I już po wyborach..."Chrześcijańskie wartości" poniosły klęskę
Jedynie senator Kazimierz Kutz ośmielił się nazwać sprawą po imieniu: w wyborach do Sejmu 2001 klęską poniosło hasło tzw. "wartości chrześcijańskich". Ugrupowanie, które wniosło ten pusty slogan do polityki poniosło sromotną, spektakularną porażkę. Jego przegrana kompromituje wszystkie te siły (na czele z Kościołem katolickim), które normy moralne i dogmaty jednego tylko wyznania pragnęły przeistoczyć w akty prawne, dotyczące całego społeczeństwa. Wbrew powszechnym lamentowi, nie sądzimy, by obecny skład Sejmu był gorszy od poprzedniego tylko dlatego, że w ławach poselskich zasiądzie Lepper, Wrzodak i Giertych. Nie ma bowiem istotnej różnicy pomiędzy fanatyzmem religijnym i wrogością wobec Unii Europejskiej wspomnianych a np. Alicją Grześkowiak czy posłanką Sobecką. W Sejmie zawsze znajdował się brunatno-czarny sektor. Jest i obecnie.
Zastanówmy się lepiej, co te wybory oznaczać mogą dla mniejszości seksualnej. Otóż bardzo wiele - i nic. Wszystko zależy od nas samych. Po raz pierwszy w historii polskiego parlamentaryzmu, w Sejmie znajdzie się spora grupa posłów, deklarujących sympatię dla sprawy naszego równouprawnienia i zwolenników programu szerzenia tolerancji. Zadaniem chwili jest utrzymanie i rozbudowanie z nimi kontaktu. Ze względu na wspomnianą brunatno-czarną kanapę, parlamentarzyści ci nie będą mieli łatwego życia. Możemy jednak z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że są to ludzie stabilni w poglądach i bardzo uparci. Przy ich pomocy, wiele możemy w Polsce zmienić.
Nie mamy naturalnie złudzeń, że nadchodząca kadencja Sejmu zakończy się cudem nad Wisłą w postaci powszechnej miłości bliźniego i tolerancji. Łatwiej jest jednak snuć plany i pracować, wiedząc, że nie jesteśmy już tak straszliwie osamotnieni. Sukces wyborczy osób, których poparliśmy - może się zatem stać i naszym sukcesem. Otwiera się bardzo szerokie pole do popisu dla starych i nowych organizacji. Dobrze by było zorganizować spotkanie najaktywniejszych działaczy po to, by zastanowić się nad strategią, rozdzielić zadania, opracować program zamierzeń. I z nową energią zabrać się do pracy.
Redakcja Innej Strony

|
redakcja IS (niezalogowany)
2001.10.05 22:41
No cóc - drogi i paplający adwersarzu... Na szacunek trzeba sobie zasłużyć. A jakoś nie możemy sobie przypomnieć, by ta "umiarkowana prawica" (która schroniła się teraz do PiS, LPR i PO) okazywała nam szacunek. Również i Tobie. A Twoje słownictwo wskazuje, że coś z niej z tego braku szacunku przejąłeś.
Krzysiek (niezalogowany)
2001.10.05 21:24
Czysta demagogia. I czesciowo bzdury! Tak sie sklada, ze akurat odpadla umiarkowana prawica, a oszolomy, ktore, "normy moralne i dogmaty jednego tylko wyznania pragnęły przeistoczyć w akty prawne, dotyczące całego społeczeństwa" akurat dostaly sie do Sejmu pod szyldem LPR. Trudno sie tez zgodzic, ze przegrana AWSP w wyborach jest "kompromitacja Kosciola". Wartosci chrzescijanskie nie sa pustym sloganem. To podstawa naszej cywilizacji ...
Czasem lepiej sie ugryzc w jezyk niz paplac za duzo. Wymagamy szacunku dla siebie, okazujmy go adwersarzom!
Pozdrawiam - opozycyjny wobec Waszych postaw politycznych, bardziej umiarkowany, Krzysiek :-)
simon (niezalogowany)
2001.09.25 10:37
Nie moge powiedziec inaczej niz SZOK! 40 % miejsc zajma przeciwnicy Unii Europejskiej, a 3 komietety sa nawet faszyzujace! (LRP, PiS, Samoobrona) Wspolczuje SLD, bo utworzyc wiekszosc albo podrzymywac rzad mniejszosciowy bedzie trudno! A wydawalo mi sie, ze choc przez 4 lata bedzie w tym nienormalnym kraju spokojniej.
Bartek (niezalogowany)
2001.09.25 2:26
Jeszcze trochę, a zamienię się w adwokata prawej strony sceny politycznej... :) Tu nie o to chodzi, że wszyscy są czyści - bo tak nie jest. Lewicy też można dołożyć, przypomnijmy sobie akcję Manickiego... Tyle że jak do tej pory nikt nie zapowiadał destrukcji w sposób tak bezpośredni jak czyni to dziś Lepper! I nad tym należy ubolewać. Nawiasem mówiąc, jest dla mnie fenomenem, że partia, co tu dużo mówić, prostaków zajmuje miejsca zarezerwowane do tej pory dla takiej UW...
redakcja IS (niezalogowany)
2001.09.25 0:44
A jakże! Czy pamiętasz słynną debatę o "Polski Cukier"???
Bartek (niezalogowany)
2001.09.25 0:04
"Zgadzam się z przedmwca...", ale z jednym wyjatkiem - moim zdaniem lament wokol obecnego skladu Sejmu jest calkowicie uzasadniony. Wystarczy poczytac wypowiedzi Leppera na temat jego przyszlej dzialalnosci sejmowej ("jesteśmy gotowi blokować obrady Sejmu, dopóki dana ustawa nie zostanie przyjęta, tak jak chcemy"). Przy calym swym religijnym zacietrzewieniu partie prawicowe z poprzedniej kadencji do takich czynow sie nie posuwaly....
|
|
|