janusz Marchwiński



Podziękowania dla kolgów z magazynu GAYLIFE za udostępnienie zdjęć.

Najnowsze oferty last minute 



Krakowski marsz tolerancji w zdjęciach 

























 tolerancja.gej.net

 Magazyn GAYLIFE

artykuł IS
szukaj w hiacyncie
witryna WWW
e-mail
klip audio
klip video

podoba mi się nie podoba mi się
Jeśli chcesz określić że podoba Ci się lub nie najpierw się zaloguj.


strony:   1 2 3 4
666   (niezalogowany)   2006.01.09 9:39
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
chyba was popier.....
teraz chodzi im o to aby być równym , a jak to wywalczą to zaczna chciec miec rownierz mozliwość adopcji , czy nie zastanawialiscie sie nad tym , dziecie przeciez beda tylko przez nich krzywdzone. co takie dziecko odpowie w szkole gdy nauczycielka poprosi mame na wywiadówke a dziecko ma 2 tatusiów
 
Carter   (niezalogowany)   2005.02.06 6:25
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
zgadzam sie w 100% i przykro ze tak sie dzieje w polsce terapia jest napewno potrzebna
 
epimach   (niezalogowany)   2004.12.13 10:06
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Kochani, pier..... się we własnym gronie.
 
krzytom (?)   2004.06.21 15:16
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
to przecież tylko nawiązanie do tytułu przeboju Maanamu "Kraków - ocean wolnego czasu"

 
krzytom (?)   2004.06.21 15:12
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
dzięki!
 
Janusz   (niezalogowany)   2004.06.19 23:29
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Polanda Banane Republique
 
Max   (niezalogowany)   2004.05.18 13:54
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
No własnie wczoraj w TVP2 wieczorem byla debata na zywo... posłuchałem sobie, CO mówił Robert, żenujące, on w kółko powtarza te same hasła, choc robia sie juz nieaktualne, wypadł kiepsko, nieprzekonująco, blado... to niedobrze, bo dodatkowo pewne jego zachowania utrwalają obraz wytworzony w tzw. przeciwnikach gejów... Moze lepiej, by zajął sie dzialalnościa w SLD niż KPH.
 
Aldryg   (niezalogowany)   2004.05.13 21:06
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
A przeszedłbyś się główną ulicą miasta obejmując swojego chłopaka, albo chociaż pocałował go publicznie, tak jak to robią pary hetero?
Być homoseksualistą to nie tylko sypiać z facetami.
 
RICKO   (niezalogowany)   2004.05.12 13:38
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
Nie mów do mnie "misiu", bo sobie tego nie zycze, poza tym jesli chodzi o robienie czegos pozytecznego, to nic o mnie nie wiesz, więc uwazaj, co mówisz, pracuje, zajmuje sie ludźmi niepełnosprawnymi ( bez względu na orientacje seksualną), mam wielu przyajciól i wcale nie musze sie bic o ich akceptację, a mam ich dzieki temu, co robie, a nie dzieki temu, że jestem "przesladowanym" gejem. Pozdrawiam
 
Max   (niezalogowany)   2004.05.12 13:34
cytuj    zgłoś    podoba sięnie podoba się 0
 
.."nas reprezentować"?? a gdzie? w sejmie? na ulicy? każdy sam sie reprezentuje tym, co robi, jaki jest, praca, stosunkiem do innych.. nie potrzebuje, żeby ktoś w moim imieniu wychodził na ulicę walcząć z wyimagimowanym przesladowcą, bo przez to coraz trudniej mi mówic przyjaciołóm, że jestem gejem. Bo zaraz mówią: a , to ten od Biedronia, Kampanni itp itd. No thanks. sam sie reprezentuję.
 
strony:   1 2 3 4




Zaloguj się
konto:
hasło:
» logowanie

Zaloguj Zaloguj
» zarejestruj się za darmoi skorzystaj z wszystkich funkcji naszego portalu randka gej książki les gej lgbt

 
teraz wszystkich online: 455
Mamy już 79076 zarejestrowanych użytkowników.
Dołącz do największej społeczności gej&les w Polsce!

patronat




      czas generowania: 0.027 s.